Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18566 miejsce

Widok na salę sejmową

Zaprzysiężenie prezydenta elekta śledziłam z wielką uwagą: w pewnym wieku wydarzenia historyczne mogą być ostatnimi, na jakie się patrzy. Moja skłonność do zwracania uwagi na szczegóły zaowocowała poniższymi obserwacjami.

Uroczystość zaprzysiężenia prezydenta RP odbyła się zgodnie z planem, przysięgę nowy prezydent zakończył słowami „tak mi dopomóż Bóg”, których chyba konstytucyjnie obowiązujący tekst nie zawiera, bo marszałek sejmu ich nie czytał. Nie sądzę, aby ten dodatek pomógł nowemu prezydentowi w oczach opozycji parlamentarnej, a również - w opinii krzyżowców z placu pod pałacem, ale biskupi je słyszeli, a o to przecież chodzi. Gdyby tego nie powiedział - słyszeliby ich brak tym bardziej.

Nieobecność Jarosława Kaczyńskiego była do przewidzenia; trzeba by się odznaczać wyjątkową klasą, aby zachować pozory, kamienną twarz i przełknąć ostateczny moment postradania wszystkiego na rzecz „jakiegoś człowieka”. Nie stało sił. Obecni na sali członkowie PiS demonstrowali niezwykłą, rzekłabym - żałobną powagę. To można zrozumieć, bo kilku z nich ma miejsca obok fotelowych ołtarzyków, gdzie pod portretami zmarłych są kwiaty; ale niestety, o ile wiem - nie ma karmy, napojów ani kadzidełek. Chyba straż marszałkowska nie pozwala, a szkoda: w zależności od zapachu mogliby okazywać swe uczucia w sposób bardziej ekspresyjny, a może nawet doznaliby wreszcie ukojenia duszy.

Wyjątek stanowiły dwie panie posłanki: jedna, której osobowości wieści sejmowe ani kamery telewizyjne nie eksponują - ni w pięć ni w dziewięć szczerzyła zęby, zapewne w przekonaniu, że ozdobi w ten sposób swe, urodziwe inaczej, oblicze. Druga - znana wszystkim doskonale z urody, figury, temperamentu, wykształcenia, spiewów estradowych, wrzasków komisyjnych oraz łez - raczyła przybyć na zaprzysiężenie prezydenta prawdopodobnie z braku miejsca do pracy. Pracy bowiem, niezwykle intensywnej, oddawała się pani Kempa w warunkach zupełnego dyskomfortu. Gadanina na Sali sejmowej, śpiewy jakieś oraz oklaski nie przerwały
wytrwałej bazgraniny w papierach, które pani posłanka przyniosła ze sobą. Pracowitość pani posłanki zwróciła kilkakrotnie uwagę jednej z kamer telewizyjnych i w ten sposób „zadanie zostało wykonane”: przyjść na salę, ale okazać demonstracyjnie całkowite dezinteresman dla "jakiegoś człowieka" oraz jednego z tych momentów, które bez względu na istnienie pani Kempy - do kalendarza w historii Polski wchodzą. Po zakończeniu pracy, pani posłanka obdarzyła kamerzystę widokiem swego zadka i w momencie aplauzu po przemowie prezydenta - ostatntacyjnie opusciła salę sejmowa.

Obserwując występ pani Kempy doszłam do wniosku, że Sejm RP nie zapewnia jej chyba godziwych warunków pracy. W związku z czym rzeczą słuszna byłoby, aby po kolejnych wyborach zatrudniono ją w jakiejś gminie, gdzie takie osobistości mogą jeszcze robić wrażenie, gdzie ciemny lud kupi "ałtorytet", a prezentowane maniery uznane zostaną za wielkomiejskie. Tak jej dopomóż Bóg.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (40):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.08.2010 10:31

Kaczyński dobił mnie wczoraj tłumaczeniem swojej nieobecności na zaprzysiężeniu Bronisława Prezydenta Komorowskiego.
Jeśli ktoś będzie próbował mnie przekonać że białe jest czarne to oficjalnie uznam go za głupca. I ten człowiek śmiał szastać hasłem, że Polska jest dla niego najważniejsza; pokazał, jak na jego postawę wpływają animozje i prywatne porachunki. Jest nie tylko mały wzrostem. Kaczyński wcale nie musi odejść, on po prostu już odszedł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Aleksandrze... Pani Bublewicz to PO:-) Niestety...

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Jadziu, dziękuję za przekaz, niestety nie miałem możliwości oglądania tej ważnej i podniosłej uroczystości. Zachowanie niektórych posłów było żenujące. Jakby nie patrzeć złamali też wszelkie normy prawne. TO JEST PRZECIEŻ ICH PRACA ZA KTÓRĄ OTRZYMUJĄ WYNAGRODZENIE. Ale dzień posumowania zbliża się szybkimi krokami. Czas rozliczenia z kadencyjnych dokonań już "puka do drzwi".

@Ewo, też bym protestował. Najprościej winę zrzucić na nic niewinne zwierzę. Człek ma problemy ze sobą i osobowością a lud argumenty na jego słabości wymyśla. Straszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zasady "dobrego wychowania" określa krąg kulturowy z którym się utożsamiamy. Podejrzewam, że posłanki Kempa i Bublewicz należą do społeczności pislamskiej.
Szacunek dla bystrości spojrzenia i dystans do kandelabrów...
:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

p.Rafale:
cyt: "Jakie może być ważniejsze wydarzenie dla posła lub senatora niż uczestnictwo w posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego? To ich obowiązek"

Otóz, to jest oczywista oczywistość, tylko, że Pana Prezesa powszechne normy zachowań nie dotyczą. On sam ustala co jest jego obowiązkiem, a co nie. Nikt nie ma prawa mu NIC narzucać.
Wciąż to powtarzam, ale eskalacja megalomanii u tego jegomościa postępuje w szybkim tempie, równolegle do wzrostu nienawiści, którą -szczególnie po śmierci brata-okazuje wobec większości inaczej myślących niż on obywateli (takie przynajmniej sprawia wrażenie). Szkoda, że media nie zignorują jego zachowań . Facet pasie się -niczym Paris Hilton-na medialnym szumie. Nadęte marsowe miny, obrażania się na naród, opluwanie adwersarzy...TPFUJ !!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponieważ nie oglądam Tv polskiej, to dzięki Pani Jadwidze mam obraz.
Ależ kabaret. Ludziom trzeba igrzysk i chleba. Z tym pierwszym to sobie zawsze poradzą, ale z drugim będzie kiepsko. Chleb musi zdrożeć, bo zboża zdrożały już o 100! % od kiedy płonie Rosja i w innych republikach pożary. 40 stopniowy upał dokończy zbiory.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Minutę ciszy zaordynował nowy marszałęk Sejmu, Schetyna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 06.08.2010 20:41

Zawsze wiedziałem, ze Jarosław ma kota :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adamie, Rafale, a ja bym jednak na kota nie zwalała winy za absencję na zaprzysiężeniu. Obawiam się bowiem, że całe odium skupi się na kocie pana Jarosława, a przecież nie w tym rzecz cała ma się z goła. Pozdrawiam z kotem na kolanach, nie przerywając ani na chwilę pisania tegoż komentarza. :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.