Facebook Google+ Twitter

Wielki spektakl na Santiago Bernabeu. Real wygrał Superpuchar!

W rewanżowym spotkaniu Superpucharu Hiszpanii 2012 po wspaniałym widowisku, Real Madryt pokonał FC Barcelonę 2:1 sięgając tym samym po to trofeum, dzięki lepszemu bilansowi bramek strzelonych na wyjeździe (porażka Realu 2:3 w 1. meczu).

 / Fot. PAP/EPA/ALBERTO MARTINZanim mecz na dobre się rozpoczął, sympatycy Barcelony mogli przecierać oczy ze zdumienia, któremu towarzyszyć mogły jedynie łzy, szok i niedowierzanie. Podopieczni Jose Mourinho rozpoczęli rewanżowe spotkanie o Superpuchar od mocnego uderzenia, bowiem już po 19 minutach gry prowadzili 2:0! Obie bramki padły po bliźniaczo wyglądających akcjach. Pierwszy w 11. minucie był autorstwa Gonzalo Higuaina, który w sytuacji sam na sam z Victorem Valdesem posłał piłkę do siatki między nogami golkipera Katalończyków. Fatalny błąd w tej sytuacji popełnił Javier Mascherano, który skiksował i nie zdołał przeciąć długiego podania od Portugalczyka Pepe. Drugiego gola strzelił Cristiano Ronaldo, który z dziecinną łatwością wymanewrował Gerarda Pique, przerzucając sobie piętą nad nim piłkę i po rękach Valdesa, mając dużo czasu i swobody wpakował piłkę do siatki.

W 24. minucie gry podopieczni Jose Mourinho po raz trzeci umieścili piłkę w bramce Valdesa, jednak arbiter słusznie nie uznał gola, ponieważ Pepe zanim oddał strzał głową, spowodował upadek Mascherano.

Jakby jeszcze było mało nieszczęść Barcelony, to w 28. minucie gry Adriano powalił wychodzącego na czystą pozycję Ronaldo. Sędzia nie miał innego wyjścia i wyrzucił Brazylijczyka z boiska, pokazując mu od razu czerwoną kartkę.

Wydawało się, że losy superpucharu są już rozstrzygnięte. "Blaugrana" przegrywająca 0:2, a na domiar złego grająca w osłabieniu.

Z zadziwiającą łatwością Real rządził w środkowej strefie boiska, raz po raz prostymi środkami i długimi podaniami przedostając się pod bramkę Katalończyków. Sam Gonzalo Higuain miał pięć stuprocentowych okazji do zdobycia gola, jednak ta sztuka udała mu się zaledwie raz!

Środkowi obrońcy Barcy wyglądali jakby byli zagubieni we śnie, a ich indywidualne błędy, czy to Pique, czy też Mascherano były wręcz kompromitujące. Natomiast gra ofensywna Realu w pierwszej połowie wyglądała wręcz perfekcyjnie. W zasadzie po pierwszej połowie mecz powinien już być rozstrzygnięty, jednak tylko wyjątkowej indolencji strzeleckiej Higuaina, Barcelona zawdzięczać mogła, że wciąż była w grze o Superpuchar Hiszpanii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Juz dawno temu wszyscy powinni zrozumiec, ze ta cala "hiszpanska pilka" jest 'przeslodzona, a przez to staje sie mdla, niestrawna, i zbiera sie po niej na wymioty. No, chyba, ze sa tacy, dla ktorych jest to jedyny sposob na podniecenie sie!! Biedny lud!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.