Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

27485 miejsce

Wielki kryzys? Co o tym sądzą w Gdyni

Połączenie słów "wielki" i "kryzys" wymawiamy ostatnio coraz częściej. Słyszymy o nim wszędzie: w telewizji, w radio, czytamy w gazetach. Tak jest w teorii, a jak jest w praktyce? Oto co mówią o kryzysie mieszkańcy Gdyni.

Sprawa kryzysu, który przyszedł do nas ze Stanów Zjednoczonych, to ostatnio jedna z najważniejszych wiadomości. Nie wiadomo jednak czy cieszyć się, że tyle o tym mówimy czy martwić, że wciąż kryzys wciąż doskwiera, a mało tego, z dnia na dzień się pogłębia. Zwiększyło się bezrobocie, nastąpiły podwyżki cen produktów w sklepach, spadły płace, bądź zostały wstrzymane na dobre. Tak jest w teorii, a jak jest w praktyce? O to zapytałam mieszkańców Gdyni. Czy na pewno dotknął ich wielki kryzys, a jeśli tak, to w jaki sposób go odczuwają.

 / Fot. Paulina HasiakKatarzyna Lubecka, 20 lat, studentka.
– Ogólnie nie odczuwam kryzysu, bo wciąż jestem na utrzymaniu rodziców. Gdybym musiała sama pracować i zarabiać na własne utrzymanie i szkołę na pewno byłoby mi o wiele ciężej. Patrząc na swoich znajomych dostrzegam, iż o wiele bardziej liczą się z pieniędzmi. Ceny poszły w górę, a płace pozostały te same.

 / Fot. Paulina HasiakMarzena Toszek, 27 lat, kasjer walutowy.
– Jak najbardziej odczuwam kryzys. Odczuwam go ponieważ widzę, że znacznie wzrosła cena paliwa, różne produkty w sklepach, w tym odzież. Dzieje się tak dlatego, bo większa część tych produktów jest importowana. Z racji mojego zawodu widzę, że złoty z dnia na dzień się osłabia i obawiam się, że już w najbliższym czasie może do nas dojść kryzys na miarę kryzysu argentyńskiego.

 / Fot. Paulina HasiakUrszula Brzóska, 61 lat, właścicielka kantoru.
– Jako osoba prywatna nie odczuwam wielkiej różnicy, mogę jedynie powiedzieć coś więcej jako właścicielka kantoru. Otóż kryzys gospodarczy zauważam widząc co dzieje się z walutami. Zauważam to również po minach klientów, ale także po ich reakcjach. Przykrym jest fakt, że dziś kupując 100 dolarów musimy za nie zapłacić znacznie więcej niżeli raptem kilka miesięcy temu.

 / Fot. Paulina HasiakPiotr Fiuk, 37 lat, ochroniarz.
– Nie odczuwam kryzysu jako tako, a to za sprawą pomocy finansowej ze strony mojego taty i otrzymywania regularnej i stałej pensji. Jeżeli jednak miałbym popatrzeć na ceny, to faktycznie podskoczyły, choćby paliwo, z którego to powodu ubolewam, ponieważ głównie poruszam się samochodem. Zauważyłem też wzrost cen artykułów niezbędnych do życia, choćby pampersów dla mojej małej córeczki.

 / Fot. Paulina HasiakJacek Papierkowski, 38 lat, przedsiębiorca.
– Jako właściciel hotelu odczuwam istniejący kryzys. Produkty spożywcze drożeją, paliwo znacznie poszło w górę. Musiałem zrezygnować z wielu imprez integracyjnych i ograniczyć ilość konferencji. Znacznie spadła również liczba gości odwiedzających hotel, a najbardziej jednak ubolewam nad wciąż rosnącymi cenami wycieczek, bo bardzo dużo podróżuję.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Piotr Dwojacki, 41 lat, szef organizacji naukowo-edukacyjnej w Gdyni.
- Jako kierownik projektów badawczych odczuwam brak zainteresowania ze strony wielkich firm - potencjalnych sponsorów badań. Jako obserwator rynku edukacyjnego widzę wzrost zapotrzebowania na tanie studia podyplomowe (jest kryzys - kształć się!), przy załamaniu popytu na szkolenia ze strony firm i banków. Czyli kryzys bardziej dotyczy instytucji, niż pojedynczych osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.03.2009 11:22

Fajny reportaż .. choć można by objawy tematu-rzeki sondować długo i namiętnie lecz nie wolno zapomnieć że w wielu krajach to nie kryzys lecz następstwo bezmyślnie-świadomej rabunkowej gospodarki i braku odpowiedzialności za popełniane czyny. Osobiście, wiedząc że Świat nie jest idealny i w (prawie) każdej sytuacji należy zachować odrobinę rozsądku nie zapominając o uśmiechu i radości życia, preferuję taką ocenę > http://wierszemkd.pl/?p=351

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.