Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2422 miejsce

Wielgie poruszenie

W ostatnich dniach przez media przelała się taka rzeka górnolotnych sformułowań, wzniosłych przemówień, nadętych hymnów, że nic tylko się kąpać i patrzeć jak rosną skrzydła...

Katoliccy i niekatoliccy (są jeszcze tacy?) komentatorzy mieli pełne ręce, usta, serca i głowy. Różańce rozsypywały się w dłoniach, w chrzcielnicach gotowała się woda święcona. Duch Święty wiał wte i wewte, zrzucając z głów czapki, kapelusze, moherowe infuły i aksamitne berety. Świat wstrzymywał oddech, narażając się tym samym na niedotlenienie i ciężką zapaść. Po decyzji Bendetykta XVI, dotyczącej odwołania inkryminowanego Stanisława Wielgusa z zaszczytnej funkcji arcybiskupa Warszawy (w rzeczywistości nie była to „decyzja”, lecz – uwaga! – akceptacja prośby arcybiskupa, która została wymuszona prośbą o taką prośbę), Igor Janke napisał na swoim blogu, że „milionom ludzi w Polsce spadł kamień z serca”...

Wiem, mieszkam w kraju katolickim, w którym premier ma prawo utożsamiać kościelną aferę z tragedią narodową. Niestety, jako człowiek negujący zasadność funkcjonowania instytucji Kościoła Katolickiego (w wersji light ta awersja przyjmuje postać postulatu kategorycznego oddzielenia tej instytucji do struktur państwowych) zostałem w ostatnich dniach narażony na katusze. Przypomniały mi się te wszystkie znienawidzone lekcje polskiego, podczas których natchniona Pani Polonistka (występująca obowiązkowo na tle krzyża zawieszonego nad szkolną tablicą) wpychała mi do głowy rozmaite narodowo-katolickie symbole, które miałem wytatuować sobie gdzieś w pod czaszką złotą czcionką... Nigdy nie zdołałem się załapać na te posępne klimaty „ogólnonarodowego czyśćca” -  pijackie korowody prowadzone w imię „Boga, Honoru i Ojczyzny”, rejtanowskie gesty, miałeś-chamie-złote-rogi, przydrożne kapliczki, chochole tańce i tym podobne...

W mediach zgroza. Kto może, ten analizuje, wyciąga wnioski, załamuje ręce, pisze odezwy, petycje – wszystko po to, aby felietonistycznym gipsem zasmarować pęknięcia rysujące się na wizerunku Kościoła. No bo przecież jeśli Kościół Polski jest w zagrożeniu to i Polska jest w zagrożeniu! A co z tymi, których ogólnonarodowa histeria nijak nie potrafi ogarnąć? Czy oni mogą nie czuć się zagrożeni? A może taka postawa to grzech i wszystkich niewiernych należałoby łagodnie przesunąć na margines oficjalnego, narodowo-katolickiego dyskursu?

Inna sprawa: dlaczego ma być tak istotne, aby głową Kościoła Polskiego nie został grzesznik? Przecież zgodnie z doktryną kościelną grzesznik może być kapłanem – nie wpływa to nijak na „skuteczność” jego posługi. Powiem więcej, gdybym był człowiekiem wierzącym, to taka pozorna „niekonsekwencja” , osobliwa „nielogiczność” decyzji o nadaniu grzesznikowi znaczącej funkcji w Kościele, byłaby dla mnie czymś niezwykle zastanawiającym, niemalże „mistycznym”. OK, przepraszam. Jeśli sam wymagam od Kościoła, aby nie wtrącał się w moje życie, to tym bardziej nie powinienem się wtrącać w jego decyzje.

Nie wiadomo ile jeszcze potrwa ten osobliwy lustracyjny karnawał. Mam nadzieję, że skończy się szybko, choć biorąc pod uwagę zainteresowania rządzących, to można być prawie pewnym, że nadchodzący rok upłynie w podobnej atmosferze. Nadal pozostaniemy żałośnie zakompleksionym krajem, w którym – zamiast poważnie zająć się problemami, jakie niesie przyszłość – będzie się celebrować ogólnonarodowego kaca, wywoływać upiory przyszłości, stroszyć patriotycznie pióra, załamywać ręce, po rejtanowsku rozrywać szaty i modlić się o wyśnioną Jedność. A co – powtarzam pytanie – z tymi wszystkimi, dla których owa mityczna, narodowo-katolicka Jedność, jest ślepą wyrocznią której nie należy ufać? Jeśli Gombrowicza, największego krytyka opacznie rozumianej "polskości", już usunięto z kanonu lektur szkolnych, to może niebawem zacznie się marginalizować jego czytelników? Czy uda nam się kiedykolwiek wyjść poza duszny krąg narodowo-katolickiej psychodramy? Czy jesteśmy w stanie, jako mieszkańcy nowoczesnej Europy, zacząć żyć nowym życiem? Czy możliwe jest, aby współczesny Polak „mógł podobać się sobie w dwóch sprzecznych ze sobą postaciach – jako ten, kim jest w tej chwili, i jako ten, kto burzy w sobie tego, kim jest”? Ostatnie dni pokazały, że chyba jednak nieprędko ten moment nastąpi. Widać lubimy tę pozycję - na klęczkach, z głową zwróconą do tyłu. To pozwala nam lepiej tłumaczyć wszystkie teraźniejsze niepowodzenia, unikać wyzwań przyszłości i pielęgnować w sobie to absurdalne, pokacowe cierpiętnictwo.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Ja nie muszę wiedzieć czego dotyczą te oceny. Wydawało mi się, że tekstu pod którym się znajdują. Jeśli chcesz ot tak sobie pobełkotać w próżni, to nie widzę przeszkód. Internet jest cierpliwy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli już łapiemy się za słówka, to gdzie ja dokładnie zaznaczyłam (niby), że ta nieszczęsna ocena dotyczy tylko i tylko tego artykułu?
Widzisz - miecz obosieczny :-(
Tylko takie zastrzeżenie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli potrafisz czytać ze zrozumieniem, to bardzo chętnie. W przeciwnym razie możemy się mijać, więc szkoda czasu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chcesz o tym porozmawiac?
phi

Komentarz został ukrytyrozwiń

W którym miejscu tego felietonu znajduje się "ocena cudzych postępków"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

O boshe.
Z nim jest coraz gorzej!
Az sie martwie
Niech nie czyta wiecej GW
Igor Janke juz lepszy
Bardzo chce byc w mainstreamie i nie potrafi zaakceptowac swojej i innych odmiennosci. I z moralnoscia (ocena cudzych postepkow, lol) jest u niego nie najlepiej :-(
A taki madry chlopiec :-(

Komentarz został ukrytyrozwiń

amen, alleluja i do przodu. A właściwie plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż mogę dodać, zgadzam się z autorem w pełni. Co do pytania, które postawił na końcu swojego artykułu, nie sądzę, żeby Polacy byli w stanie zacząć żyć nowym życiem. Cóż 400 lat, bycia przedmurzem chrześcijaństwa, "Chrystusem Narodów" dało i daje się nam we znaki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kuba! żyj wiecznie wodzu! Jestem zachwycona, bo mi z ust wyjąłeś coś, czego nie umiałabym tak trafnie napisać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.