Pozycja materiału w rankingach:
Na polskim rynku wydawniczym pojawiła się "ciekawa" pozycja książkowa przeznaczona dla młodych czytelników. Jej autorzy, Skandynawowie: Dan Höjer i Gunilla Kvarnström opowiadają malcom o najlepszym przyjacielu mężczyzny.
Empik, dział dziecięcy. Przeglądam szereg książek o Mikołajku i jego przygodach, o misiu podróżniku, o Kubusiu Puchatku i innych bohaterach książkowych. Zainteresowana tym, co czytają najmłodsi, spokojnie wkraczam w bajkowy świat...Zobacz także:
Artykuły
(56)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.53)
Wiek: 27 | Miejscowość: Suwałki / Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Jestem architektem finansowym i specjalistą ds. piękna. Poza pracą realizuję swoje marzenia :)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Klara Maj 23.11.2009 22:14
Ewa, ale pewnie podobne bzdury się tam w tych elementarach tworzy, dziewczynki bawią się lalami i robią ciasteczka a chłopczyki strzelają z łuku;] a mamy czekają z obiadem a tatusiowie zasuwają w fabryce, albo jak mają więcej szczęscia to są Dyrektorami;]i oczywiście wszyscy są bezpłciowi i rodzą się z niepokalanego pcozecia, nie wydalają i nie wydają dźwięków uznawanych za brzydkie. no i w ogóle, są aniołami:) a tu angle taka skiązka o siusiakach, a feeeee
;]
Katarzyna Kozłowska 23.11.2009 21:26
w kraju, w którym nie ma edukacji seksualnej, a rodzice często albo nie potrafią, albo nie mają wiedzy, albo nie chcą rozmawiać z dziećmi o seksie itd sprawach dobrze, że są takie książki.. może dzięki takim pozycjom dzieciom będzie mniej niechcianych dzieci
o seksualnosci trzeba uczyc dzieci od małego
Aleksandra Puciłowska 23.11.2009 20:35
Edukacja seksualna- jak najbardziej.
Czy w ten akurat sposób- mam wątpliwości.
Wolałabym by moje dziecko dowiadywało się takich informacji ode mnie, nie z książki.
Ale, jak powiedziane- książki kupić nie muszę, więc na regale mi nie przeszkadza.
Nie przeczę także, iż może być dobrym materiałem edukacyjnym.
Ale wraz z rodzicami. Sama niczego nie nauczy.
Bartłomiej Graczak 23.11.2009 20:34
Deprecjacja wartości, to chyba będzie moje ulubione wyrażenie ;)
Ewa Krzysiak 23.11.2009 20:24
Teraz juz nie uczą z tych elementarzy :)
Klara Maj 23.11.2009 20:22
o, mam wszystkie książeczki z tej serii, czyli dwie;] i w jednej instruowano dzieci o śmierci a w drugiej o robieniu kupy, abrdzo to było pouczające. nie mogę przegapić siusiaków, super:))
a tirówki do kolorowania, świetny pomysł, w końcu to częstszy element rzeczywistości niż Ala, która ma Asa i As, który ma Alę(??)
Krzysztof Krzak 23.11.2009 19:53
Ale o co chodzi? To przecież powszechna prawda, że siusiak najlepszym przyjacielem mężczyzny jest. Książka jest tłumaczeniem "dzieła" skandynawskiego, a tam pruderia w sprawach płci od dawna nie istnieje. Podobnie zresztą jak w Niemczech.
Jan Piotr Ziółkowski 23.11.2009 19:34
"Ręce z biustem opadają" (jak mówiła moja polonistka) - jak tak dalej pójdzie, to niedługo w kolorowankach dla dzieci spotkamy tirówki, bo trzeba edukować. Edukować - tak, ale jak! Gdzie rodzice? Gdzie mądrzy autorzy książek? Dzieci biorą podśmiechujki na serio. Pozycję oceniam bardzo negatywnie, sądząc z tego, co przeczytałem w artykule. Chociaż sam temat książki dla dzieci (jak małych?) jest OK.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)