Facebook Google+ Twitter

Wideo na odsiecz sędziom

Jest szansa, że sędziom piłkarskim przestaną przydarzać się błędy w ocenie sytuacji na boisku. Pomoc w postaci nagrań wideo może okazać się pomysłem przełomowym, a chętnych na wprowadzenie go w życie jest coraz więcej.

Możliwość korzystania z zapisów wideo w trackie spotkania piłkarskiego zawiera projekt polskiej Ekstraklasy SA. Sytuacje kontrowersyjne, w przypadku których sędziowie mogliby się opierać na zarejestrowanej powtórce, to rozstrzygnięcie czy: piłka minęła linię bramkową, czy doszło do faulu w polu karnym oraz celowego brutalnego zagrania. Podobny pomysł mają kluby angielskiej Premier League. Wymienione sytuacje mogą decydować o wyniku meczu, a sędziowskie pomyłki często ten wynik wypaczają. Nie dziwi więc dążenie klubów i ligowych władz do ograniczenia wspomnianych kontrowersyjnych sędziowskich werdyktów.

Kilka razy w ostatnim czasie pomyłki arbitrów działały na niekorzyść którejś z drużyn, a nawet ośmieszały sędziego. Tak było w przypadku Grahama Polla, który w trakcie mundialu usunął zawodnika z boiska dopiero po pokazaniu mu trzeciej żółtej kartki. Zawiedziona może się czuć drużyna Osasuny Pampeluna, która nie awansowała do Ligi Mistrzów tylko dlatego, że ekipie Hamburgera uznano gola zdobytego z podania ręką. Tu konsekwencje sięgają ogromnych sum pieniędzy. Za grę w elitarnej Champions League można przecież zarobić miliony, a drużyna z Hiszpanii została tej możliwości pozbawiona nie na skutek braku dyspozycji sportowej, a z powodu pomyłki sędziego.

Nawet najbardziej komentowane zdarzenie ostatnich finałów Mistrzostw Świata, czyli cios Zidane’a, po części wiąże się ze sprawą powtórek akcji w trakcie meczów. Trudno nie odnieść wrażenia, że kapitan reprezentacji Francji zobaczył czerwoną kartkę za karygodne zagranie właśnie dzięki udziałowi stadionowego telebimu. Sędzia prawdopodobnie zerknął na ekran i sugerował się nagranym obrazem pokazując czerwony kartonik legendarnemu piłkarzowi. Jak widać, powtórki mogą być pomocne w trakcie najważniejszych futbolowych spotkań. Tym bardziej dziwi postawa szefów FIFA, którzy odrzucają jakiekolwiek pomysły w tej materii, uzasadniając to banalnym twierdzeniem, że trzeba żyć z błędami. Szkoda, że włodarze światowej piłki nie wytłumaczą, kto odda klubom zabrane trofea i pieniądze.

Same ewentualne kwestie techniczne, na które również uskarżają się panowie z FIFA, można załatwić bez większych problemów. Czy sędzia będzie mógł od razu po kontrowersyjnej sytuacji spojrzeć na nagranie, czy zostanie wprowadzony jeszcze jeden arbiter koordynujący pracę boiskowych kolegów, nie robi to żadnej różnicy, jeśli ideą jest sportowa rywalizacja pozbawiona pomyłek. Czas na dokonanie ewentualnej korekty też nie powinien w brutalny sposób zakłócić tempa gry. A opory panów z kierownictwa związku może przekona głos tych, którzy są w centrum zainteresowania, czyli arbitrów. Ich jednoznaczne opowiedzenie się „za” będzie sygnałem dla władz, że może jednak warto choćby spróbować, jeśli ma to pomóc sędziom. Jak na razie tego głosu brak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Bardzo dobrze, niech wprowadzą zapis video, może chociaż troch mniej pomyłek będzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ma byc wideo podczas zwodów piłki noznej to tylko z dodatkowym sędzią, który na bierząco będzie oglądał powtórki i przekazywał je głównemu arbitrowi. Jednak takie rozwiązanie też nie jest dobre! A co jęsli sędzia przerwie akcje bo "będzie pewny" spalonego a jego tak naprwdę nie było? To co wróci napastnika do tej samej pozycjii? Wątpie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.