Facebook Google+ Twitter

Wielki sukces Tomasza Golloba w Grand Prix Włoch!

Po roku przerwy cykl Grand Prix powrócił do Włoch. Na małym kameralnym stadionie we włoskim Terenzano żużlowcy uraczyli niezbyt licznie przybyłych kibiców niezłym widowiskiem.

 / Fot. PAPZawody od początku były bardzo ciekawe.W pierwszych biegach zwyciężali faworyci Sayfutdinov , Andersen oraz nieoczekiwanie Harris. Potem wszyscy zawodnicy w kolejnych biegach pogubili punkty. Jedynie Gollob skrzętnie je gromadził. Polak zwyciężył w czterech wyścigach, jedynie w swym piątym biegu musiał uznać wyższość Rosjanina Emila Sayfutdinov'a, ale i tak wystarczyło to do zajęcia pierwszego miejsca po fazie zasadniczej.

Szczególnie bieg siódmy w wykonaniu Tomasza to wyścig godny tytułu mistrza świata. Gollob ze startu wyszedł ostatni. Potem jednak atakiem pod bandą przedarł się na czoło stawki, po drodze wymijając Hansa Andersena, Nickiego Pedersena i Andreasa Jonssona.

Dobrze spisywali się również pozostali Polacy: Grzesiek Walasek w fazie zasadniczej zawodów wywalczył 11 punktów co dało mu czwarte miejsce i awans do półfinału. Trzeci z Polaków Rune Holta wywalczył osiem punktów i z siódmego miejsca również awansował do następnej fazy. Najgorzej spisał się Sebastian Ułamek, który zakończył zawody po pięciu startach z dorobkiem zaledwie trzech oczek.

Do półfinału nie awansował natomiast lider klasyfikacji GP Jason Crump, który wystartował w tych zawodach na własne życzenie. Lecz mimo ambitnej postawy nie był w stanie nawiązać walki z rywalami, zdobywając tylko cztery punkty. Do półfinałów nie awansował również inny groźny rywal Golloba w walce o medal, Amerykanin Greg Hancock.

W pierwszym półfinale, doskonale zaprezentowała się polska para Gollob-Walasek. Polacy nie dali szans Brytyjczykowi Chrisowi Harrisowi oraz Rune Holcie i pewnie awansowali do finału GP Włoch.

Drugi półfinał rozpoczął się od upadku aktualnego mistrza świata Nickiego Pedersena, ale po chwili wyścig został powtórzony w pełnej obsadzie. Najszybszy w powtórce okazał się Pedersen, a tuż za nim na metę przyjechał drugi z Duńczyków, Hans Andersen.

W finale doszło do pojedynku polsko-duńskiego. Przeciwnikami Tomasza Golloba i Grzegorza Walaska byli wciąż aktualny mistrz świata Nicki Petersen oraz Hans Andersen. Ze startu najlepiej wyszedł Andersen za nim Gollob. Na drugim okrążeniu, po wspaniałej szarży, Gollobowi udało się wyprzedzić Andersena i nie oddał prowadzenia już do mety. Walasek stoczył zacięty pojedynek o trzecie miejsce na podium z Petersenem, choć nie dał rady wyprzedzić Duńczyka, występ we Włoszech może uznać za bardzo udany.

Po zakończeniu zawodów okazało się że Gollob wyprzedził Emila Sayfutdinova w klasyfikacji generalnej i powrócił na drugie miejsce, które stracił po zawodach w Krsko. Do Jasona Crumpa również sporo odrobił, ale strata 17 puntów wydaje się za duża.

Mamy kolejny za sprawą Golloba medal mistrzostw świata! Tylko nie wiadomo jeszcze
jakiego koloru. Wszystko rozstrzygnie się za trzy tygodnie w Grand Prix Polski. Oj będzie się działo we Bydgoszczy. Sam wybieram się na te zawody i już nie mogę się doczekać tego wspaniałego widowiska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Brawo a na Bydgoszcz czekamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon popraw proszę tylko błędy przy nazwiskach zawodników, bo bolą oczy :P. Saifutinow,Saifidinowa = Sajfutdinow lub Sayfutdinov (angielska pisownia), Runemu Holcie = Rune Holcie, Nicki Petersen = Nicki Pedersen. W Bydgoszczy rzeczywiście będzie się działo ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobrze napisany artykuł tylko tak dalej
pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.