Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

18320 miejsce

Wiejska szkoła przed stu laty. Co się zmieniło?

Zewsząd słychać narzekania na polską szkołę, nauczycieli, uczniów, programy nauczania... Zajrzyjmy do Muzeum Wsi Opolskiej, zobaczmy wyposażenie dawnej szkoły wiejskiej. Czy jest coś, czego możemy pozazdrościć ówczesnym uczniom?

1 z 12 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Dziś na terenie skansenu w Bierkowicach, w budynku po lewej stronie, znajdują się eksponaty, w które kiedyś była wyposażona wiejska szkoła. Fot. Jola Paczkowska
Dziś na terenie skansenu w Bierkowicach, w budynku po lewej stronie, znajdują się eksponaty, w które kiedyś była wyposażona wiejska szkoła. Fot. Jola Paczkowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Jolu, te ośle uszy i woreczek obecnie - po 100 latach, też by się niektórym przydało zastosować :) Bardzo ciekawa galeria !

Komentarz został ukrytyrozwiń

:)) Jolu, ja to znam z relacji trochę bardziej współczesnych b. uczniów niż z Prusowej nowelki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"- Cóżeś się ty, wisusie, nauczył przez te dwa miesiące? - pytał go Andrzej. - Przecie matka wydali na cię czterdzieści groszy...

- Jeszcze jak! - wtrąciła wdowa.

- Com się tam miał nauczyć! - odparł chłopiec. - Kartofle skrobią się tak we szkole jak i w domu, świniom tak samo daje się jeść. Tylko tyle, żem parę razy profesorowi buty wyczyścił. Ale za to porwali na mnie odzienie przy tych tam... rozgrzewkach...

- No, a z nauki toś nic nie połapał?

- Kto tam co połapie! - mówił Antek. - Jak nas uczy po chłopsku - to łże. Napisze se na tablicy jakiś znak i mówi, że to dom z izbą, sienią, z obrazami. Człowiek przecie ma oczy i widzi, że to nie jest dom. A jak nas uczy po szkolnemu, to kat go zrozumie! Jest tam paru starszych, co po szkolnemu pieśni śpiewają, ale młodszy to dobrze, jak się trochę kląć nauczy..."
Bolesław Prus "Antek" (fr.)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, wyposażenie rzeczywiście proste i ubogie; nieporównywalne do warunków w jakich uczą się dziś nasze dzieci.
Z opowiadań wiem, że na ogół były to szkoły z czteroletnim okresem nauczania.... a zapału do nauki tylko pozazdrościć! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.04.2009 14:33

Przepiękna lekcja historii, dziękuję za nią! Ważne jest byśmy pamiętali i doceniali liczne lekcje historii narodu a takze regionu, dla mnie co prawda odległe czasy, ale wciąż tkwią w pamięci moich rodziców czy teściów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolu, Ty mi uzmysłowiłaś, że np. groch był w poduszkach, bo ja zawsze myślałam, że tak po prostu wysypywano go na podłogę.

Ech, te ośle uszy w sam raz na moją główkę.
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to dorzucam jeszcze "oślą ławkę" (w mojej szkole takiej chyba nie było) ze skansenu na Kaszubach (zdj.23) - link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako nauczycielka chyba nie muszę wyjaśniać, za co ten plusik;) A do tego kiedyś pracowałam w maleńkiej wiejskiej szkółce z ręcznym dzwonkiem i ławkami jak te na zdjęciach. To były czasy!

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to wtedy dzieci się cieszą, że lekcje będą krócej.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, w wielkiej szkole miejskiej w przypadku awarii prądu używa się i dziś takiego ręcznego dzwonka - nikt go nie słyszy. ;-)
Zdzisławie, na pewno masz rację, że ciągle mamy w Polsce szkoły wiejskie, w których są nieciekawe warunki, ale z drugiej strony - dzieci nie są w nich anonimowe, a co za tym idzie - grzeczniejsze. Przeludnione szkoły miejskie, jakkolwiek lepiej wyposażone, choć nie zawsze, nasilają agresję, niestety.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.