Facebook Google+ Twitter

Wielkie emocje i nieoczekiwane wyniki w NBA

Tony Parker pozbawiony buta, a Gregg Popovich odesłany do szatni w derbach Teksasu. Walka do ostatnich sekund w Philadelphii, Denver, Phoenix i Memphis oraz nieoczekiwane porażki Orlando i Bostonu. Tak wyglądały piątkowe spotkania NBA.

W San Antonio miejscowi Spurs ulegli Dallas Mavericks 103:112. Mimo że naprzeciw siebie stanęły jedne z najstarszych (wiek zawodników) zespołów w lidze, to mecz był twardy i zacięty, a koszykarze nie bali się rzucać na parkiet w walce o piłkę. W jednym z takich starć Tony'emu Parkerowi spadł but, a w innej sytuacji Drew Godden rozciął brodę. Nerwów na wodzy nie mógł utrzymać Gregg Popovich. Doświadczony trener gospodarzy został odesłany do szatni w 2. kwarcie. Paradoksalnie po „stracie” szkoleniowca „Ostrogi” grały lepiej i przed 4. częścią gry prowadziły 80:70. Zawodnicy z Dallas pokazali jednak klasę w ostatnich dwunastu minutach gry (zdobywając 42 „oczka”) i zwyciężyli po raz 25. w tym sezonie.

Dużych emocji dostarczyli kibicom w Memphis, gracze Grizzlies i Utah Jazz. Goście doprowadzili do remisu 89:89 na 20 sekund przed ostatnią syreną. W odpowiedzi O.J. Mayo rzucił za dwa i trafił, a „Jazzmenom” pozostało 5 sek. Spotkanie o dogrywkę próbował jeszcze przedłużyć C.J. Miles, ale jego rzut został efektownie zablokowany przez Marca Gasola.

W Philadelphii 76ers przegrali z Toronto Raptors 106:108. Początek meczu należał jednak do gospodarzy, ale przyjezdni odrobili straty i przed ostatnią kwartą przegrywali dwoma punktami. Losy spotkania rozstrzygnęły się w samej końcówce. Najpierw Samuel Dalambert "dobił" niecelny rzut Thaddeusa Younga wyprowadzając Sixers na prowadzenie 106:105. Chwilę później center gospodarzy faulował Chrisa Bosha. Gwiazdor Raptors nie dość, że trafił do kosza za dwa, to jeszcze dołożył punkt z linii osobistych. W ostatniej akcji zwycięstwo mógł zapewnić Philadelphii Louis Williams, ale nie trafił on "trójki".

W końcówkach swoich spotkań, rzuty za trzy chybiali też Steve Nash i LeBron James. Kanadyjczyk przestrzelił na 7 sekund przed końcem meczu i jego Phoenix Suns ulegli Miami Heat 105:109.

James spudłował natomiast jeden z trzech rzutów za trzy, które oddał w ostatnich 10-ciu sekundach meczu i Clevelnad Cavaliers przegrali z Denver Nuggets 97:99.
Porażek doznali też inni liderzy Konferencji Wschodniej: Boston i Orlando. Celtics przegrali w Atlancie z Hawks 85:93, natomiast Magic ulegli w Waszyngtonie miejscowym Wizards 97:104. Zespół Marcina Gortata stracił w tym spotkaniu Vince'a Cartera (kontuzja barku). Polak na parkiecie przebywał niespełna 13 minut, zdobył 5 punktów, 3 razy zebrał piłkę z tablicy i zanotował po jednym faulu i przechwycie. Gospodarze wygraną zawdzięczają przede wszystkim Antawnowi Jamisonowi (28 pkt., 11 zb.) i Brendanowi Haywoodowi (18 pkt., 15 zb.).
Swój mecz przegrali także najlepsi na Zachodzie, Los Angeles Lakers. "Jeziorowcy" ulegli w Portland, Trail Blazers 98:107. Nie można powiedzieć, że była to niespodzianka, bowiem Lakers nie wygrali w hali Rose Garden już od 9-ciu spotkań.

Wyniki piątkowych spotkań NBA (gospodarz na drugim miejscu):
Toronto Raptors – Philadelphia 76ers 108:106
Orlando Magic – Washington Wizards 97:104
Boston Celtics – Atlanta Hawks 85:93
Miami Heat – Phoenix Suns 109:105
Cleveland Cavaliers – Denver Nuggets 97:99
Dallas Mavericks – San Antonio Spurs 112:103
Los Angeles Lakers – Portland Trail Blazers 98:107
New Jersey Nets – New Orleans Hornets 99:103
Chicago Bulls – Milwaukee Bucks 93:96
Utah Jazz – Memphis Grizzlies 89:91
Indiana Pacers – Minnesota Timbervoles 109:116
Sacramento Kings – Golden State Warriors 101:108

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.