Sobota była w Wielkiej Brytanii czwartym dniem protestów przeciwko sprowadzaniu robotników z zagranicy. W obliczu fali dzikich strajków brytyjski minister gospodarki oświadczył, że protekcjonizm jako odpowiedź na recesję byłby „wielkim błędem".
Zobacz także:
O. Rydzyk i PiS są zgodni: "Katolicy nie powinni płacić podatków"
(odsłon: +3191)