Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184245 miejsce

Wielki powrót lat 70-tych i disco-polo?

Czy mamy do czynienia ze zmianą upodobań muzycznych młodzieży wychowywanej na mocnym uderzeniu techno?

Pierwsza dekada trzeciego tysiąclecia to czas muzyki elektronicznej i techno. Wydawać by się mogło, że czasy Elvisa Presleya, The Beatles i Czerwonych Gitar minęły bezpowrotnie. Młodzież żyje w erze basów i trance, w klubach słychać tylko najnowsze hity najsłynniejszych DJ-ów. Co ma więcej niż trzy miesiące – odpada, bo nie jest “trendy”, a raczej “jazzy”. Bo przecież “trendy” jest "passe".

Boney M
Wszyscy moi rówieśnicy, także ja, wychowujemy się na komercyjnych utworach mocnego uderzenia. Do niedawna wszyscy czekali na jakiś nowy przebój, coś, co wyznaczy nową drogę w tworzeniu muzyki, a tu nagle następuje diametralna zmiana.

Idąc ul. Karmelicką w Krakowie nagle dobiega mnie dźwięk znanej piosenki Blackout pt. “Anna”. Myślę sobie, że to pewnie utwór z radia w jakimś mieszkaniu. Ku memu zdziwieniu – nie. Piosenki słucha jakiś chłopak, pucujący barierkę balkonu w kamienicy. Widziałem jak zmieniał ten utwór na swoim odtwarzaczu MP3 podłączonym do głośników. To mnie zdziwiło.

Podczas innego spaceru usłyszałem piosenkę “Wolność i swoboda” w wykonaniu zespołu Boys. W tym przypadku słuchaczką była moja koleżanka. Przechodziliśmy ze znajomym obok niej i ten nagle rzucił: “O jaka wiocha, czego ty słuchasz!?”. O gustach się nie dyskutuje, a to była raczej żartobliwa uwaga, więc obyło się bez kłótni.

Z kolei kiedyś obudziła mnie piosenka Top-One “Santa Maria”. Pomyślałem sobie – “Wcale nie takie głupie te stare kawałki". Poszukałem innych starych kaset i znalazłem inne ciekawe dzieła – Skaldowie, Czerwone Gitary. Niektóre przypadły mi do gustu. Nie ujawniałem się jednak z moim nowym upodobaniem muzycznym, bo wiedziałem, że pewnie spotkałbym się z podobną reakcją, jakiej doczekała moja koleżanka. Jak bardzo się myliłem, pokazał czas...

Na okolicznym festynie z okazji 600-lecia mojej miejscowości młodzież świetnie bawiła się także przy “starszych” utworach. Wszyscy zamawiali wolne piosenki, bo fajnie potańczyć z dziewczyną inaczej niż podczas imprez techno. Leciały więc “Biełyje rozy”, “Mały Książę”, “Biały miś”. Od tamtej pory zauważyłem, że disco-polo i muzyka sprzed dwudziestu, a nawet trzydziestu lat zdobywa coraz szersze grono słuchaczy wśród młodzieży. Czyżby wiec wracała moda na szalone lata 70-te i 80-te?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

CVS
  • CVS
  • 20.08.2006 19:36

Bardzo dobre podejście, Shiro. Zgadzam się z Twoim komentarzem, autor opisał po prostu to, co sam zaobserwował. Myślę, że większość ludzi to tzw. uniwersalni słuchacze i lubią każdy gatunek muzy. Niektórzy jednak mogą być zafascynowani ZWŁASZCZA metalem lub ZWŁASZCZA techno, co nie wyklucza innych upodobań.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Shiro
  • Shiro
  • 20.08.2006 14:33

