Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8877 miejsce

Wielki obłudnik - "Tartuffe albo Szalbierz" w Teatrze Narodowym

Sztuka Moliera to ponadczasowa historia o wytrawnym łgarzu i demonicznym obłudniku, który udawał prawego i pobożnego człowieka - świętoszka.

Wojciech Malajkat (Tartuffe), Danuta Stenka (Elmira) / Fot. Stefan Okołowicz, Teatr NarodowySpektakl "Tartuffe albo Szalbierz" Jacquesa Lassalle'a to wierna adaptacja sztuki Moliera. Tytułowym bohaterem jest Tartuffe (Wojciech Malajkat), człowiek obłudny i zakłamany, który udaje świętoszka. Jest tak przekonujący, że udaje mu się zjednać Orgona (Jerzy Radziwiłowicz), który zaprasza go do swojego domu. Wykorzystuje naiwność gospodarza i jego matki (Anna Chodakowska) do swoich celów. Pozostali domownicy szybko go rozszyfrowują. Niestety do Orgona nie docierają żadne argumenty, dla niego Tartuffe jest wzorem do naśladowania...

Sztuka Moliera powstała w 1661 roku i wywołała skandal w XVII-wiecznej Francji, gdyż autor kpił w niej z hipokryzji religijnej. Do tego stopnia, że Ludwik XIV zabronił jej grania na 5 lat. Mimo to udało jej się przetrwać do naszych czasów. Co ciekawe, temat ten jest nadal aktualny, ponieważ pewne mechanizmy się nie zmieniły. Tak naprawdę Tartuffe mógłby żyć w naszych czasach. Nowe tłumaczenie Jerzego Radziwiłowicza tylko to potwierdza.

Jerzy Radziwiłowicz (Orgon), Danuta Stenka (Elmira), Wojciech Malajkat (Tartuffe) / Fot. Stefan Okołowicz, Teatr NarodowyDużym walorem spektaklu jest znakomita obsada. Na największe brawa zasłużyli Wojciech Malajkat jako Tartuffe, człowiek o niezwykłym uroku osobistym, który pod przykrywką prawości i pobożności, skrywa swoją mroczną naturę - pełną obłudy i cynizmu, Danuta Stenka jako Elmira, żona Orgona, która szybko rozpracowuje prawdziwe oblicze Tartuffe'a i pragnie go zdemaskować na wszelką cenę oraz Jerzy Radziwiłowicz jako Orgon, człowiek niezwykle naiwny, który nie dostrzega prawdziwych intencji swojego gościa.

Beata Ścibakówna (Doryna), Jerzy Radziwiłowicz (Orgon) / Fot. Stefan Okołowicz, Teatr NarodowyBardzo podobali mi się także Beata Ścibakówna jako Doryna, dziewczyna do towarzystwa Marianny, która nie bała się wyrażać swoich opinii na temat niedorzecznych pomysłów Orgona i obłudy Tartuffe'a, Lidia Sadowa jako Marianna, córka Orgona, która była zakochana w Walerym i pragnęła uwolnić się od ojca, Bartłomiej Bobowski jako Laurenty, służący Tartuffe'a, który pojawiał się nagle i śledził, co się dzieje w domu.

Tartuffe albo Szalbierz / Fot. Stefan Okołowicz, Teatr NarodowyWarto wspomnieć także o scenografii Doroty Kołodyńskiej - dom Orgona z przestronnymi wnętrzami i stylowymi meblami oraz o kostiumach przypominających te z epoki Moliera, czyli gorsety, długie suknie, surduty.

"Tartuffe albo Szalbierz" to krewka satyra, która bawi i skłania do refleksji. Molier był dobrym obserwatorem, szczególnie upodobał sobie ludzkie wady - w tym przypadku hipokryzję, manipulacje i okrucieństwo, które ośmieszał na każdym kroku. Polecam ją każdemu bez wyjątku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.