Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Wielkanocne zwyczaje na Śląsku

Pozycja materiału w rankingach:

30577 miejsce

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 4pkt

Oceń:

Wielkanocne zwyczaje na Śląsku


Przed nami Wielki Tydzień, czyli w tradycji chrześcijańskiej okres poprzedzający Wielkanoc. Ludność na Śląsku zgodnie z tradycją obchodziła to największe święto chrześcijańskie w sposób szczególny.

Wielki Tydzień to w kościołach chrześcijańskich okres upamiętniający ostatnie dni życia Jezusa Chrystusa. Jest to również okres przygotowań do obchodów Święta Zmartwychwstania, największego święta chrześcijaństwa.

Ludność na Śląsku godnie obchodziła to największe święto chrześcijańskie. W Wielki Czwartek, a w niektórych dzielnicach również w Wielki Piątek, o wczesnej porze, wszyscy mieszkańcy Śląska, od starców do dzieci, udawali się do pobliskich potoków, aby myć w nich nogi. Był to zwyczaj upamiętniający Jezusa, który przed spożyciem wspólnej wieczerzy z uczniami, mył im nogi.

Tuż przed uroczystościami Zmartwychwstania, zazwyczaj przed kościołem starsi gospodarze, układali stos drzewa, który zapalano a ksiądz w otoczeniu wiernych modląc się, poświęcał go. Od poświęconego ognia, zapalano następnie przy śpiewach i modłach dużą świecę Zmartwychwstania, którą ksiądz wnosił w procesji do kościoła. Z kolei wierni odpalali od świecy Zmartwychwstania małe i duże świece tzw. gromnice. Poświęcony ogień zabrany do domu miał uchronić ich od pożaru domostw i od zgaśnięcia ciepła ogniska domowego.

W czasie nabożeństwa ksiądz poświęcał również przyniesione przez wiernych małe koszyczki wypełnione: jajkami, szynką, „kołoczym” i innych specjałami, które w niedzielę Zmartwychwstania, gospodyni stawiała na stole i w czasie uroczystego śniadania wszyscy domownicy się nimi delektowali.

Symbolika „święcenia" potraw ma długą tradycję. Początki tego obrzędu sięgają już VIII w. Na Śląsk został on przyniesiony przez myśliwych przybyłych z Zachodu, natomiast w Polsce jego pierwsze praktyki odnotowano w XIV w. Początkowo, gospodyni na Śląsku piekła z mąki maleńką figurkę baranka, wkładała do wiklinowego koszyczka parę gotowanych jajek i szła przed świętami do księdza, prosząc go o błogosławieństwo i poświęcenie figurki i jajek. Potem dodawano zależnie od zamożności domu, kolejno: ser, masło, olej, szynkę, ciasto i wino. W końcu kosz został wzbogacony jajkiem i pozostałymi pokarmami, które stanowią tradycyjna "święconkę".

Należy wspomnieć ze dobór potraw w koszyku nigdy nie był przypadkowy. Skąd wziął się u nas zwyczaj, że potraw w koszyku mogło być więcej, niż wymagała tradycja? Na to pytanie mogą odpowiedzieć tylko etnografowie. Jednakże na Opolszczyźnie oraz w okolicach Jeleniej Góry wkładano do koszyczka siedem pokarmów, które miały symbolizować treść chrześcijaństwa. I tak: chleb- symbolizował Ciało Chrystusa, ser symbolizował symbiozę człowieka z przyrodą, szynka - symbolizowała baranka złożonego na stole ofiarnym, chrzan – siłę fizyczną, wino- krew Chrystusa, ciasto- umiejętności gospodyni. Koszyczek, w którym noszono potrawy do święcenia wykonany był zazwyczaj z wikliny, wyścielony siankiem i nakryty białym lnianą serwetką.
Kornelius- Benjamin Wyppich OFFline profil autora

Autor: Kornelius- Benjamin Wyppich

Napisz do autora

Artykuły (23) Galerie (0) Średnia ocen (4.32)

Wiek: 75 | Miejscowość: Liege | Kraj: Europa

O mnie: Jak łatwo jest dzisiaj w ciągu ułamka sekundy zrobić komuś zdjęcie, a ile lat potrzeba abyś tą osobe rzeczywiscie poznał?

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Adam Podgórski 18.04.2011 14:11

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 52

To lubię!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.