Facebook Google+ Twitter

Widziałem ją tej nocy Drago Jančara. Życie kontra wojna

Duże kontrasty budzą zazwyczaj duże emocje. Tak jest i tutaj. Główna bohaterka, młoda i piękna Słowenka Veronika Zarnik to uosobienie dobroci, namiętności i miłości do życia. Jej przeciwnikiem jest ogarnięta II wojną światową Jugosławia.

 / Fot. J. LepiorzWokół stacjonują niemieckie wojska, zdesperowani w swojej walce słoweńscy powstańcy koczują w lasach, zwykli ludzie, zlęknieni o własną przyszłość stają się wobec siebie coraz bardziej podejrzliwi. Cóż to jednak dla Veroniki! Ona żyje tak, jakby żadna wojna nie miała racji bytu, nigdy nie istniała. W swojej pięknej posiadłości hoduje ukochane konie, organizuje przyjęcia dla okolicznych malarzy, poetów i pisarzy, kontempluje sztukę, spaceruje po łąkach, wzruszając się wschodami i zachodami słońca. Żyje. A to nie łatwe, gdy wszystko wokół przesiąknięte jest widmem okrutnej śmierci. Veronika to uosobienie uporu – trwa w swoim idyllicznym stanie ducha wbrew swoim czasom, ignorując doniesienia z frontów, oburzając się na jakąkolwiek formę przemocy. Jest odważna czy bezmyślna? Wypiera rzeczywistość a może po prostu w nią nie wierzy? Te wątpliwości rozstrzygnąć musimy sami.

Co istotne, Veronika nigdy nie przemawia do nas sama. Nie możemy „z pierwszej ręki” poznać jej myśli, źródeł jej namiętności i motywów jej zachowań. Zamiast tego dostajemy coś równie cennego, a może nawet cenniejszego – pięć opowieści o Veronice, snutych przez bliskie jej osoby, z których każda uwikłana jest w relację z nią w inny, zagmatwany sposób. Autor stosując ten zabieg pozwala nam dostrzec coś fascynującego – różnorodność ludzkich interpretacji i reakcji na opór młodej bohaterki wobec rzeczywistości. Jej matka, jej służąca, młody kochanek, zahukany parobek oraz poważny niemiecki doktor – każde z nich zostaje „napiętnowane” tą znajomością, nosi w duszy jej niezatarty ślad.

Joži, służąca w jej majątku, pełna jest podziwu dla swojej eleganckiej, dobrej i mądrej Pani, choć nie do końca rozumie jej motywy i emocje.

Stevan to młody żołnierz, szczerze wierzący w sens wojskowej służby, całym sercem oddany walce. Młoda, piękna kobieta szybko jednak wywraca jego świat do góry nogami, wywołując u niego zachowania i uczucia, o jakie nigdy wcześniej by się nie podejrzewał.

Relacja matki Veroniki to opis smutku, rozpaczy i zagubienia. Starsza pani, której mylą się już daty i nie do końca rozumie otaczający ją świat, w swojej porywczej córce próbuje szukać oparcia. Ta jednak daje jej raczej powody do niepokoju, albowiem nie zachowuje się tak, jak powinna zachowywać się młoda, uczciwa żona słoweńskiego arystokraty.
Zaskakujące emocje budzi Veronika w pozornie chłodnym i wycofanym niemieckim doktorze Horście. Nazywa ją zachwycającym zjawiskiem w barbarzyńskich czasach, jedynym, jasnym aż do bólu, wspomnieniem z czasów wojny. Wydaje się, że jego słowami przemawia do nas sam autor, krytykując czasy, w których szacunek zdobywają wyłącznie ci, którzy gotowi są walczyć lub poświęcić się całkowicie dla wspólnych idei. Nikt nie ceni tych, którzy chcą po prostu żyć, kochać bliźnich, naturę, zwierzęta, świat i czują się z tym dobrze. Taka jest właśnie Veronica. Prosta, pełna współczucia dla krzywdy każdego, obojętnie jakiej byłby narodowości. Niestety, przyszło jej żyć w czasach, w których ludzie gotowi są zabijać.
Młody parobek Jeranek również przechodzi przeobrażenie pod wpływem Veroniki. Jego Pani, która powierza w jego wprawne ręce opiekę nad swymi ukochanymi końmi, budzi w nim przede wszystkim zawstydzenie. Patrzy na niego zbyt długo i pyta o zbyt osobiste sprawy. Zahukany chłopiec źle interpretuje jej szlachetne motywy, ucieka przed otwartością, czuje się od niej gorszy a jednocześnie pożąda atrakcyjnej pracodawczyni. Jego zagmatwane uczucia stają się w końcu przyczyną tragedii.

Wśród tego wielogłosu brakuje relacji Leona, męża Veroniki, który przez całą powieść zdaje się być nieco z boku. Małomówny, wycofany, podczas przyjęć odmawia alkoholu i wcześnie kładzie się spać. Wydaje się, że jego punkt widzenia, emocje związane z młodą, szaloną żoną, dopełniłyby całości obrazu.

Veronika Zarnik i wojna to mieszkanka wybuchowa. Oddziałując z taką siłą na otaczające ją grono ludzi, budząc tak skrajne i intensywne emocje, ignorując zupełnie twarde wojenne prawa i brutalne mechanizmy, młoda kobieta nieświadomie dąży ku katastrofie. Przecież trwa wojna, wszystko co inne, nietypowe, niemal automatycznie przyciąga uwagę i staje się podejrzane. Nie ma możliwości, by zderzenie tych kontrastów mogło skończyć się dobrze.

Autor jest niezwykle blisko codzienności, prostych spraw, starając się w jakiś sposób uchwycić świat, który już przeminął, spłonął w pożarze wojny. Udało mu się jednocześnie poprzez ten pozornie prosty opis banalnych zdarzeń opisać zjawiska szersze - – walący się w posadach porządek przedwojennego świata, narastające antagonizmy pomiędzy ludnością serbską, chorwacką a niemieckim okupantem. Między wierszami łatwo wyczuć czający się w ludziach się strach, niepewność, podejrzliwość, wreszcie – narastającej agresję.

„Widziałem ją tej nocy” to swego rodzaju hołd dla tego, co w człowieku najważniejsze – dla prostego, dobrego życie, które okazuje się tak wątłe i słabe wobec szczególnego typu obłędu – obłędu bezsensownej wojennej agresji, wyhodowanej na strachu i poczuciu krzywdy.

Za "Widziałem ją tej nocy" Drago Jančar, jeden z najwybitniejszych współczesnych słoweńskich pisarzy, otrzymał Nagrodę „Kresnik” za najlepszą powieść 2010 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Książka faktycznie warta jest przeczytania. Pozdrawiam :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam Pana bardzo ciekawą recenzję i wszystko wskazuje, że pozycja "Widziałem ją tej nocy" Drago Jančara będzie w kolejce do przecztania. Nie wolno zapominać o tragediach tych ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra lekcja dla ludzkości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.