Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

28661 miejsce

"Wieczni", grzeszni i bajeczni. Recenzja książki Almy Katsu

Biorąc do ręki książkę "Wieczni" i przyglądając się jej czarnej, tajemniczej okładce, odnosi się wrażenie jakby ujarzmiało się coś mrocznego. Władza jednak jest złudna. To "Wieczni" mają nad nami kontrolę. Nie pozwalają odejść - dopóki nie doczytamy ostatniej strony.

"Wieczni" Alma Katsu / Fot. materiały prasoweSt. Andrews to spokojne miasteczko. Pewnego dnia do tamtejszego szpitala policja przywozi młodą dziewczynę oskarżoną o zabójstwo. Lanny badana przez Luke'a, wyjawia swoją największą tajemnicę - jest nieśmiertelna. Zszokowany, ale jednocześnie zaciekawiony lekarz, pomaga kobiecie w ucieczce. Wdzięczna Lanny opowiada mu o swej przeszłości. Co jednak musiało się stać, że zabiła jedyną osobę, którą kiedykolwiek kochała?

Zamknięta w prawie pięciuset stronach historia napisana przez Almę Katsu, bez wątpienia wciąga w czarną dziurę. Zapominamy o rzeczywistości, pochłonięci losem głównych bohaterów. Wielowątkowość przenosi czytelników w czasie i przestrzeni. Sklejenie dziejów kolejnych postaci tworzy zgrabną całość. Pikanterii dodają opisy miłosnych igraszek. Groza
na kartach książki dodaje jej dynamiki. Zarówno sposób wypowiedzi bohaterów, jak i zobrazowanie otoczenia zasługują na pochwałę. O nudzie i wertowaniu stron, by ominąć nieciekawe fragmenty nie może być mowy. Powieść czyta się niezwykle szybko.

"Wieczni" są debiutem pisarki, tym bardziej zasługują na brawa. Zapewne osoby rozczytujące się w lekkiej prozie fantastycznej dopuszczą się owacji i to na stojąco. Szkoda tylko, że czytelników nie dopuszczono do wiedzy na temat dalszych części książki. Wiadomo tylko, że planowane są dwa tomy. Czy będzie to kontynuacja przygód Lanny i Luke'a, a może w kolejnych tomach Katsu zaproponuje odbiorcom całkiem inne historie?


Alma Katsu, "Wieczni", Prószyński i S-ka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.