Facebook Google+ Twitter

Wiedeńskie balowanie

Różnie bawią się, balują i sylwestrują na tym świecie. Szampańsko w Rio, poważnie – stylowo i maskowo w Wenecji, walcowo i elegancko w Wiedniu.

 / Fot. Ewa SteinhardtKalendarz balowy Wiednia, który zostaje ogłoszony w dniu Sylwestra mieści w sobie setki bali różnych grup zawodowych, społecznych i finansowych. Okres karnawałowy zamyka bal najważniejszy. Bal w Operze. Na jego wzorcach opracowywuje się ważne bale w świecie. Wszystkie inne bale, w Operze Paryskiej, Mediolańskiej to tylko kopie Balu Wiedeńskiego. Młoda wiedeńska panienka już sto lat temu śledziła pieczołowicie ten kalendarzyk. W tym okresie była wielka szansa poznać bogatych, wolnych paniczów, którzy tworzyli dobre partie małżeńskie. Czas to był pracowity, gdyż koniec tygodnia przynosił wtedy tak jak i obecnie około 50 balów różnych w pięknych rezydencjach. To kiedyś. Teraz również podobnie. Bal to taniec, frywolność, zabawa. Co się tańczy w tym sezonie? Tańczy się wszystko. Walc wiedeński i angielski. Polonezem obowiązkowo zaczyna się bal. Złośliwcy twierdzą, że to jedyny taniec, którego nie trzeba się uczyć – cała sztuka polega na uginaniu co czwarty krok kolana i przechodzeniu w szpalerze utworzonym przez inne pary. Inne gatunki tańca wymagają dużego przygotowania.

Wiedeń słynie z doskonałych szkół tańca. Austriacy potrafią tańczyć, potrafią słuchać muzyki, potrafią ją tworzyć. Póki co  / Fot. Ewa Steihardt jednak dzięki angielskiemu programowi „Dancing Stars”, próbuje tańczyć cała Europa. Taniec fascynuje. Na parkiecie i na lodzie. Oprócz klasyki, w rytmie której wirowali lata całe Wiedeńczycy, tańczy się hiszpańskie Paso Doble, taniec oddający atmosferę areny i walki byków – korridę. Partner występuje w roli toreadora, który trzyma partnerkę w roli ... czerwonego sukna (capa). Przewija się często salsa – dziecko rytmów afrokubańskich i jazzu, oparta na rytmie granym przez instrument drewniany. Rumba uwodzi partnerów na parkiecie swoją namiętnością, w której partnerka kusi i wymyka się a partner pozornie podejmuje grę, ale tak na prawdę to on prowadzi. Spotkać można też break dance – czyli taniec trudny ze zwariowanymi piruetami na głowie prawie.

Stolica Austrii nie zapomina jednak o etykiecie na zabawie. Bal to cała procedura, strój, zachowanie, umiejętność poruszania się. Te stare formy bardzo imponują młodzieży, która w archaiczny sposób uczęszcza na kursy, nie ... nie na kursy – ale do ekskluzywnych szkół tańca ze stuletnią tradycją. Słynna szkoła Elmayer zalicza się do pierwszych adresów dla młodej elity. To szkoła dobrego zachowania, dobrych manier w tańcu, hołdująca pocałunkom w rękę partnerki oraz zwyczajem odprowadzania po kursie młodej damy do domu przez jej partnera. Szkoła stara się tą starą etykietę łączyć z nowoczesnością, so jej się udaje. Młode „High Society” musi podporządkować się wymogom ubraniowym. Mężczyźni muszą posiadać podczas przebiegu całej nauki tańca garnitur, albo ciemne spodnie, białą koszulę z krawatem i marynarkę. Kobiety nie wpuszcza się na parkiet w spodniach, szpilkach czy butach tekstylnych. Obowiązują buty na lekkim obcasie. Obydwoje partnerów tańczy w nieskazitelnie białych rękawiczkach. Styl nauki tańca jest po prostu „wiedeński”. Nie zwraca się uwagi na efekty ale na układ całego ciała i na pewność poruszania się i prowadzenia na parkiecie. To daje na przyszłość młodym ludziom odwagę podczas tańca. To dla szkoły jest najważniejsze.

Ta właśnie szkoła otwiera w Wiedniu najważniejsze bale takie jak Bal Filharmoników, Bal Reduty, Mody, Bal w Hofburgu, Bal w Schönbrunn, Bal Akademików i inne. Oczywiście otwiera bal najważniejszy, Bal w Operze. Tradycja otwarcia balu jest tradycją samą w sobie. Do niej powołuje się specjalny komitet. Po wielu, wielu próbach funkcjonuje wszystko może po pięćdziesiątym razie. Wtedy można powiedzieć, że linie, kręgi i inne figury tworzą doskonałego walca. Przygotowania, próby do otwarcia prowadzi zawsze choreograf, który musi być w stanie zaprowadzić militarną dyscyplinę, porządek i rygor. Tylko wtedy udaje się tańczącej masie stworzyć efekty ruchome i kolorystyczne.

Wspomniany bal w operze wiedeńskiej, to niewątpliwie najważniejszy bal w Europie z takimi gwiazdami jak Joan Collins, Ivana Trump, Sophia Loren, Sarah Ferguson, Raquel Welch, Faye Dunaway, Andie Mac Doevell, Carmen Electra ... jest kontynuowany z małymi przerwami od prawie 100 lat. Jest on bezpośrednio transmitowany przez wiele stacji europejskich w całym czasie swego trwania. To jest niebywała rzadkość. Możemy sobie obserwować z kim właśnie flirtuje Pamela Anderson, co się je, jakie są kreacje? Przeprowadzane są wywiady ze znakomitościami, relacjonuje się trendy mody balowej na wybranych damach z Hollywood jak Carmen Electra. Plotkuje się i politykuje. Obserwować można prezydenta z małżonką jak tańczy, czy dobrze tańczy, z kim rozmawiają. Bal w Operze przyciąga cały świat i stał się ważnym motorem rozwoju finansów bazy hotelowej, turystycznej i gastronomicznej. W tym okresie nie ma wolnego miejsca w żadnym dobrym hotelu pomimo że wejście do opery waha się między 200 – 2000 Euro. Loża w operze kosztuje między 16 tys. – 36 tys. Euro. Parę tysięcy gości pomieści budynek operowy podczas wieczoru balowego, który odbywa się w ostatnich dniach karnawału.

Wzorem wiedeńskiego podobny pod tytułem Wiedeński Bal w Operze odbywa się równocześnie w Nowym Jorku i Dubaju. W tym samym dniu ma miejsce alternatywny bal „różowy” w dyskotece „U4”, bal homoseksualistów, jako prowokacja w stosunkach do starych etyk cesarskiego czasem jeszcze Wiednia. Przed budynkiem opery z kolei odbywają się demonstracje bezdomnych i pochód pod patronatem „Augustyna”. Zawsze tak było, gdy bawili się bogaci to biedni protestowali i dawali światu znak o swoim istnieniu. I dobrze. Loże za 36 tys. Euro podczas jednego wieczoru muszą zostać kolcem w oku dla wielu ludzi. Ekskluzywny bal wymaga zaproszenia. Bogatym i sławnym gościom proponuje się karty do kupienia z celem charytatywnym. Karty do Opery trzeba wykupić prawie z jednym rokiem wyprzedzenia. Każda licząca się persona w polityce, sztuce, towarzystwie Europy powinna chociaż raz pojawić się w Wiedniu – na balu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.