Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > "Wielka księga siusiaków", czyli co Empik serwuje dzieciom
689 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 176pkt

Oceń:

"Wielka księga siusiaków", czyli co Empik serwuje dzieciom


Na polskim rynku wydawniczym pojawiła się "ciekawa" pozycja książkowa przeznaczona dla młodych czytelników. Jej autorzy, Skandynawowie: Dan Höjer i Gunilla Kvarnström opowiadają malcom o najlepszym przyjacielu mężczyzny.

Okładka / Fot. Materiały promocyjneEmpik, dział dziecięcy. Przeglądam szereg książek o Mikołajku i jego przygodach, o misiu podróżniku, o Kubusiu Puchatku i innych bohaterach książkowych. Zainteresowana tym, co czytają najmłodsi, spokojnie wkraczam w bajkowy świat...

Błogi nastrój nie trwa jednak długo. Przerywa go okładka jednej z książek... Na niebieskim tle widnieje biały napis: "Wielka księga siusiaków", a wokół napisu mnóstwo narysowanych męskich narządów... – Gdzie u licha znalazła się ta książka? – mówię do siebie.

Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. A jednak to nie jest pomyłka. Wśród książek dla najmłodszych znalazła się również i ta – seks poradnik dla chłopców i dziewcząt. W jakim wieku? Dla 7, 8, 9 czy 10-latków? Nieważne. Zerkam do treści książki.

W "Wielkiej księdze siusiaków" znajdziemy informacje dla najmłodszych o świętych jądrach, jądrach jako prawdziwym przysmaku, tatuażach na siusiaku, dziewięciu wzwodach na noc, o tym, jak brzmi słowo "siusiak" w innych językach, o wzwodzie w tańcu, o tym, że palenie go skraca oraz co to jest masturbacja.

To nie wszystko. Ciekawe są określenia tego, co chłopcy mogą robić ze swoim "przyjacielem". Otóż mogą: grać na bandżo, walić konia, grać w pingla, robić z rączki do rączki, bawić się w jednorękiego bandytę, targać się za fujarę, pieścić swoje klejnoty, marszczyć trąbę, rąbać czy też trzepać konia, walić stojaka, uprawiać samogwałt, marszczyć freda czy też brandzlować się.

Świetny poradnik. Dzięki niemu chłopcy sporo się dowiedzą o "wojującym królu", który - jak piszą autorzy - "ma władzę nad kobietami". Teraz już nie będą mieli problemu z założeniem kondomu, a także ich wiedza na temat tego, jak to robią zwierzęta, będzie na bardzo wysokim poziomie.

W recenzjach czytałam, że książka wyręcza rodziców od trudnych, dziecięcych pytań. Być może tak. Skoro sami wstydzą się tego tematu, rzeczywiście o wiele lepiej kupić dziecku "Wielką księgę siusiaków", dzięki której maleństwa dowiedzą się wszystkiego, a nawet znacznie więcej od swoich rodziców i być może podzielą się z nimi swoją wiedzą. Zgadzam się z tym, że każde dziecko ma prawo do edukacji seksualnej. Pytanie: w jakim wieku i czy właśnie w taki oto sposób? Czy aby nie za szybko przekazujemy dzieciom wiedzę na ten temat?

Pytania te pozostawiam do osobistych refleksji.

Książka "Wielka księga siusiaków" została wydana we wrześniu przez wydawnictwo Czarna Owca w serii "Bez tabu". W przyszłym roku wydawnictwo zapowiada książkę o cipkach...
Beata Szczurzewska OFFline profil autora

Autor: Beata Szczurzewska

Napisz do autora

Artykuły (56) Galerie (16) Średnia ocen (4.53)

Wiek: 27 | Miejscowość: Suwałki / Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Jestem architektem finansowym i specjalistą ds. piękna. Poza pracą realizuję swoje marzenia :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 59

Sortuj komentarze:

Klara Maj 23.11.2009 22:14

Ocena: Ocena pozytywna 37 Ocena negatywna 50

Ewa, ale pewnie podobne bzdury się tam w tych elementarach tworzy, dziewczynki bawią się lalami i robią ciasteczka a chłopczyki strzelają z łuku;] a mamy czekają z obiadem a tatusiowie zasuwają w fabryce, albo jak mają więcej szczęscia to są Dyrektorami;]i oczywiście wszyscy są bezpłciowi i rodzą się z niepokalanego pcozecia, nie wydalają i nie wydają dźwięków uznawanych za brzydkie. no i w ogóle, są aniołami:) a tu angle taka skiązka o siusiakach, a feeeee

;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 23.11.2009 21:51

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 44

Seks to temat tabu od pokoleń:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Kozłowska 23.11.2009 21:26

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 45

w kraju, w którym nie ma edukacji seksualnej, a rodzice często albo nie potrafią, albo nie mają wiedzy, albo nie chcą rozmawiać z dziećmi o seksie itd sprawach dobrze, że są takie książki.. może dzięki takim pozycjom dzieciom będzie mniej niechcianych dzieci
o seksualnosci trzeba uczyc dzieci od małego

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 23.11.2009 21:17

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 24

Beatko, podbudowałaś mnie tym artykułem , bo mój blog jest dla dorosłych , a mimo to schowałam jeden "z wierszy pod ladę" ... Po komentarzu jaki mi wpisano uznałam , że tak trzeba.... Od dziś już nic "nie chowam pod ladę" ... :-))

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aleksandra Puciłowska 23.11.2009 20:35

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 26

Edukacja seksualna- jak najbardziej.
Czy w ten akurat sposób- mam wątpliwości.
Wolałabym by moje dziecko dowiadywało się takich informacji ode mnie, nie z książki.

Ale, jak powiedziane- książki kupić nie muszę, więc na regale mi nie przeszkadza.

Nie przeczę także, iż może być dobrym materiałem edukacyjnym.
Ale wraz z rodzicami. Sama niczego nie nauczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Graczak 23.11.2009 20:34

Ocena: Ocena pozytywna 28 Ocena negatywna 34

Deprecjacja wartości, to chyba będzie moje ulubione wyrażenie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 23.11.2009 20:24

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 23

Teraz juz nie uczą z tych elementarzy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 23.11.2009 20:22

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 35

o, mam wszystkie książeczki z tej serii, czyli dwie;] i w jednej instruowano dzieci o śmierci a w drugiej o robieniu kupy, abrdzo to było pouczające. nie mogę przegapić siusiaków, super:))

a tirówki do kolorowania, świetny pomysł, w końcu to częstszy element rzeczywistości niż Ala, która ma Asa i As, który ma Alę(??)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 23.11.2009 19:53

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 35

Ale o co chodzi? To przecież powszechna prawda, że siusiak najlepszym przyjacielem mężczyzny jest. Książka jest tłumaczeniem "dzieła" skandynawskiego, a tam pruderia w sprawach płci od dawna nie istnieje. Podobnie zresztą jak w Niemczech.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jan Piotr Ziółkowski 23.11.2009 19:34

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 24

"Ręce z biustem opadają" (jak mówiła moja polonistka) - jak tak dalej pójdzie, to niedługo w kolorowankach dla dzieci spotkamy tirówki, bo trzeba edukować. Edukować - tak, ale jak! Gdzie rodzice? Gdzie mądrzy autorzy książek? Dzieci biorą podśmiechujki na serio. Pozycję oceniam bardzo negatywnie, sądząc z tego, co przeczytałem w artykule. Chociaż sam temat książki dla dzieci (jak małych?) jest OK.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.