Facebook Google+ Twitter

Wielkanocny remis Wisły Kraków

6. kwietnia w Poniedziałek Wielkanocny Wisła Kraków rozegrała mecz 26.kolejki T-Mobile Ekstraklasy z Jagiellonią Białystok. Mecz zakończył się remisem 2:2.

 / Fot. D.DrabikW poniedziałkowym meczu Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok niestety nie doszło do niespodzianki. Nadal Wiślacy nie zdobyli twierdzy Jagiellonii(a podejmowali tą próbę już siedmiokrotnie) choć od sukcesu dzieliły ich dosłownie sekundy. Przypomnijmy, że w poprzednim meczu na terenie Białej Gwiazdy Jagiellonia zwyciężyła 2:1. Kibiców nie zawiodła pogoda w "Lany Poniedziałek" na stadionie zawitało bowiem bezchmurne niebo ze słońcem w roli głównej.

Od początku meczu było widać, że będzie twarda wymiana ciosów, bowiem Wisła jest w ciężkiej sytuacji i bardzo przydałyby się jej 3 punkty aby gonić liderów tabeli. Już w 2.minucie Wisła mogła objąć prowadzenie. Burliga w sprytny sposób wrzucił piłkę w pole karne, akcje zamykał Brożek ale w ostatnim momencie z przed nosa wybił mu ją Tarasovs. Po rzucie rożnym górą również piłkarze "Jagi". Od pierwszych minut było widać sporo niedokładności w grze obu drużyn. Jednak przy piłce dłużej utrzymywała się Biała Gwiazda i w 5. minucie Uryga przyłożył się do strzału ale trafił nieczysto w piłkę. W 9. minucie nareszcie Jagiellonia znalazła się w polu karnym Wisły. Po ładnym rzucie wolnym defensywa krakowian miała spory problem z pozbyciem się piłki ze swojego placu gry. W 11. minucie po niezbyt udanym rzucie rożnym Jagii, Wiślacy wyszli z kontrą ale niestety nic z tego, piłkarze z Białegostoku zdołali wrócić pod swoje pole karne. Widać sporo szarpaniny w grz obu zespołów albo to poszukiwanie szczęścia w strzeleniu gola. W 15. minucie chyba nikt nie zrozumie jaki plan urodził się w głowie Boguskiego. Miał on piłkę w polu karnym zamiast strzelić albo podać do kolegi, przerzucił ją poza linię boczną. W 16. minucie obejrzeliśmy gol Tuszyńskiego. Po wznowieniu gry Jagiellonia ruszyła z kontratakiem. Piłkę na prawej stronie miał Dzalamidze, zakręcił Burligą i dośrodkował na drugi słupek. Buchalik zawahał się, a Głowacki przegrał pojedynek z Tuszyńskim. Snajper Jagi strzelił głową po długim rogu i piłka zatrzepotała w siatce. Po 19. minutach gry zauważalne było, że Burliga zdecydowanie nie radzi sobie na lewej obronie. Tuszyński wypuścił sobie piłkę a obrońca Wiślaków ewidentnie spóźniony zamiast w piłkę, wjechał w nogi przeciwnika. 23. minuta niepewna interwencja Buchalika na przedpolu. Bramkarz Wisły o mały włos, a minąłby się z piłką dośrodkowaną w pole karne. Końcówkami palców musnął piłkę, która dotarła do Mackiewicza. Młody skrzydłowy Jagiellonii uderzył z pierwszej piłki do pustej bramki, na drodze stanął jednak jeden z obrońców Białej Gwiazdy. Sekundy później jeszcze raz spróbował swych sił, przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki Wisły. 25 minuta i zmarnowana szansa Wisły. Dobrze pod akcją podłączył się Burliga. Dostał piłkę na 15. metrze i zdecydował się na strzał. To był błąd bo na lewej stronie niepilnowany był Barrientos. Urugwajczyk chwilkę później dostał piłkę pod nogi, przygotował ją sobie do uderzenia, ale niestety nie trafił. Od 32. minuty Jaga była zniecierpliwiona by ponownie przycisnąć Wisłę i tak się dzieje minutę później, jedno podanie na skrzydło, drugie w pole karne i jest już sytuacja bramkowa. Gra jednak przerwana, bo był spalony Dzalamidze. W 34 minucie powinno być 2:0. Indywidualna akcja Tuszyńskiego. Napastnik Jagiellonii zszedł do prawej strony. Tam minął Burligę, przeszedł Guzmicsa i popędził w pole karne. Z ostrego kąta zdecydował się na strzał, który przeszedł o centymetry od bramki Buchalika. W 35. minucie na oklaski zasługiwał Tymiński, który zablokował groźny strzał Barrientosa. Wisła cały czas stara się na dłużej zamknąć piłkarzy Jagiellonii na połowie jednak oni nie pozwalają sobie na to i wypychają piłkarzy Moskala ze swojego placu gry. Wisła stwarza sobie zdecydowanie więcej akcji ale to dla Jagiellonii jest 1:0. Gością brakuje jedynie wykończenia akcji. 46. minuta i gol dla Wisły Kraków. Przerzut Stilicia na lewą stronę, tam Guerrier naciskał na Tymińskiego, który nieszczęśliwie interweniował, bo nie dość, że podał do Brożka, to jeszcze zmylił wychodzącego z bramki Drągowskiego. Wisła wraca do gry. W 51. minucie kolejna chwile grozy przeżyli piłkarze z Białegostoku. Wisła mocno napierała w polu karnym. Najpierw strzał Stilicia który intuicyjnie bronił Drągowski, później dobitka Garguły. To mogło skończyć się bramką. W 56. minucie kolejna znakomita akcja Wisły, nie rozumiem jak Guerrier mógł tego nie strzelić. Świetnie przeszedł obrońców Jagii, miał piłkę na 9.metrze i strzelił za mocno, na dodatek nie celnie. Od pierwszych minut drugiej połowy gry zdecydowanie Wisła Kraków utrzymuje się przy piłce. Widać, że wyrównujący gol dodał skrzydeł piłkarzom z Krakowa. Na pochwałę zasługuje Guerrier który wprowadził ożywienie gry z lewej strony boiska. W 63. minucie śwetna akcje podbramkową rozpoczęli Wiślacy ale sędzie dopatrzył się spalonego i przerwał grę. Sędzia w tym meczu zdecydowanie nie popisuje się obiektywnymi ocenami. 71. minuta i Wisła Kraków wychodzi na prowadzenie. Gola na 2:1 strzela Guerrier. Haitańczyk dostał podanie od Garguły,przerzucił akcję do środka na swoją słabszą prawą nogę i uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od nóg Madery i wpadła obok zmylonego Drągowskiego. Dobrze wygląda Wisła w ataku pozycyjnym. Mają ochotę do gry. Jaga na razie jest tłem krakowian. Trzeba po raz kolejny przyznać, że Guerrier po wejściu na boisko jest głównym motorem napędowym Wisły. Jagiellonia w końcówce gry zaczęła sobie coraz śmielej poczynać ale już w 88 minucie mogło być 3:1. Garguła zdecydował się na strzał, niefortunnie piłka odbiła się od obrońców Jagiellonii i trafiła do Brożka. Defensor instynktownie posłał piłkę w kierunku bramki ale obok słupka. Coś niesamowitego, w 94. minucie Jagiellonia Białystok doprowadza do wyrównanie, na tablicy mamy 2:2. Piątkowski głową podaje do wychodzącego Tuszyńskiego, który potężnym strzałem z powietrza nie daje szans Buchalikowi. Sędzia kończy mecz.

