Pozycja materiału w rankingach:
Stolica Austrii kojarzy się powszechnie z cesarstwem i walcem rozsławionym przez rodzinę Straussów. Polakom dodatkowo przypomina niesławny okres rozbiorów i wielki triumf naszego króla Jana III Sobieskiego. Oto co - między innymi - warto zobaczyć w Wiedniu.
Zobacz także:
Artykuły
(395)
Galerie
(126)
Średnia ocen
(3.97)
Wiek: 51 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska
O mnie: Jestem, więc piszę. Piszę, więc jestem.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Cecylia Markiewicz 03.07.2009 15:21
Podziekowanie nalezy sie pani Jadwidze za przypomnienie postaci Jana Henryka Rosena.
BARBARA Romer Kukulska 01.07.2009 07:48
Wydaje mi się , że wiem co Pani chciała zasugerować mówiąc o "braku tortu od Sachera" w tym sympatycznym "wiedeńskim niezbędniku", bo i mnie także coś "niezbędnego" w nim brakuje.
A Wiedeń ma mnóstwo takich sympatycznych szczegółów. np. kawarnię z kawą Julius Meinl. Am Graben ( to ta z murzynkiem w czerwonej czapce)
Jadwiga Kowalczyk 01.07.2009 07:29
Dziękuje Pani Basiu serdecznie - smakowita fotografia wystarczy mi w zupełności. Na oryginał w pieknym pudełeczku mnie nie stać.
Co sie tyczy kaplicy: "Jan Henryk Rosen, odnawiając świeżo kaplicę Sobieskiego na Kahlenbergu pod Wiedniem, umieścił w górnej części jednego z obrazów pochód rycerzy krzyżowych ze św. Ludwikiem na czele, – w dolnej zaś legata papieskiego, kapucyna Marka z Aviano, któremu służy do Mszy św. sam król Jan III Sobieski. Odwracając się na Ite Missa est, Ojciec Marek wymawia z natchnienia Bożego słowa: Ioannes vinces – "Janie zwyciężysz", a Sobieski odpowiada: Deo gratias – "Bogu dzięki".http://www.ultramontes.pl/kwiatkowski_walka_krzyza.htm
Ten klimat podziwu towarzyszy Rosenowi odtąd stale. Był malarzem religijnym wysoko cenionym również poza granicami Polski. ...Do Podkowy Leśnej przyjechał w roku 1935 po wykonaniu m.in. polichromii kaplicy na Kahlenbergu pod Wiedniem ...http://free.art.pl/podkowa.magazyn/nr33/slownik33.htm
Bartłomiej Derski 30.06.2009 19:04
A ja dla odmiany chciałbym zasiać nieco konstruktywnej krytyki, gdyż zdjęcia wywierają na mnie wrażenie nieco przypadkowych.
1) Jeśli chodzi o Belweder, to kompozycja z tym stożkopodobnym drzewkiem może być fajna, jednak niewpisała się zupełnie ta przechodząca kobieta. Warto poeksperymentować z tym stawem obok - ładnie się tam Pałac odbija :) 2) Stephansdom - takie ujęcie moim zdaniem nie wiele z jego piękna wydobywa. 3) Muzeum historii naturalnej - warto przy kadrowaniu zwrócić uwage na takie drobnostki jak kopuła, która tak raczej przypadkowo jest ucięta, 4) Hofburg - podobnie mało oddający pięko kadr, wraz z czyimiś plecami 5) Panorama z Kahlenbergu - no cóż, na pogodę to sie już nic nie poradzi, ale gdy jest przejrzyście widok zapiera dech w piersiach :)
Jednakże bardzo miło mi było wybrać się do Wiednia za co serdecznie dziękuję :)
BARBARA Romer Kukulska 30.06.2009 18:25
Dla Pani Jadwigi tort wprost od Sachera w pięknym pudełku
http://shop.sacher.com/
Barbara Chocianowicz-Markiewicz 30.06.2009 18:16
Uwielbiam Wiedeń z dwóch powodów to piękne miasto a poza tym kojarzy mi się z moim debiutem na w24:) link
BARBARA Romer Kukulska 30.06.2009 17:50
Zdjęcia są bardzo udane. Zupełnie jak z albumu lub przewodnika po Wiedniu, albo lepsze.
Hotel Sacher sprzedaje także tort wysyłkowo. Kosztuje trochę więcej, ale za to zostaje na pamiątkę całkiem ładne pudełko, drewniane z malunkiem Wiednia na wieczku i zapachem czekolady w środku.
A propos Kahlenbergu, szkoda że tak mało dokumentuje się i przypomina wnętrze Kaplicy. Jest tam wielkie malowidło obrazujące mszę św. przed samą bitwą. Do mszy służył Król Sobieski i jego syn.
Na innej ścianie namalowano herby i nazwiska polskich uczestników bitwy.
Czy może ktoś wie? ile tych herbów tam jest? Niestety fotografia , która zrobiłam przeokropnie dawno temu nie obejmuje całości malowidła, a liczba wyleciała miła z pamięci z powodu upływu czasu ;)))
Jadwiga Kowalczyk 30.06.2009 17:14
A mnie tu brakuje porcji tortu od Sachera. :)
Ewa Krzysiak 30.06.2009 16:35
Dzięki Twoim galeriom mogę trochę pozwiedzać. Dziękuję.
Najbardziej podoba mi się fotka 4, 12 (zloty pomnik) i ostatnia
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)