Facebook Google+ Twitter

Wielka Brytania nie narazi się Rosji. Wyciekł tajny dokument brytyjskiego MSZ

Brytyjskim dziennikarzom udało się sfotografować tajny dokument przeznaczony na zebranie Rady Bezpieczeństwa pod przewodnictwem premiera Davida Camerona. Ekspertyza odradza wszelkie sankcje gospodarcze i kroki militarne względem Rosji.

 / Fot. By Valsts kanceleja/ State Chancellery from Rīga, Latvija [CC-BY-SA-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0)], via Wikimedia CommonsJak informuje Dziennik, ekspertyza doradcza powstała najprawdopodobniej w brytyjskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych na polecenie Rady Bezpieczeństwa. Reporterzy sfotografowali dokument teleobiektywem, gdy jeden z urzędników zmierzał na Downing Street na posiedzenie brytyjskiej Rady Bezpieczeństwa.

Analiza odradza wszelkie kroki militarne (nie jest to żadną nowością), zaskoczenie wzbudziło jednak stanowisko ekspertów w sprawie sankcji gospodarczych w obronie Ukrainy. Dokument emitowany dziś w brytyjskich mediach wskazuje, że zamknięcie terenu Wielkiej Brytanii dla rosyjskich operacji finansowych przyniosłoby gospodarce kraju znaczące straty. Alternatywą dla sankcji gospodarczych miałoby być zorganizowanie niezależnych od Rosji transportów gazu i ropy dla Ukrainy oraz wprowadzenie sankcji wizowych.

W niedzielę William Hague, szef brytyjskiej dyplomacji poleciał do Kijowa, by wyrazić poparcie dla Ukrainy i jej demokratycznych dążeń. W poniedziałek na konferencji podkreślił, że rosyjska akcja zbrojna przyniesie nieuchronne "konsekwencje i cenę", jednak nie przedstawił żadnych konkretnych propozycji sankcji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Owszem, było sporo błaznowania, ale było też sporo dobrej dyplomacji z Polskiej strony. Jeżeli mamy odnosić się rzetelnie do sytuacji na Ukrainie, to rzetelnie też przedstawiajmy fakty.
Nie wiem z jakich źródeł Pan korzysta, a raczej nie korzysta, ale szereg państw zajęło stanowisko, oraz wysyłało swoich dyplomatów na Ukrainę. Kroki dyplomatyczne wobec Rosji również zostały podjęte i podejmowane są kolejne. Niemal cała Europa opowiadała się po rozpoczęciu zamieszek na Ukrainie za opanowaniem i spokojem a także za zachowaniem integralności terytorialnej Ukrainy. Prezydent Janukowycz dopuścił do sytuacji, w której padły strzały a za jego plecami stał Putin, co zdążył wielokrotnie udowodnić.
Doprawdy nie mam pojęcia jaki ma Pan cel w zaprzeczaniu faktom. Miłość do Putina staje się przyczyną braku u Pana właściwej oceny sytuacji oraz obiektywnego spojrzenia na obecną sytuację w regionie.
Jaki fakty są, to widać. W sferze domysłów może jedynie pozostawać, czy obecna sytuacja i wprowadzenie wojsk rosyjskich na teren Ukrainy jest majstersztykiem rosyjskiej manipulacji i prowokacji, czy też dziełem zbiegu kolejnych okoliczności, które wywołały taki a nie inny efekt.
Odnoszę wrażenie, że chce Pan poświęcić Ukrainę, dla zapewnienia sobie bezpieczeństwa. Taka droga jest drogą donikąd. Pokazała to historia wielokrotnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma Pan racji Panie Andrzeju. Nie prawdą jest, że wymienione przez Pana Państwa siedzą „cicho”
Rząd Słowacki zajął stanowisko jeszcze podczas trwania zamieszek, które doprowadziły do obalenia prezydenta Janukowycza. Rumunia i Węgry zadeklarowały gotowość przekroczenia granicy Ukraińskiej w przypadku eskalacji działań zbrojnych na terytorium tego państwa. Rząd Mołdawii jest zaniepokojony wydarzeniami na Krymie i jednocześnie oświadczył, że jest jak najbardziej za integralnością terytorialną Ukrainy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz
Jarosław Kaczyński zawsze realnie oceniał sytuację międzynarodową. Wszelkie próby ostrzegania przed Rosją putinowską spotykało się z oskarżeniami i rusofobię.Obecnie możemy dostrzec u Tuska i Komorowskiego przewartościowanie poglądów na temat Rosji.
Dobre i to, jednak świadczy, to o całkowitym oderwaniu się od rzeczywistości obecnie rządzących.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Andrzeju, ma Pan sporo racji w tym, pisząc, że nadymanie się nie sprzyja zachowaniu dobrych stosunków z sąsiadami. Polska jednak nie dlatego stawała się celem ataku.
Genezy powstawania wojen, nie odnoszą się do pojedynczych ludzi, czy pewnych sympatii. Wynikają one z zaplanowanych działań agresora.
Jeżeli Polska miałaby się stać celem ataku przez Rosję, to taki atak był zaplanowany wiele miesięcy a może i wiele lat temu.
Putin stracił samokontrolę i usiłuje wywołać globalny konflikt. W dziejach ludzkości zawsze się pojawiali psychopaci o podobnym pokroju, gdzie logicznie myślący człowiek i tak nie mógł zrozumieć ich zachowania. Wywoływanie wojny z natury rzeczy jest irracjonalne.
Obecnie mamy do czynienia z taką właśnie irracjonalnością ze strony Putina. Dla Polski możliwe są najczarniejsze scenariusze, bez względu na to, czy będziemy zabierali głos w sprawie, czy też nie. Znajdujemy się w takiej części Europy a nie innej i na wiele rzeczy nie mamy wpływu, możemy jednak opowiedzieć się po stronie właściwej i powinniśmy to czynić, by przyszłe pokolenia nie musiały się wstydzić swoich przodków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grunt, to forsia na koncie. Nie warto powstrzymać Putina, bo i tak przyjdzie. Znamy już takie podejście do spraw Polskich. Zdrajcy byli są i będą.Przez takich ułomnych ludzi Polska traciła niepodległość.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.