Facebook Google+ Twitter

Wielkanoc za mało komercyjna dla Japonii

- Mam wrażenie, że przejmujemy od was tylko te święta, na których ktoś może zarobić - stwierdza studentka z Japonii. - Przy okazji Wielkanocy chyba nie dałoby się zbyt wiele sprzedać, zwłaszcza że symbole jej towarzyszące są dla nas obce.

Wielkanoc, goszcząca na stałe w każdym z naszych kalendarzy nie dla wszystkich jest znajomym, corocznym świętem. Za suto zastawionymi stołami nie zasiądą Japończycy. Azjatyccy studenci, uczestniczący w programach stypendialnych na uczelniach europejskich nie poświęcą jajek, ani nie będą szukać ich w trawie - a jeśli, to wyłącznie w ramach poznawania obcych kultur i obyczajów.Japońska gejsza o imieniu Hotaru, co oznacza "świetlik", zachwyca się kwitnącymi drzewkami wiśni

- Przejęliśmy z kultury europejskiej bardzo dużo - przyznaje Yuka Szigemi, studentka z Tokio, ucząca się w Niemczech. - Mamy Walentynki i Boże Narodzenie, choć u nas święta te wyglądają nieco inaczej. Wielkanocy, niestety, nie mamy.
Yuka, podobnie jak większość towarzyszących jej w Niemczech Japończyków, jest ciekawa obyczajów związana z obcym dla niej świętem.
- Czy w Polsce Wielkanoc wygląda podobnie jak w Niemczech? Wy również malujecie jajka, a potem chowacie je w ogrodzie dla dzieci, które ich szukają? - wypytuje, usprawiedliwiając się: - To, co tu widziałam jest moim jedynym wyobrażeniem tego święta.

Przejmowanie przez Japonię naszych świąt ma charakter głównie komercyjny. Zarówno Boże Narodzenie, jak i Walentynki wiążą się przede wszystkim z nakręcaniem machiny marketingu. Japończycy, w których krajów mieszka zaledwie około 1 proc. chrześcijan, traktują oba te wydarzenia przeważnie jako okazję do zabawy i spędzenia czasu z przyjaciółmi. Tradycja Wielkanocy nie zdołała ich jednak skusić.
- Mam wrażenie, że przejmujemy od was tylko te święta, na których ktoś może zarobić - stwierdza Yuka. - Te okazje zawsze wiążą się ze sprzedawaniem czekoladek i innych smakołyków. Przy okazji Wielkanocy chyba nie dałoby się zbyt wiele sprzedać, zwłaszcza że symbole jej towarzyszące są dla nas obce. Tego święta nie obchodzimy zatem w ogóle. To niedziela jak każda inna.
Podobnie jak kilka miesięcy temu, przy okazji Bożego Narodzenia, również i teraz japońscy studenci przebywający w Europie spędzą święta samotnie.
- Nie jedziemy do domu, bo nasze rodziny nie świętują. Chyba więcej skorzystam pozostając w te dni w Europie i obserwując wasze zwyczaje. Po powrocie do kraju będę mogła wszystko opowiedzieć - śmieje się Yuka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Odnoszę wrażenie, że ten tekst powinno się pokazać szerszemu gronu i zapytać nas, Polaków, czy przypadkiem nie zaczynamy podążać tą samą drogą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dużo tracą, prawda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.