W przeciwieństwie do polskiej ekstraklasy, Primera Division nie zrobiła sobie przerwy świątecznej. Dwa mecze odbyły się w Wielką Sobotę, reszta - w Wielkanoc. I po raz kolejny Barcelona i Real wygrały ze swoimi rywalami.
Barcelona, jeszcze w sobotę, postanowiła nie przemęczać się po środowym rozgromieniu Bayernu w Lidze Mistrzów. Mimo to i tak pokonała 2:0 Recreativo. Już w pierwszej minucie bramkę zdobył Iniesta, a wynik ustalił samobójczym strzałem Morris. O podejściu do meczu Blaugrany najlepiej świadczy zmarnowany przez Messiego karny w końcówce spotkania.Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Człowiek, którego pasje zdecydowanie przerastają wolny czas, jakim dysponuje. Przede wszystkim jednak kandydat na prezentera radiowej Trójki, fan rocka alternatywnego, chórzysta i otwarty na innych optymista-geograf o kolejowym zacięciu. Na... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sebastian Matyszczak 15.04.2009 18:54
Fajny tekst. Mam tylko jedną małą uwagę. Villarreal pisze się przez dwa "r", nie przez jedno tak, jak napisałeś to w trzecim akapicie ;)
Pozdrawiam!
Wojciech Bogusławski 13.04.2009 13:21
Dobrze ze napisałeś, szkoda ze tak późno i tak krótko:)
dziś plusa nie będzie ale jest pochwała za realizację planu cotygodniowego:):):)
Co do Barcelony- zagrała w rezerwowym składzie, by mieć świeżych zawodników na mecz rewanżowy LM z Bayernem, a i tak wygrała 2:0. Real więc jest pod większą presją w drodze po trzeci z rzędu tytuł mistrzowski. Dogonienie Barcelony jest moim zdaniem niemożliwe, nad czym boleję, ale zostało jeszcze 8 spotkań wiec wszystko się może zdarzyć. Jak 2 lata temu:) Jedyne co pewne to to że jedynie 2 kluby walczą w Hiszpanii o mistrzostwo.
FC Barcelona - Valencia 2:0. Relacja na żywo w W24.pl [Wideo]
(odsłon: +484)