Trzeba przyznać, że były to 94. minuty niesamowite walki obu drużyn. Zwycięstwo należało się zarówno Wiśle Kraków jak i Jagiellonii Białystok. Nie ukrywam, że z początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do tego meczu kiedy w 2. minucie zobaczyłam chamski faul Stilicia, jednak Wisła Kraków zawsze zaskakuje mnie pozytywnie. Warto było obejrzeć ten mecz chociażby dla tych czterech bramek.



Jagiellonia Białystok - Wisła Kraków 2:2 (1:0)
1:0 - Tuszyński 16'
1:1 - Brożek 47'
1:2 - Guerrier 71'
2:2 - Tuszyński 90+4'

Składy:

Jagiellonia: Bartłomiej Drągowski - Łukasz Tymiński (74' Filip Modelski), Igors Tarasovs, Sebastian Madera, Giorgi Popchadze - Rafał Grzyb, Michał Pazdan - Karol Mackiewicz (80' Paweł Sawickij), Maciej Gajos (67' Mateusz Piątkowski) - Nika Dzalamidze - Patryk Tuszyński.

Wisła: Michał Buchalik - Boban Jović, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics (46' Maciej Sadlok), Łukasz Burliga - Łukasz Garguła, Alan Uryga - Rafał Boguski (46' Donald Guerrier), Semir Stilić, Jean Barrientos (90+3' Mariusz Stępiński) - Paweł Brożek.

Żółte kartki: Grzyb, Mackiewicz, Tuszyński, Popchadze (Jagiellonia) oraz Burliga, Barrientos, Stilić, Guerrier (Wisła).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.