Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55206 miejsce

Wielkie łapówki w polskim górnictwie. Mogą sięgać 10 mln złotych

O łapówkarstwie panującym w różnych polskich instytucjach, firmach i urzędach, słyszymy co jakiś czas. Tym razem afera dotyczy górnictwa a kwota korzyści majątkowych może sięgać 10 mln złotych.

 / Fot. Andrzej1952/CC 3.0Łapówka, wziątka, kopertówka, chabara są znane we wszystkich krajach świata i na wszystkich szczeblach drabiny społecznej. Jedni dają drugim pieniądze albo prezenty, bo mają w tym jakiś cel; na ogół chodzi o przekupienie kogoś. Po łapówce lepiej i łatwiej idą rozmowy w określonym kierunku. I zawsze też prościej coś załatwić czy osiągnąć. Tak właśnie, mniej więcej, przebiegało załatwianie spraw m.in. w polskim górnictwie.

Zdaniem mediów, czterej wysoko postawieni pracownicy kopalń węgla kamiennego i rud miedzi (dyrektorzy), kilkanaście razy mieli przyjąć łapówki, w zamian za załatwienie kontraktu na dostawę sprzętu, lub przyspieszenie płatności. W sumie – jak ustaliła katowicka prokuratura apelacyjna – w grę wchodzi około pół miliona złotych. Ale dochodzenie ma dopiero fazę początkową.

Zdjęcie - Fot: KGHM - lapowki.

"Według dotychczasowych ustaleń śledztwa, proceder miał miejsce w latach 1998-2006. W sumie w tej sprawie podejrzanych jest pięć osób - cztery przyjmujące korzyści majątkowe i jedna wręczająca. Śledztwo jest jednak w toku, niewykluczone jest postawienie zarzutów także innym osobom" - powiedział dziennikarzom rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach, prokurator Leszek Goławski, o czym czytamy w portalu lapowki.

O śledztwie, które toczy się od zeszłego roku w tej sprawie, napisała niedawno "Gazeta Wyborcza". Kluczowym świadkiem w sprawie - według "Gazety" - jest Andrzej J., do niedawna prezes giełdowej firmy Kopex, wcześniej szef dostawcy górniczych kombajnów międzynarodowej firmy Voest-Alpine Technika Górnicza i Tunelowa.

To Andrzej J. – zdaniem "Gazety" - miał w nieodległej przeszłości dawać łapówki, lub polecał innym to robić, w zamian za oczekiwaną określoną przychylność wysokich pracowników górniczych. Ci zaś chętnie brali łapówki, choć nie narzekali na niskie pobory i nie chodzili w dziurawych łapciach czy spodniach.

Prokurator Leszek Goławski nie skomentował tych informacji. Potwierdził jednak, że osoba, która usłyszała w śledztwie prokuratorski zarzut wręczania korzyści majątkowych, korzysta z przepisu "pozwalającego uniknąć kary za ten proceder". Zgodnie z prawem, dzieje się tak wtedy, kiedy sprawca zawiadomił o tym fakcie (chodzi o wręczenie łapówki) "organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa", przed tym zanim organ ten o nim się dowiedział.

Cztery osoby, spośród wysokich pracowników górniczych, podejrzane o przyjmowanie łapówek, usłyszały w ubiegłym tygodniu prokuratorskie zarzuty w tej sprawie. Nie zostali aresztowani, zastosowano wobec nich tzw. "wolnościowe środki zapobiegawcze".

Według prokuratury w Katowicach, menedżerowie kopalń, pełniący funkcje dyrektorskie, ale nie tylko - mieli między 1998 a 2006 rokiem, przyjąć w sumie kilkanaście łapówek, w różnych kwotach - łącznie około 500 tys. złotych. W zamian "preferowali sprzęt firmy w przetargach" i przyspieszali płatności, aby - wobec istniejących zatorów płatniczych w górnictwie - kontrahent (dostawca sprzętu) nie musiał długo czekać na zapłatę należności pieniężnych.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Skoro jest poza zasięgiem to czemu my leżymy między Rosją i Niemcami, a Francuzi mają dostęp do dwóch mórz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elżbieto niebo jest poza zasięgiem korupcji jeszcze śmierci nikt nie przekupił ale są tacy w naszym kraju że kupią sobie bilet do nieba za pośrednictwem pewnego dyrektora z Torunia

Komentarz został ukrytyrozwiń

U nas za łapówkę przynajmniej ścigają, a w takiej Szwajcarii są najzupełniej legalne...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ma Pan na myśli niebo ? Panie Wiesławie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

przykład idzie z góry - z samej góry

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Roman Długosz : demokracja, jaka jest każdy widzi. I zawsze taka była. Korupcja, prymat większości nad mniejszością, czyli ilość przedkładana nad jakość to jej immanentne cechy. Kolejne rozbiory Polski też zawdzięczaliśmy w głównej mierze sejmokracji i niezdolności do działania, zamiast politykowania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak taka mamy w Polsce demokracje . Jest wiele takich spraw ale wszystko trzeba czarne na białym udowodnić itd. I tutaj zaczynają się schody .? Oto Polska właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.