A według mnie to po prostu swego rodzaju... powrót "muzgu" ?
Dalczego otóż nie rozumiem totalnie zmian upodobań, słucha się tego na co ma się ochotę, widocznie niektórzy nie zdawali sobie sprawy jak to jest tańczyć "normalnie" z dziewczyną, klubowe wygibasy to przy takim tańcu dopiero "wiocha" jest. Ja słucham prawie każdej muzy, wczoraj byłem z dziwczyną w klubie się "pogibać", niedawno wróciłęm z Woodstocku gdzie Rock i Metal królował (choć nie tylko), a już za tydzień do opery idziemy, w tym tygodniu rocznica więc pewnie potańczymy w blasku świec przy "Love me tender"...
Nie można być ograniczonym do jednego gatunku muzy bo za wiele można przez to przyjemnych chwil traci. Kto tego nie rozumie ten burak i tyle.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapomniałem jeszcze udzielić odpowiedzi na pytanie Soomal: Jeżeli coraz wiecęj ludzi słucha disco-polo (czyt. liczba słuchaczy tego gatunku wzrasta) to moim zdaniem TAK, MODA na DP wraca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Proszę, sprawdźcie najpierw swoje wiadomości. Nie tworzyłem tego tekstu na podstawie mojego "widzi mi się", lecz po napotkanych wielu przykładach. Sprawdzałem informacje na forach młodzieżowych oraz wśród moich znajomych. Najwięcej osób słucha muzyki typu metal, hiphop i właśnie techno. Spośród tej trójki najczęściej w ankietach przeprowadzanych na forach pojawiało się TECHNO. Postawiłem więc ogólną tezę, że większość młodzieży słucha tego właśnie gatunku. Z kolei moje prywatne obserwacje w minionych tygodniach wykazały, że techno się po prostu ludziom "nagle" zwyczajnie znudziło. I teraz !!!uwaga!!! :
Z TYCH OSÓB, KTÓRE DAWNIEJ SŁUCHAŁY TECHNO, PONAD POŁOWA "PRZERZUCIŁA SIĘ" NA SŁUCHANIE DISCO-POLO !!!LUB!!! MUZYKI LAT 70-TYCH i 80-TYCH. W moim artykule napisałem, że młodzież wychowana na techno zmienia swe upodobania. Nie piszę przecież, że wszyscy zmienili, że teraz każdy człowiek słucha TYLKO i wyłącznie disco-polo. Nie odnoście artykułu do wszystkich młodych ludzi. Pytanie na marginesie do Soomal: Co według Ciebie stanowi gatunek muzyki w opozycji do techno? Bo ja uważam, że disco-polo jest zupełnie innym (czyt. OPOZYCYJNYM, PRZECIWSTAWNYM) pojęciem do "techno". Jeszcze raz dzięki za komentarze i wskazówki.

Komentarz został ukrytyrozwiń
rz.
  • rz.
  • 19.08.2006 18:55

Ale dziś nie słucha się 'tylko!' techno, a tak poza tym, to np. taki goa trance jest całkiem ambitną muzyką, więc nadal nie kumam o.c.b.

Komentarz został ukrytyrozwiń
soomal
  • soomal
  • 19.08.2006 10:42

Art można streścić do postaci "Szłam sobie ulicą i usłyszałam disco-polo, czy to znaczy, że wraca moda?". To oznacza tylko tyle, że Polacy potrafią słuchać albo hitów albo tandetnego disco-polo. Zresztą stawianie disco-polo w opozycji do techno jest conajmniej śmieszne. Przecież dzisiejsze disco-polo to "trance z przyśpiewką".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fakt, pobieżnie potraktowałem w tym artykule disco-polo, nie podając przykładów tego typu muzyki. Jednakże z wyżej wymienionych utworów - "Biały miś", "Santa Maria" itd. powstało wiele re-maków i mixów. Wszystkie zawdzięczamy znanym zespołom disco-polowym, jak chociażby Skaner, Boys czy Akcent. Nie wiem, czy spotkaliście sie z tego typu twórczością, ale głównie to miałem na myśli. W artykule nie miałem zamiaru porównać Czerwonych Gitar z disco-polo, tylko zestawić obie rzeczy z przeciwstawną i zupełnie odmienną muzyką techno. Chodziło mi o ukazanie radykalnej zmiany upodobań muzycznych.
Co do wskazówek i komentarzy - dziękuję za nie serdecznie i postaram się na przyszłość poprawić :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

no właśnie Czerwone Gitary, Skaldowie w porównaniu z disco-polo? to chyba jakieś nieporozumienie

Komentarz został ukrytyrozwiń
rz.
  • rz.
  • 17.08.2006 23:47

Chyba nie kumam zestawienia Czerwonych Gitar z chałturnym disco-polo :?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.