Pozycja materiału w rankingach:
We wtorek w Warszawie na placu Konstytucji odbył się wiec lewicy pod hasłem obrony konstytucji i świeckości państwa. Miejsce wiecu - pl. Konstytucji - wybrano ze względu na nazwę.
- Przyszliśmy tutaj po to, aby odzyskać nasze państwo, aby odzyskać przestrzeń publiczną która od dawna jest zawłaszczona przez symbole religijne – tymi słowami Katarzyna Piekarska (SLD) rozpoczęła wiec na pl. Konstytucji.
wierzymy, to miejmy to gorąco i bardzo głęboko w sercu, a nie róbmy z tego manifestacji politycznej - mówił Grzegorz Napieralski.
W podobnym tonie wypowiadali się też pozostali zgromadzeni. - Spotykamy się tutaj by rzeczywiście bronić konstytucji choć wierzymy, że kiedyś spotkamy się już nie po to by konstytucji bronić, tylko powiemy że konstytucja jest przestrzegana. To jest nasz cel. – mówił Jerzy Wenderlich (SLD).Zobacz także:
Artykuły
(61)
Galerie
(3)
Średnia ocen
(4.34)
Wiek: 25 | Miejscowość: Warszawa/Ustanów | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jenner 11.08.2010 11:30
W sprawie przenosin stolicy wyrażam kategoryczny sprzeciw w imieniu własnym i pozostałych krakowian - od czasów Zygmunta III Wazy mamy tu względną normalność i - niech tak zostanie...
Mieczysław Cenin 11.08.2010 11:19
>Tak naprawdę to nie tyle kościół jest tutaj winny, moim zdaniem, to państwo, które nieskutecznie broni nas przed lobbingiem kościoła, powoduje, że żyjemy w kraju, nieneutralnym światopoglądowo, nie w państwie świeckim, ale w państwie jednak katolickim.
Same eufemizmy i polityczna obłuda, ale teza słuszna : obecnie żyjemy w faktycznym państwie wyznaniowym, w którym oficjalnie jest łamana Konstytucja RP. Każda ekipa władzy dzieli się miejscem przy tzw korycie z polską wersją Krk. Lewica protestuje tylko w opozycji, kiedy jest przy władzy robi to samo. Dobrze jednak, że temat jest podejmowany, narasta świadomość, że komunizm , faszyzm i katolicyzm są jednako wrogie ludowi. A prawdziwy Bóg w trzech osobach to Władza, Kasa i Kłamstwo. Stworzyli go księża.
Mających wątpliwości zachęcam do lektury swoich artykułów, w których jasno wykładam na czym polega zło religii i Kościoła jako instytucji.
Tomasz Radochoński 11.08.2010 08:27
Dokładnie tak, Panie Zdzisławie. Tyle realnych (i kolosalnych) wyzwań - odkładana rok rocznie (i to w okresie koniunktury!!! -także przez 'szpanujace' teraz prospołecznością SLD, o PiS nie mówiąc) reforma finansów publicznych, reforma tak istotnych - a zupłenie niewydolnych i odrealnionych - systemów edukacji i nauki, przyciąganie inwestorów, rozwój nowych technologii - byśmy w Europie nie byli tanią siła roboczą.. - tyle wyzwań, a tu takie absurdy i tematy zastępcze wiecznie na czołówkach.
No i w efekcie - za mało naciska się na rząd w powyższych kwestiach,a więc i w sprawie większej liczby miejsc pracy, choćby dla tych 600 tysięcy absolwentów z mgr rok rocznie..
Nic dziwnego, że i w tym 'krzyzowym' momencie ludzie rozmawiają o pracy (zwłaszcza jakiejś sensownej i jakkolwiek rozwijającej - nie w drenujących mózgi korporacjach np).
....
A Plan B rzeczywiście świetne miejsce:))
Tomasz Radochoński 11.08.2010 07:49
Rozdział Kościoła od państwa powinien być oczywistością - a w obecnej sytuacji, absurdalnych zachowaniach zawłaszczania wiary do celów politycznych, rozgrywek krzyżem etc. - daje tylko możliwość 'popisania się' i zbierania punktów u wyborców przez SLD - które w innych sferach proponuje bardzo niewiele lub - zupełnie nierealnie: link
dla mnie to cyniczna partia władzy, teraz grająca populizmem - choć tu akurat w słusznej (i oczywistej) sprawie.
Zieloni czy Partia Kobiet to inna sprawa - ale u nas mają niestety marginalne znaczenie.
........
A najlepszym poparciem dla rozdziału państwa od Kościoła były tysiące młodych pod Pałacem w czasie ubiegłych nocy - na zaciekłość i fanatyzm odpowiadających ironia i niemal fiestą.
Grzegorz Zarytkiewicz 11.08.2010 07:11
Unia pracy jeszcze istnieje?? hahahaaha śmieszą mnie tacy ludzie jak Ci manifestanci.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)