Facebook Google+ Twitter

Wiedeńskie salony na Festiwalu Pianistyki Polskiej

Co łączy walce z muzyką Mozarta? - zastanawiał się Jan Popis wprowadzając w atmosferę drugiego dnia Festiwalu Pianistyki Polskiej w Słupsku. I znalazł dwie odpowiedzi: pianistka Elżbieta Karaś-Krasztel, solistka koncertu i... Wiedeń.

Elżbieta Karaś-Krasztel gra walce. / Fot. Ryszard K. HetnarowiczPierwszą część niedzielnego koncertu w sali Polskiej Filharmonii Sinfonia Baltica przebiegała w rytmie na trzy czwarte, ale na pewno nie raziła jednostajnością. Już samo wtargnięcie walca na salony podczas Kongresu Wiedeńskiego jest historią pariasa z przedmieść sięgającego po najwyższe zaszczyty. A jeśli wymieni się wśród nich koronę nałożoną mu przez Fryderyka Chopina, będzie można mówić o prawdziwym królowaniu na salonach. Elżbieta Karaś-Krasztel zaproponowała słupskiej publiczności walce nie tylko najpiękniejsze (e-moll Chopina), lecz i najbardziej frapujące tematycznie, jak chociażby "Mefisto" Ferenca Liszta. A i zestaw autorów był dobrany z pietyzmem. Tę swoistą bibliografię walca rozpoczynał przecież wybitny polski kompozytor, kreowany na następcę Chopina, Juliusz Zarębski. To dla niego - genialnego dziecka polskiej pianistyki - Józef Wieniawski skonstruował specjalny fortepian z dwiema klawiaturami, na którym wirtuoz zagrał podczas wystawy w Paryżu w 1878 roku. W festiwalowym repertuarze Karaś-Krasztel znalazły się także kompozycje norweskiego "Chopina Północy", czyli Edwarda Griega oraz Johannesa Brahmsa, zadziwiającego barokowymi formami w wyrażaniu romantycznych treści.
Elżbieta Karaś-Krasztel z kwartetem smyczkowym Prima Vista i Mozart. / Fot. Ryszard K. HetnarowiczO ile walc oprowadził widzów po salonach XIX-wiecznej Europy, pozwolił na poznanie panujących w nich nastrojów i muzycznych trendów, o tyle Mozart pokazał, z jakiej atmosfery wywiodły one swoje korzenie. Elżbieta Karaś-Krasztel należy do grona najlepszych interpretatorów muzyki Mozarta na świecie, a jej wykonanie koncertu fortepianowego Es-dur na estradzie Filharmonii Berlińskiej - z orkiestrą Sinfonia Varsovia pod batutą Jerzego Maksymiuka - uchodzi za arcydzieło. W Słupsku wystąpiła z kwartetem smyczkowym Prima Vista, który tworzą muzycy wspomnianej warszawskiej orkiestry kameralnej. Krzysztof Bzówka, Józef Kolinek, Dariusz Kisieliński i Zbigniew Krzymieński to nie tylko jeden z najlepszych kwartetów kameralnych w Polsce, ale i niezwykle cenieni muzycy studyjni. W Słupsku szczególnie interesująco zabrzmiał koncert fortepianowy C-dur, najczęściej wykonywany z towarzyszeniem orkiestry. Tym razem, począwszy od pierwszych dźwięków, melomani od razu wkroczyli na wiedeńskie salony, w klimat tak często przywoływany w literaturze i jej filmowych adaptacjach. Misterne, by nie powiedzieć koronkowe wykonanie tego dzieła - niosącego wszak i zmienność nastrojów, a tym samym zapowiedź nadchodzącego romantyzmu - w pełni oddawało ducha muzyki Mozarta i nie pozostało bez oddźwięku u publiczności. Solistka i muzycy kwartetu długo byli oklaskiwani i nie rozstali się z publicznością bez bisu.
Publiczność festiwalowa długo oklaskiwała wykonawców koncertu. / Fot. Ryszard K. HetnarowiczDzisiaj kolejny ekscytujący wieczór. Na plan pierwszy wraca Chopin, ale w jazzowym wykonaniu Tria Andrzeja Jagodzińskiego. W wykonaniu lidera oraz Adama Cegielskiego (kontrabas) i Czesława "Małego" Bartkowskiego (perkusja) melomani usłyszą między innymi popularne chopinowskie Preludium e-moll i II Sonatę fortepianową b-moll. Wcześnie, w Zamku Książąt Pomorskich w Słupsku, rywalizację w ramach Estrady Młodych rozpoczną pianiści najmłodszego pokolenia. Dzisiejsze półrecitale będą popisem pianistów Joanny Żabierek i Grzegorza Niemczuka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Gwiazdkami dziękuję za ciekawą relację z muzycznego salonu :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.