Facebook Google+ Twitter

Wielkanocne science-fiction

W święta, jak to w święta, ludzie obdarowują się prezentami. Politycy zwietrzyli okazję, by trochę zarobić, i wzięli się za pisanie książek. W Wielkim Tygodniu zafundowali nam istny festiwal science-fiction i literatury sensacyjnej. Oto lista bestsellerów.

 / Fot. fotomontaż1. „Nocne rozmowy na szczycie”, Lech Kaczyński, Radosław Sikorski, Donald Tusk. Atmosfera zupełnie jak z powieści Dana Browna – wszystko zamyka się w 24 godzinach i kręci wokół spraw międzynarodowych najwyższej wagi. W prologu jesteśmy świadkami tajemniczej rozmowy polskiego premiera z duńskim kandydatem na szefa NATO. Później napięcie już tylko rośnie. Podejrzane ustalenia w kuluarach, poufne konsultacje, głuche telefony w środku nocy... Słowem: doskonały polityczny thriller. Autorzy zupełnie zepsuli jednak końcówkę, zakończenie jest banalne i niczym nie zaskakuje czytelnika.

2. „Tajne przez poufne”, Sławomir Nowak. Niezbyt udany sequel „Nocnych rozmów na szczycie”. Na jaw wychodzi tajemnicza notatka ze spotkania Tusk-Rasmussen, a bohaterowie starają się dociec, co w niej jest. Akcja toczy się całkiem sprawnie aż do kluczowego momentu, gdy strażnik notatki mówi, że notatka jest tak tajna, że jej odtajnić nie może. A następnie... bez wahania zdradza całą jej treść. Tempo momentalnie siada i książka zaczyna po prostu nudzić – zwłaszcza że treść notatki, jak się okazuje, nie zawiera niczego sensacyjnego.

3. „Siły zła”, Jan Żaryn. Dramatyczna walka o przetrwanie pewnej warszawskiej instytucji, którą atakują bliżej niezidentyfikowane demony. Kim lub czym są? Autor nie mógłby oczywiście zdradzić wszystkiego tak od razu, więc na zdemaskowanie tytułowych sił zła będziemy musieli poczekać. Rąbek tajemnicy ma zostać uchylony w kolejnej, zapowiedzianej już publikacji Żaryna, której tytuł roboczy brzmi ponoć „Pamiętniki lustratora”. Widać tu wyraźne nawiązanie do „Innych szatanów” Jarosława Kaczyńskiego, których premiera w 2007 r. odbiła się głośnym echem. Niestety książka nie sprzedała się tak dobrze, jak zakładano, i nie doczekała się kontynuacji.

4. „Żona ministra spółkuje z kolegą”. Autorami są dziennikarze jednej z gazet, choć sama opowieść dotyczy ministra Aleksandra Grada. Tytuł dobry, bo dwuznaczny i intrygujący. Nietrudno się domyślić, że twórcy wzorowali się na wydanej niedawno książce „Konflikt interesów” Tomasza Misiaka. Nie chcąc jednak powtarzać schematu, urozmaicili fabułę, wkręcając w to wszystko żonę głównego bohatera oraz jego kolegę. Niedługo zapewne znajdą naśladowców, którzy zdobędą się na jeszcze większą oryginalność i będą pisać o konflikcie interesów wynikającym z tego, że firma córki teściowej kuzyna kolegi jednego z ministrów z czasów szkolnych wygrała przetarg...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.