Facebook Google+ Twitter

Wieczne "nie" dla reprezentacji Polski?

Polska piłka narodowa z roku na rok traci kolejnych piłkarzy na rzecz reprezentacji innych krajów, a władze naszego futbolu nie robią nic, aby to zmienić!

Oficjalne logo Polskiego Związku Piłki Nożnej. / Fot. - - - Sam Leo Beenhakker przyznaje, że w Polsce rodzą się talenty nie gorsze niż te, które wywodzą się z Holandii czy Francji. Nasza narodowa reprezentacja nic na tym jednak nie zyskuje. Głównym powodem takiego stanu rzeczy jest oczywiście brak infrastruktury i optymalnego systemu szkolenia młodzieży. Kolejnym powodem jest również brak zaangażowania ludzi rządzących naszą piłką w odnajdowanie i staranie się, by piłkarze o polskich korzeniach grali z orłem na piersi.

CZYTAJ TEŻ Podolski, Klose i inne przypadki
Piłkarskie talenty nie zagrają dla Polski bo PZPN się nie postarał

Problem jest szeroko znany już od paru lat. Większość piłkarskich fanów zapewne pamięta zamieszanie, które powstało wokół obecnych reprezentantów Niemiec – Miroslava Klose i Lukasa Podolskiego. Szczególnie sprawa tego drugiego wzbudzała ogromne kontrowersje. Podolski starał się o grę w reprezentacji Polski, ale wówczas PZPN nie zwracał większej uwagi na zawodnika, który niedawno błyszczał w niemieckiej drużynie na Euro 2008.

Na wielu forach można spotkać się z opiniami, że Klose i Podolski to zdrajcy. Jednak nie można zapomnieć, że obaj wychowali się w kraju naszych zachodnich sąsiadów. Tam uczyli się grać w piłkę i to niemieckie kluby inwestowały w ich rozwój. Dlatego reprezentacja Niemiec ma pełne prawo, aby skorzystać ze swojej inwestycji. Klose zawsze powtarzał, że jest Niemcem. Lukas natomiast podkreśla, że ma dwa serca, bijące dla Niemiec i dla Polski. Ale czy to naprawdę jego wina, że został zignorowany przez władze PZPN? Na pewno warto się zastanowić czyją winą jest, że Podolski nie reprezentuje barw naszego kraju.

Przykłady zawodników, którzy mogli, a jednak nie będą reprezentować Polski można mnożyć. Jednym z nich jest urodzony w USA Danny Szetela. Na co dzień zawodnik włoskiej Brescii Calcio również mówił o swojej chęci gry dla naszej drużyny, już za czasów selekcjonera Janasa. Ten, o dziwo, na łamach prasy stwierdził, że takich jak Szetela, to on ma w Polsce dwustu. Nic dziwnego, że Danny w końcu wybrał reprezentowanie barw Stanów Zjednoczonych, debiutując 17 października 2007 roku w meczu przeciwko Szwajcarii. Sam zawodnik przyznał, że gra dla Amerykanów, gdyż ci o niego dbają. Jego wypowiedź powinna dać do myślenia włodarzom PZPN.

Zdarzają się również przypadki, że zainteresowanie pewnym piłkarzem ze strony władz związku przychodzi za późno. Takim przykładem jest, niestety, już zamknięta dla nas, sprawa Michaela Delury. Obecnie reprezentuje barwy Panioniosu Ateny. Występował już w kadrze Niemiec do lat 20. Kiedy władze związku zainteresowały się tym zawodnikiem, okazało się, że wybrał on już niemieckie barwy. Z takimi przypadkami spotykamy się, niestety, coraz częściej.

Mimo, że wielu młodych zawodników z różnych powodów wyklucza grę dla Polski, są również tacy, których celem jest reprezentowanie naszego kraju. Najgłośniejszy ostatnio przypadek dotyczy 24-letniego Ludovica Obraniaka, który od 2005 roku stara się o polski paszport. Zawodnik Lille otwarcie przyznaje chęć gry dla naszego kraju, ale w PZPN nikt na niego nie zwraca uwagi. Już od 2006 roku gra w pierwszym składzie, co najmniej solidnego klubu Ligue 1 na pozycji ofensywnego pomocnika. Taki piłkarz z pewnością przydałby się polskiej reprezentacji.

Zawodników pokroju Obraniaka można mnożyć. Lukas Jutkiewicz, Michael Wojtanowicz, Robert Olejnik, Sebastian Tyrała i Dennis Krol, to tylko garstka piłkarzy, którzy mogą w przyszłości stanowić o sile naszej reprezentacji.

Trzeba mieć nadzieję, że ludzie rządzący polską piłką zdadzą sobie sprawę z faktu, że ich obowiązkiem, a nie tylko przywilejem, jest działać dla dobra naszej kopanej. Panie Listkiewicz! Czas obudzić się ze snu!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Powiedzmy, że jesteś piłkarzem, i to bardzo ambitnym. Masz obywatelstwo polskie i np. francuskie. Wychowałeś się we Francji. Wolałbyś grać dla Francji czy Polski? Wiadomo, że decyzja należy do gracza, ale obowiązkiem władz jest docieranie do takich zawodników i staranie się o to, by zagrali dla nas.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może i jestem dziwny ale wychodzę z założenia, że to piłkarze powinni się starać i robić wszystko, żeby w koszulce z orzełkiem zagrać. A nie działacze...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokładnie, każdy przyzna , że piłkarze pokroju Podolskiego czy Klosego by nam sie przydali...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.