
Strych "Zdobycia bieguna południowego" Manfreda Karge po raz pierwszy stanął w 1986 roku na scenie jednego z berlińskich teatrów. W reżyserii Grzegorza Kempinsky'ego, pozornie absurdalna, w rzeczywistości pełna ukrytych znaczeń historia pięciorga bezrobotnych, już od roku wystawiana jest w Teatrze Śląskim w Katowicach. W jego też interpretacji "Zdobycie bieguna południowego" będzie rywalizowało o główną wygraną z siedmioma innymi spektaklami z całej Polski w czasie tegorocznego Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej, którego rozpoczęcie już niebawem właśnie w Katowicach.
Ucieczka czy szansa?Sztukę Karge'go zinterpretować można w dwojaki sposób. Z jednej strony to naturalistyczne, drapieżne opowiadanie o frustracji i ucieczce od niej w wyimaginowany świat własnej wyobraźni. Ba, więcej, nawet o apatii i lenistwie, jako przyczynach obrania takiej właśnie drogi. Z drugiej strony ta sama historia odrętwienia, niemocy i próby ucieczki przechodzi w metaforyczną przypowieść o sile wyobraźni.
Jak to możliwe? Wyprawa na biegun południowy w ciasnocie niemieckiego strychu, wbrew nadziei na przemianę bohaterów (jaką żywić można w pierwszym akcie) staje się szansą na na przebudzenie uśpionego umysłu części z uczestników eskapady. Choć są tacy, którzy na etapie wymyślonego pola chwały pozostają, inni sięgają po więcej. Jeśli zaś z bezpiecznego świata własnych fantazji można pójść dalej, realistyczna sztuka Karge'go staje się swoistą pochwałą wyobraźni.
Wieloaspektowy problem bezrobociaDwa aspekty wyboru wyimaginowanego świata własnych fantazji przeplatają się z wielowymiarowym problemem bezrobocia. Choć Karge, a za nim Kempinsky, ukazuje w jaskrawym świetle biedę i jej cierpienie w świecie ogarniętym powszechną niemal znieczulicą, wszyscy bohaterowie "Zdobycia bieguna południowego" częściowo sami winni są takiemu stanowi rzeczy.
Slupianek (gościnnie Dariusz Wiktorowicz), charyzmatyczny przywódca wyprawy śladami Amundsena, w gruncie rzeczy zdaje się być po prostu dorosłym dzieciakiem, niezdolnym do sprawowania kontroli nad własnym życiem. Buscher (Marek Rachoń) pod przykrywką agresji i nadpobudliwości sprytnie ukrywa swój strach przed odpowiedzialnością za kogokolwiek i cokolwiek. Załamania depresyjne Seifferta (Grzegorz Przybył) wynikają po prostu z braku woli walki, zaś wrodzona uległość poczciwego Beukmanna (Andrzej Warcaba) uniemożliwia mu prostą asertywność wobec żądań niepodejmowania pracy zarobkowej w czasie podróży na
biegun.
Wbrew pozorom najbardziej pozytywną postacią tej eskapady jest chorobliwie nieśmiały Frankieboy (Maciej Wizner). To on zdaje się być uosobieniem tych, których nieszczęśliwe okoliczności wyalienowały z ogółu społeczeństwa. On także na nieistniejącym biegunie pozostanie wraz z samozwańczym przywódcą - czy megalomania i... fatalizm losu skutecznie uniemożliwiają pójście krok dalej?
Świat wewnętrzny- świat zewnętrznyStrych Karge'go zdaje się być skutecznie odciętym od wpływu świata realnego. Są tylko
sterani życiem nieudacznicy wsród trudów przemieniający się w bohaterów wiecznej zmarzliny, improwizowane przez rozwieszoną bieliznę i rozrzucone przeźroczyste reklamówki zaspy śnieżne i lodowce. Ani chwilowa bytność
w tej scenografii Rudiego (Zbigniew Wróbel) i Rosi (w tej roli w Teatrze Śląskim występowały już Jadwiga Wianecka i Joanna Litwin) nie wyrwie na dłuższą metę z improwizowanej Antarktydy zaaprobowanych trudami pokonywania
szczelin mężczyzn. Na niczym spełzną także próby Beukmannowej (Alina Chechelska), która zresztą w końcu- choć z dość niepełnym przekonaniem- pasję męża podzieli.
"Zdobycie bieguna południowego" Manfreda Karge'go to teatr silnie osadzony w rzeczywistości, choć pełny abstrakcyjnych znaczeń. Nie odzwierciedla rzeczywistości, ale z jej okruchów tworzy nową jakość. W katowickim spektaklu także za sprawą interpretacji Kempinsky'ego i kreacji aktorskich. Teatr ten, niektórych nie przekonuje do swego realizmu pełnego ukrytych znaczeń, większość jednak zachwyca treścią i konwencją. Trudno zaprzeczyć pomysłowi, z jakim tekst został napisany i zrealizowany, a to przecież jest swoistą gwarancją jego jakości i uzasadnieniem sukcesu. Najbliższe spotkania w Teatrze Śląskim im S. Wyspiańskiego w Katowicach 8 marca (w ramach festiwalu) oraz 18. i 19. kwietnia.
Manfred Karge, Zdobycie bieguna południowego
Przekład: Andrzej Kopacki
Reżyseria: Grzegorz Kempinsky
Scenografia: Bożena Pędziwiatr
Obsada: Dariusz Wiktorowicz, Marek Rachoń, Grzegorz Przybył, Andrzej Warcaba, Maciej Wizner, Alicja Chechelska, Zbigniew Wróbel, Jadwiga Wianecka, Joanna Litwin.