Facebook Google+ Twitter

Więksi niż Warszawa, więksi niż Paryż!

– Nie mam zdania na temat planów utworzenia nowego miasta, gdyż nie znam jego szczegółów. Z natury jestem sceptycznie nastawiony – mówi Adam, student III roku ekonomii, zaczepiony przeze mnie na ulicy Katowic. Po chwili jednak dodaje z uśmiechem: – Ale wizja Śląska jako miasta prawie dwukrotnie większego od Warszawy jest fajna.

  Więksi niż Warszawa, więksi niż Paryż

 

Zaczęło się całkiem niedawno, ale pomysł, szeroko opisywany ostatnio, nie tylko przed media lokalne, lecz i ogólnopolskie. To nie granat, który wybuchł nagle.

9 grudnia 2005 roku w Gliwicach podjęto decyzję o utworzeniu Górnośląskiego Związku Metropolitarnego, luźnej organizacji scalającej miasta największego obszaru miejskiego w Polsce i jednej z największych konurbacji w Europie. 9 stycznia 2006 r. GZM powstała. Dziś samorządowcy poszli dalej. Chcą czegoś na wzór jednego miasta. Tworu, który zajmie się takimi rzeczami, jak komunikacja miejska, przyciąganie wielkich inwestorów i przedstawicielstw handlowych. Właściwie czegoś na wzór współczesnego Zagłębia Ruhry w Niemczech, które wielki „lifting” z okręgu węglowego w rejon nowych technologii i technik innowacyjnych przeszło już kilkanaście lat temu.


Ustawa o związku regionalnym Ruhry była dla nas jednym z podstawowych materiałów źródłowych, z których korzystaliśmy w dyskusji nad optymalnymi rozwiązaniami dla Śląska. Wiele rozwiązań prawnych i organizacyjnych czerpie inspirację z modelu przyjętego w Zagłębiu Ruhry. – powiedział dla Wiadomości24.pl najmłodszy wojewoda w Polsce, wojewoda śląski Tomasz Pietrzykowski.


Tabela prezentuje zestawienie największych miast Europy z uwzględniemiem przyszłej Jest wzór do naśladowania


Rzeczywiście. Miałem okazję odwiedzić Zagłębie Ruhry kilkakrotnie i pierwsze co najbardziej rzuciło mi się w oczy, to doskonale rozwiązane problemy zagospodarowania terenów poprzemysłowych, przyciągnięcie sporo inwestycji z nowoczesnych, przyszłościowych branż przemysłu i usług oraz ulepszenie oferty kulturalnej. Ruhrgebeit będzie Europejskim Miastem Kultury w 2012 r. Powinniśmy naśladować Zagłębie Ruhry. Prawdopodobnie za kolejne kilkanaście lat nas naśladować będzie ukraińskie Zagłębie Donieckie.

Silesia po zatwierdzeniu ustawy przed odpowiednie organa (były minister spraw wewnętrznych i administracji Ludwik Dorn niedawno bardzo pozytywnie zaopiniował projekt ustawy aglomeracyjnej i w imieniu rządu obiecał pomoc) będzie ósmą metropolią Europy, tuż przed... Paryżem (choć cała aglomeracja Paryża to już prawie 9 mln ludzi). Warto dodać, że niewykluczone iż z takiej ustawy skorzystać w przyszłości będzie mogło Trójmiasto czy np. Aglomeracja Wałbrzyska. Na podobnych zasadach co Śląsk i Zagłębie.


Nadzieje i wątpliwości w jednej stoją parze...


Czy nowe miasto przyciągnie ludzi? Czy nowe centrum zachęci wielki biznes z całego świata? Jest szansa, że przyszłe miasto przejmie podobną rolę jak Frankfurt w Niemczech.
– Nie ma konkretnego zdania, ale chyba to jednak dobry pomysł – mówi Bartek, student prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, pochodzący ze Śląska. – Po pierwsze miasta śląskie i tak tworzą już jeden organizm, a po drugie taki projekt to niższe koszty administracji, bardziej efektywna administracja.

Na moje pytanie czy wobec tego po studiach wróci na Śląsk odpowiada: –   Nie wiem, chociaż to o wiele bardziej prawdopodobne, jeśli na Śląsku zajdą przez to liczne zmiany.  

Nie brak jednak wątpliwości. Jest też wielkie gdybanie co do nazwy przyszłego tworu. Najpopularniejsza nazwa to łacińska Silesia lub z polska Silezja. Zwolennicy argumentują rozpoznawalność takiej nazwy w świecie. Dr. Robert Krzysztofik, geograf miast z Uniwersytetu Śląskiego niedawno wzbudził poruszenie propozycją nazwy Nowe Katowice, wzorując się na słynnym przykładzie New Delhi czy Bangalore, nowych miast nastawionych na rozwój technologii przyszłości. Pomysł takiej nazwy popiera już co piąty ankietowany.


