Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

22905 miejsce

Wielkanoc w rudzkim muzeum

Współautorzy: Barbara Podgórska

Śląskie pisanki wielkanocne bywają najrozmaitsze: pełne i ażurowe, malowane farbami, zdobione techniką rytowniczą lub techniką batikową, oklejane rdzeniem z sitowia, słomą, aksamitem, koronami, koralikami, tkaninami, nićmi.

Pisanki Bożeny Konieczko / Fot. Barbara PodgórskaRobione z jaj kurzych, bażancich, kurek liliputków, gęsich, kaczych, strusich, a nawet... plastykowych i styropianowych. Można je będzie podziwiać przez dwa tygodnie w Muzeum Miejskim im. Maksymiliana Chroboka w Rudzie Śląskiej, gdzie otwarto wystawę "Wielkanocny czas. Tradycje, symbolika i zwyczaje".

Otwarcie wystawy / Fot. Barbara Podgórska- Jajo, symbol odradzającego się życia, istotny w wielu kulturach, najsilniej kojarzy się nam w Wielkanocą – mówi Bernard Szczech, dyrektor placówki. - Dlatego właśnie
pisanki śląskie są głównym akcentem tej ekspozycji.

Bożena Konieczko przy pracy / Fot. Barbara PodgórskaJak praktycznie przemienić banalne jaja w wielkanocne cacka, uczyła Bożena Konieczko, która przyjechała aż z Kolonowskiego w Opolskiem. Ona sama gromadzi skorupki jaj
nieomal przez cały rok. Najlepsze są kurze i białe, bo na nich najładniej, najbardziej kontrastowo widać późniejszy rysunek. Najpierw należy zrobić wydmuszkę. Przez dziurki na obu wierzchołkach jajka, wielką strzykawką musimy usunąć białko i żółtko. Potem wielokrotnie skorupkę trzeba przemyć letnią wodą z octem, odtłuścić i wreszcie zanurzyć w gorącym roztworze farby. Od ilości barwnika i od czasu moczenia zależy kolor pisanki. Pokolorowane jaja układa się na lignicie albo ręczniku papierowym i suszy w ciepłym piekarniku.
Teraz etap najważniejszy, zdobienie. Specjalnym rysikiem, który trzeba wykonać samemu. Pani Bożena ma swoje ulubione motywy kwiatowe, Potrafi też wyryć na jajku całe zwrotki stosownych wielkanocnych życzeń. To dla tych, którzy nie są mocni w "godce". Na koniec jeszcze woskowanie naturalnym woskiem pszczelim, i małe kunsztowne, kruche arcydziełka można położyć w koszyczku albo powiesić na gałązkach. Do wieszania najlepiej nadają się uchwyty, podobne do bombkowych, wygięte z drutu od metalowej szczotki.

Hidegarda Szymczyk / Fot. Barbara PodgórskaZupełnie inną technikę zdobniczą opanowała i stosuje Hildegarda Szymczyk, rodowita rudzianka. Najpierw obszywa jaja szlachetnymi tkaninami, albo okleja rdzeniem z sitowia, potem ozdabia koralikami, cekinami, koronkami, kokardkami.

Robota przy każdej takiej miniaturce artystycznej zabiera od trzech do pięciu godzin.

Ale nie tylko jaja można podziwiać na wystawie zestawionej według pomysłu Eweliny Pieczki, kierowniczki Działu Etnografii. Oglądniemy tradycyjny śląski stół wielkanocny, pooglądamy wielkanocne kartki pocztowe, formy do wypieków bab, baranków i zajączków. O dawnych, niekiedy zupełnie zapomnianych zwyczajach wiosennych przypominają obrazy z kolekcji "Barwy Śląska" zgromadzonej przez Stanisława Trefonia. Zobaczymy też wózek dyngusowy z wypchanym kokotem, ogromne szpryce dyngusowe wydrążone z drewna oraz drewniane kołatki wielkopostne, rzeźby ludowe, kukły Marzanki i Marzanioka, topione potem z lubością w strumieniach stawach, błotach.
Stół wielkanocny / Fot. Barbara PodgórskaWózek dyngusowy / Fot. Barbara PodgórskaSzpryce dyngusowe / Fot. Barbara PodgórskaObrazy cyklu dorocznego / Fot. Barbara Podgórska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Ciekawe zdjęcia :-) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze że są takie wystawy, bo sztuka rękodzielnicza zanika. Minimum 3 godziny poświęcone jednej pisance! Trudno to sobie wyobrazić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe pisanki i narzędzia do ich robienia. Opis szczegółowy, jak zrobić..., dopełnił dzieła. Na jarmarkach trudno o takie.
link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.