Facebook Google+ Twitter

Więcej zmian? UEFA rozważa wprowadzenie dodatkowej zmiany w dogrywce

Jedną z najgoręcej dyskutowanych kwestii na zakończonej przed miesiącem konferencji trenerów reprezentacji było wprowadzenie dodatkowej zmiany w trakcie dogrywki. Sugestie przekazano do siedziby UEFA w Nyonie, gdzie teraz czeka na rozpatrzenie.

 / Fot. Neier/cc 3.0Dogrywki nie są dobrą reklamą futbolu. Po 90 minutach gry na pełnych obrotach piłkarze mają w nogach 10-12 kilometrów, w tym kilkadziesiąt sprintów. Wyeksploatowany organizm coraz głośniej woła "dość", ale przed nim kolejne pół godziny na granicy wytrzymałości. Intensywność widowiska gwałtownie hamuje, zaczyna się okres wyczekiwania - bardziej lub mniej świadomie, do głów zawodników przebija się konieczność wyłonienia zwycięzcy w konkursie rzutów karnych (nie bez powodu nazywanych właśnie konkursem).

Na Euro 2012 w doliczonym czasie gry nie padła ani jedna bramka. Ani Włosi i Anglicy, ani Hiszpanie i Portugalczycy nie byli specjalnie natarczywi w ostrzeliwaniu bramki rywala. Również w półfinale (Real-Bayern) i finale (Bayern-Chelsea) Ligi Mistrzów nie doczekaliśmy się bramek. Przypadek? OK, ktoś powie, że finał mistrzostw świata rozstrzygnął gol Andresa Iniesty w 116 minucie, ale to raczej wyjątek potwierdzający regułę.

Usankcjonowanie czwartej zmiany w dogrywce to tylko jedna z wielu propozycji, które zrodziły się w ciągu trzech dni debat selekcjonerów. Nie brakowało opinii, że liczba zmian powinna być jeszcze większa (mówiło się o sześciu), dzięki czemu trenerzy mieliby większy wpływ na przebieg wydarzeń na boisku. Jerzy Engel, zaproszony do zespołu trenerów-analityków Euro 2012, w wydawanej przez PZPN "Polskiej piłce" przytacza przykłady z innych dyscyplin - w koszykówce można wymienić pierwszą piątkę w ciągu jednej kwarty, w siatkówce podstawową szóstkę w trakcie jednego seta. Pole manewru trenera piłki nożnej przy tym zestawieniu wydaje się bardzo ograniczone.

Mimo głośnego sprzeciwu szefa UEFA Michela Platiniego, FIFA zdecydowała się na wprowadzenie tzw. "Goal line technology" (ma być stosowana na mistrzostwach świata w Brazylii), która pozwala stwierdzić, czy piłka całym obwodem przekroczyła linię bramkową.

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oczywiście ze powinno być więcej zmian , piłkarze maja, trudności wytrzymać 90 min. a co dopiero 120min. Uważam ze śmiało , wtedy mogło by być 6 zmian.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.