Zagłębie jest dylematem. Zagłębie przed dylematem


Inne nazwy są niezwykle nieatrakcyjne, niemniej i one mają sporo zwolenników. Aglomeracja Śląska. Śląsko-Zagłębiowska, Metropolia Śląska lub po prostu Katowice. Jednak na to z pewnością nie zgodzą się mieszkańcy Sosnowca. Po drugiej stronie rzeki Brynicy przez setki lat leżał albo zabór rosyjski albo Nad projektem Aglomeracji debatują , od lewej: wojewoda T. Pietrzykowski, marszałek T. Moszyński, prezydent Gliwic - Z.Frankiewicz i Katowic - P.Uszok / żródło: silesia-region.pl Królestwo Polskie, więc z czasem stereotyp niemieckiego Śląska i polskiego Zagłębia tak się pogłębił, że do dziś jest bardzo widoczny. Czy zatem nie warto zastanowić się nad stworzeniem dwóch dużych miast? Pomysł stanowczo odrzuca wojewoda śląski, sprawujący niejako pieczę nad projektem.
– Moim zdaniem pomysł dwu sąsiadujących ze sobą aglomeracji (wówczas zresztą zapewne natychmiast pojawiłby się zarzut o pominięcie aglomeracji rybnickiej, pewnie większej niż "zagłębiowska", a więc kto wie czy nie trzech) jest niedorzeczny. Sosnowiec i Katowice są ze sobą ściśle funkcjonalnie powiązane, a kultywowanie "granicy" stanowi w przeważającej mierze pasję garstki lokalnych hiperpatriotów po obu stronach. Dla większości zwykłych mieszkańców podróż w obydwie strony do pracy, na uczelnię, do sklepu, do kina, na spacer stanowi rzecz najzupełniej normalną i powszednią niezwiązaną z jakimikolwiek szczególnymi emocjami – twierdzi wojewoda Pietrzykowski. – Odtwarzanie anachronicznych podziałów i rzekomych granic w sposób, który miałby determinować rozstrzygnięcia prawne czy administracyjne może nam tylko zaszkodzić i stanowi domenę ludzi krótkowzrocznych i małostkowych, przedkładających swoje własne fobie i antagonizmy nad poważne myślenie o rozwoju i przyszłości całego regionu – dodaje włodarz województwa śląskiego, jeden z największych propagatorów projektu.


Pożyjemy, zobaczymy...


Zdanie Pietrzykowskiego popiera większość mieszkańców zarówno Śląska jak i Zagłębia. W ankiecie Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego 80 procent respondentów twierdzi, że nowy twór administracyjny powinien bezzwłocznie powstać.
O przyszłości pomysłu najprawdopodobniej zadecydują najbliższe miesiące. Kto ma rządzić takim tworem? Rada prezydentów czy może jeden zdolny i kompetentny menadżer? Na te i inne pytania próbują znaleźć odpowiedzi ludzie za to odpowiedzialni, więc wciąż na ten temat dyskutują samorządowcy, urzędnicy i naukowcy. Najbliższą okazją do zaprezentowania nowych ustaleń będą dwie otwarte konferencje. Pierwsza już 2 kwietnia „Jaka Unia Europejska, jaka Polska, jaki Śląsk w 2020 roku?” druga 4 kwietnia pod nazwą „Reforma ustrojowa aglomeracji śląskiej. Potrzeby i możliwości”. Obydwie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.  

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Ale to jest stara sprawa :) Już od 3 lat, co nie omieszkałem napisać powyżej... Od GZM pora na Aglomerację.
Supermiasto się opłaci wobec pozycji przy UE, funduszy strukturalnych i na rozwój regionalny czy metropolitarny.

www.aglomeracja.slaska.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

doczytalem wiadomosci w necie. artykul sugeruje powstanie jednego wielkiego miasta. na oficjalnych stronach miast nie ma nic na ten temat. natomiast powstal Górnośląski Związek Metropolitalny, czyli zwiazek miast Górnego Śląska i Zagłębia. Z tego co wyczytałem przypomina, to troche szwajcarskie Zweckgemeinde, czyli ściśła współpraca gmin mająca zadanie ułatwienie osiągnięcia zamierzonego celu (niem. Zweck). Wszystkie inne zadania gmin pozostają nie zmienione, zostaje również zachowana dotychczasowa administracja, obowiązki etc.
wiecej info na tema GZM: http://www.um.gliwice.pl/index.php?id=15826/1

Komentarz został ukrytyrozwiń

jestem jak najbardziej przeciw! centralizacja nie przyniosla jeszcze niczego dobrego. proponuje zapoznac sie z teoria federalizmu. dla przykladu cytat:
"wenn ein öffentliches Gut in abgeschlossenen geographischen Teilräumen angoboten werden kann und wenn dessen Erzeugungsgrenz- und durschschnittskosten bei jedem Outputniveau in jedem Teilraum die gleichen sind, unabhängig davon, ob die Leistung zentral oder dezentral erzeugt werid, dann ist es immer effizienter oder wenigstens gleich effizient, wenn lokale Regierungen die an die jeweilige Nachfrage angepassten Outputs bereitstellen, als wenn die Zentralregierung einen einheitlichen Output (wie gross er auch immer sei)" - W.E. Oates (1972 - Dezentralisierungstheorem)

czyli po poslku tyle: jesli cos mozna zrobic lokalnie, to zawsze bedzie to bardziej efektywne (w najgorszym wypadku tak samo efektywne) anizeli sterowane centralnie!

wiem, ze to brzmi fajnie "wilekie miasto Śląsk" ale nie dajcie sie omamic megalomanom! nalezy zabrac wladze warszawie i dac ja gminom a nie tworzyc drugie centrum!

Komentarz został ukrytyrozwiń

I ja się troszkę tego boję. Robi się olbrzymie nadzieje związane z Silesią. A chyba niewiele ona zmieni. I najważniejszych problemów z pewnością nie rozwiąże.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ta cala Silesia jest ukazywana przez wojewode jako panaceum na wszystkie slabosci. a to nie prawda. w dodatku mam wrazenie, ze wojewoda sam nie wie jak to ma wygladac i mami wszystkich tym, ze dzieki Aglomeracji splynie do nas wiecej unijnych srodkow. a to nieprawda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciesze sie ze ten temat jest tutaj co chwila tloczony. Znaczy cos sie dzieje;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.