Facebook Google+ Twitter

Więcej żużla w mediach!

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-25 17:49

Emocje, dramaturgia, widowiskowość, nieprzewidywalność - tak w skrócie można opisać żużel. Dyscyplinę, która jest bardzo niedoceniana w naszym kraju.

 / Fot. Adrian ZygmuntZapewne mało kto wie, iż w Polsce mamy najlepszą ligę na świecie. To do nas zawodnicy z różnych krajów pchają się drzwiami i oknami. Jeździć nad Wisłą to dla wielu satysfakcja, honor, no i co jest nieuniknione - ogromne pieniądze. Dlatego tym bardziej zastanawiające jest, iż tak mało w mediach słyszymy o żużlu, który na stadiony przyciąga tysiące osób. Wielu prezesów piłkarskiej ekstraklasy mogłoby pozazdrościć frekwencji włodarzom żużlowych klubów. Każda kolejka ligowa to święto, gdzie na mecze udają się całe rodziny.

Oczywiście sport ten nie jest dostępny w wielu dużych miastach - a szkoda! W mniejszych miejscowościach takich jak m.in. Zielona Góra, Leszno czy też Gorzów to po prostu religia. Na pewno wiele racji ma Tomasz Lis, który notabene jest ogromnym fanem „czarnego sportu”, iż fascynacja żużlem musi być przekazywana z pokolenia na pokolenie. Dlatego też zapewne nigdy sportu tego nie zaszczepi się np. w Warszawie.

Warto wspomnieć również o korupcji. Jak wszędzie, zdarza się również ona w żużlu. Ostatni jednak przypadek może być wzorem do naśladowania dla innych. Słoweniec Matej Ferjan otrzymał od jednego z polskich klubów propozycję sprzedania meczu, zawodnik zamiast skusić się na gotówkę, poszedł z całą tą sprawą do swojego pracodawcy. Tym samym szybko i zdecydowanie ucięto oszustwa, które tak często zdarzają się w piłce nożnej. O tym, jak łatwo wpaść w magię tej dyscypliny sportu przekonał się aktor – Tomasz Karolak.

Będąc pierwszy raz na jednym ze spotkań w Zielonej Górze z zapartym tchem oglądał rywalizujących żużlowców. Tak bardzo mu się spodobało, iż na stadionach żużlowych jest już stałym bywalcem. Co ciekawe niedawno do czarnego sportu dopuszczono i kobiety. Jeszcze parę lat temu było to nie do pomyślenia, teraz jednak płeć piękna może ramię w ramię ścigać się z mężczyznami. Na koniec warto wspomnieć o kibicach. Kto uważa, iż najlepsze oprawy spotkań robią tylko i wyłącznie fani piłki nożnej, po prostu nie był nigdy na meczu żużlowym.

Dlatego tym bardziej z żalem ogląda się wiadomości sportowe, w których z całym szacunkiem ważniejszą informacją jest turniej brydżowy, niż kolejka ligowa Speedway Ekstraligi. Oby sport ten w końcu wybił się w mediach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Żużel to bardzo ciekawy sport, szkoda że tak mało jest go w mediach odkodowanych, bo z tego co się orientuję polską ligę transmitowała chyba jakaś telewizja (mogę się mylić)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adrianie każdy kto, choć raz usłyszał o żużlu wie, że mamy najlepszą ligę na świecie.
To nawet moja dziewczyna wie, choć była raz na meczu i to na dodatek z Kolejarzem Rawicz, więc mecz bez emocji, gdzie nawet Josh Auty zdołał zdobyć "trójkę".
A co do samej medialności, to masz zupełnie rację. Wkurza mnie to po prostu, bo w telewizji nigdzie nie można oglądać meczów Ekstraligi (tvp sport pokazuje, ale to dla mnie porażka). Na polsacie sport można było obejrzeć mecze I ligi, a teraz już tego nie będzie - tylko będzie pokazywana angielska Premier League. Dobrze, że GP jest pokazywane na C+, bo uważam canal + za najlepszą telewizje i każda relacja jest na najwyższym poziomie.
Ciekawe jest to, że mimo niemalże "0" zainteresowania mediów, to na torach Ekstraligowych często można oglądać komplet widzów. Gdyby porównać średnią widzów na meczach polskiej Ekstraklasy i Ekstraligi, to jestem pewien, że wyższa jest na żużlu. Dla pokazania tej przewagi mogę zaprezentować jaka ilość widzów była na pierwszym meczu swojej drużyny w roku 2008.
Unia Tarnów - 8 000, Unia Leszno - 20 000, Stal Gorzów - 10 000, Unibax Toruń - 11 000, Stal Rzeszów - 9 000, WTS Wrocław - 10 000, ZKŻ Zielona Góra - 15 000, Częstochowa - 10 000.
Daję to niemal 12 tysięcy widzów na spotkanie, a w rundzie jesiennej w Ekstraklasie średnio na meczu było około 6 tysięcy ....
W I lidze żużla i II ligi polskiej również nie ma porównania. Oczywiście na mecze Rawicza chodziło 300 osób, co również na futbolowych arenach miało miejsce. Ale już wynik 12-15 tysięcy ludzi (mecze Gdańska z Bydgoszczą) na torze I ligi to wynik, którego nie powtórzyła ta sama klasa rozgrywkowa wśród piłkarzy.
Na dodatek jeszcze wyjazd 3 000 kibiców z Gdańska to Bydgoszczy, to już prawdziwy fenomen i to wsyzstko w I lidze!

Sam choć lepiej znam się na piłce, to żużel darzę większym uczuciem - piękny sport! Więcej żużla w tv!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.