Srogiej lekcji koszykówki udzieliła widzewiankom drużyna z Polkowic. Łodzianki były tłem dla bezbłędnie grających podopiecznych Krzysztofa Koziorowicza, które wygrały po raz trzeci z rzędu i awansowały na 2. pozycję w tabeli Ekstraklasy.
Nie takiego zakończenia weekendu spodziewali się kibice koszykarek Widzewa. Świetnie spisujące się do tej pory łodzianki bardzo rozbudziły oczekiwania swoich sympatyków, dlatego tak wysoka porażka z rywalkami z Polkowic była dla wszystkich fanów zebranych w hali przy ul. Małachowskiego sporym rozczarowaniem.
Widzewianki z kolei zupełnie nie przypominały walecznej i ambitnej drużyny z poprzednich spotkań. Raził brak zrozumienia oraz fatalna skuteczność rzutów z gry (tylko 21 proc.) widzewianek. Podopieczne Miodraga Gajica były całkowicie odcięte od podań pod kosz, co wymusiło na drużynie próby rzutów z dystansu; jednak te były głównie niecelne. Momentami łodzianki wyglądały, jakby grały ze sobą po raz pierwszy w życiu. Beniaminkowi nie pomógł nawet powrót do zespołu pauzującej w ostatnim meczu z powodu choroby kapitan, Olgi Żytomirskiej. Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.52)
Wiek: 29 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Bieg Lwa. I półmaraton w podpoznańskim Tarnowie Podgórnym
(odsłon: +887)