Facebook Google+ Twitter

Wielkanocny prezent czyli nowe dziecko Weteranki

Weteranka to kotka żyjąca od bodajże dwunastu lat na działkach. Swoim długim życiem w ekstremalnych warunkach Weteranka udowadnia, że koty to twarde istoty i jak się uprą - nie ma nie siły. W Wielki Piątek Weteranka dowiodła także, że mimo zaawansowanego wieku jest w stanie wydać na świat nowe, kocie potomstwo.

Weteranka na tydzień przed porodem wygrzewa się w cieplejszych promieniach wiosennego słońca. / Fot. foto: Ewa Łazowska Ta bura, niepozorna kotka zwana przez niektórych Guzowatą, a to ze względu na wielką przepuklinę na jej brzuchu - jest najstarszym kotem, żyjącym na działkach. Teoretycznie już dawno powinna zejść z tego świata. Koty bezdomne, bytujące w ekstremalnych warunkach, dożywają najwyżej trzech lat. Weteranka udowadnia, że ani kocie choroby, ani odwiedzające kompleks działek dzikie zwierzęta ( np. lisy) nie są w stanie tej dzielnej kotki pokonać.

W Wielki Piątek Weteranka udowodniła, że mimo starczego wieku i nie najlepszej kondycji zdrowotnej jest w stanie urodzić nowe potomstwo. Gdy tego dnia przyszłam na działkę, kocica nie czekała na mnie na ganku altany - co zwykle robiła wiedząc, że wraz z moim pojawieniem się w ogrodzie pojawia się także kocia karma. Znalazłam ją w altanie, zagrzebaną w stosie polarowych koców, służących zimą do ocieplania styropianowych budek, chroniących bezdomniaki przed mrozami.

Na moje pojawienie się w altanie Weteranka jednak zareagowała. Była bardzo głodna i wycieńczona, więc rzuciła się na kocie jedzenie, a ja mogłam zobaczyć... jej nowo narodzone dziecko. Było też i drugie, ale już martwe. Widocznie nie wytrzymało trudów przychodzenia na świat.To też jest dziecko Weteranki, ale już dorosłe, czyli Głucholka. Kotka nie słyszy od urodzenia. Jest rezydentką autorki artykułu. / Fot. foto: Ewa Łazowska

Na razie Weteranka troskliwie zajmuje się maluchem i właściwie nie opuszcza legowiska. Kocica dobrze wie, że zostawienie małego buraska samego jest jednoznaczne z jego śmiercią. Widocznie dobrze pamięta, że ubiegłorocznej wiosny jej potomstwo stało się kęskiem nie do pogardzenia dla jakiegoś drapieżnika.

Dziecko Weteranki, urodzone w Wielki Piątek - to zapewne wielkanocny prezent od kotki dla jej opiekunki. Jeśli okaże się, że kociak jest płci żeńskiej - będzie miał na imię Izolda. Dlaczego? Ano dlatego, że właśnie w Wielki Piątek były imieniny Izoldy.

Weteranka - strażniczka kociego azylu na działkach. / Fot. foto: Ewa Łazowska Jeśli zaś idzie o dalsze losy Weteranki - nie jest wykluczone, że dzięki Fundacji "Kocia Mama" kocica zostanie jednak wysterylizowana i zoperowana. O tym, czy ze względu na swój wiek może być poddana tym dwóm zabiegom - zadecydują lekarze weterynarii. Teraz i co najmniej przez najbliższych osiem tygodni Weteranka musi zajmować się swoim dzieckiem. Potem trzeba będzie też znaleźć dom dla kociego malucha. Pozostawienie kociaka na działkach skazuje go na podły los bezdomnych kotów. Podły los nie tylko z powodu ekstremalnych warunków, jakie panują na działkach szczególnie zimą, ale także z powodu tępienia kotów przez niektórych działkowców.

Znajdź nas na Google+


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 10.04.2012 22:38

Witam Panią i Panią Annę. Myślę sobie Pani Ewo,że różnie może być i trzeba się na to przygotować. Jednak wiek tej kotki jest już zaawansowany. Będzie jak będzie,może szczęśliwie wyżyje. Pozdrawiam obie Panie,kochające zwierzęta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak - Pani Marto. Zaskoczenie moje było dosyć spore, ale było to także i wyzwanie by maluch Weteranki przetrwał te nocne spadki temperatury. Pomogła w tym narciarska, na grubym polarze kurtka. Ciepło w niej matce i kociakowi jak w piecu. Weteranka oczywiście dostaje dobrą karmę by miała pokarm dla maluszka. Jednak w dalszym ciągu nurtuje mnie problem czy maluch wyżyje. Oczywiście będę relacjonować - co w następnych dniach i tygodniach będzie się działo z kotami.
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 09.04.2012 23:38

Pani Ewo,dziękuję za wiadomość o tym,co się wydarzyło i za cały opis o Weterance i jak ją Pani znalazła niespodziewanie z nowym kocim dzieckiem. To rzeczywiście zaskoczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wzruszyła mnie ta Weteranka. Dzielna kiciunia. W ogóle wzrusza mnie każda zwierzęca mama, jej troska i opiekuńczość. Od kilku dni obserwuję, jak na brzozie przed moim oknem sroka pracowicie wije gniazdo. Głaski dla Weteranki, pozdrowienia dla Ciebie Ewuniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.