Pozycja materiału w rankingach:
Czy nowe przepisy zaprowadzą porządek w sieci? Na pewno ułatwią usuwanie obraźliwych wpisów i komentarzy oraz treści niezgodnych z prawem.
Co zmienią nowe przepisy?
Rada Ministrów chce wprowadzić zmiany prawne, które mają pomóc w walce z obraźliwymi i wulgarnymi komentarzami w Internecie. Forma rozporządzenia, a nie ustawy, ma ułatwić późniejszą adaptację przepisów do zmieniających się realiów. Zmieniona zostanie procedura usuwania spornych treści. Dotychczas właściciele serwisów internetowych nie odpowiadali za treści i komentarze umieszczane przez użytkowników. Usunięcie obraźliwych i nieprawdziwych wpisów zależało wyłącznie od dobrej woli moderatora lub administratora strony. Nie było też jasno określonych form zgłaszania treści do usunięcia.Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.87)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kierunek: Wschód
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
antek patelmitrz 27.05.2011 05:32
nie będzie można pisać prawdy,będziemy musieli lizać tyłki rządowi,kościołowi oraz żydom.
Robert Grzeszczyk 26.05.2011 23:16
Mam świadomość przyczyn, lecz w Polsce, gdzie dominują politycznie zaangażowane media powiązane układami z poliklikami sytuacja jest bez porównania gorsza. Wynika też z naszej pokręconej historii, zaszłości i świadomości, z krótkiego okresu wspólnoty narodowej (wyzwolenie chłopów przez zaborców sto lat "za murzynami"). Skoro dla prezydenta i dygnitarzy pojęcie sukcesu wiązało się pozytywnie z oszukaniem swoich krajan (a nie z wysiłkiem i kapitałem własnym) i teraz z utrzymaniem tego w wielkiej tajemnicy - to istota walki o wszystko: o historię, nazwisko a może i majątek oraz wolność.
Głupcy.
Zapomnieli historii.
Krzysztof. 25.05.2011 13:34
Panie Robercie - to nie jest pomysł Tuska. Analogiczne pomysły są w innych krajach. Wszystkim politykom bez wyjątku przeszkadza wolność wypowiedzi. Nie mamy się co czarować, że jak wygra PiS czy SLD, to będzie inaczej. Po prostu odkąd upadł blok wschodni państwa zachodnie nie muszą już się starać i być miłe, bo inaczej to wyborcy im odpłyną ( i zagłosują na lewicę) ...
(Miałem się tu zalogować, ale po tym jak ktoś skasował mój zupełnie na temat napisany kulturalnie komentarz jakoś straciłem ku temu napęd...)
Kobe 24.05.2011 21:15
@zzz-rozumiem,że to trzy razy zero.Diękuję za konstruktywną krytykę,mimo to pozostanę sobą.
Robert Grzeszczyk 24.05.2011 20:13
Prokuratura nie zajmuje się krzywoprzysięstwem padającym z sejmowej trybuny czy w expose, zajmie się natomiast tymi, którzy się z niej nabijają jak i nabijają z krzywoprzysięzców.
To kolejna odmiana demokracji i wolności słowa (była już "socjalistyczna demokracja" może teraz "tuskowa demokracja", a może to tylko źli doradcy, jak za Gierka?).
Mamy łykać ciepłe kluchy i "inną inność" Agorowej Michnikowo-Wajdowej GW! Tam nie ma "chamstwa" i jest sama prawda.
Jadwiga Kowalczyk 24.05.2011 20:01
sorry - klikniecie mimowolne:
Do pana Kobe - proszę napisac na adres redakcji - redakcja@link
bo jako nie zalogowany nie może Pan skorzystać z poczty wewnętrznej
Krzysztof Bień 24.05.2011 19:13
Na wstępie do " levy"
Pańskie wypowiedzi często są poniżej. Ale to nie może dotknąć prawego człowieka.
A wracając do meritum.
Ja uważam, że RM powinna zacząć porządkować język od siebie tzn. ucywilizować język sejmu i parlamentu. W sposób właściwy komisja etyki przy sejmie powinna zajmować się nie właściwym zachowaniem posłów, senatorów i członków rządu. Bo nie może mnie obrazić jakiś tam anonim swoimi debilnymi wpisami. Ale już dopieka mi do żywego nie cywilizowany język ludzi władzy. Czym czuję się obrażany.
Bo z cywilizowanym językiem jest tak, jak z przemocą w rodzinie, gdzie jeśli młody człowiek jest dotknięty tą patologia. To potem podobne metody stosuje w dorosłym życiu.
Dla tego uważam, że jeśli władza zacznie reformę komunikacji werbalnej od siebie. To na pewno społeczeństwo dostrzeże to i zrozumie że można swoje emocje wyrażać w sposób cywilizowany.
A na marginesie Nasz język ojczysty jest tak bogaty i piękny, że każdy przekaz może być akceptowany przez ogół, nawet jeśli zawarte w nim treści będą nie korzystne dla adwersarza.
Ja osobiście pasjami nie cierpię wielu polityków. Ale to nie powód by zniżać się do ich poziomu.
Ratomir Wilkowski 24.05.2011 19:05
> za to Platforma lubi wałki "na obiecanki" i jednocześnie "na okropny PiS". kilka milionów wyborców się na to złapie. to pewne
A żebyś wiedział - nie kocham PO*, ale już na pewno nie przepadam za PiS'em, który dla mających kłopoty z pamięcią też nie stronił od obietnic, wchodząc w koalicje z Samoobroną i LPR... Całe szczęście że PiS również wiele z tych obietnic nie wprowadził w życie, bo po tych kilku które udało mu sie przepchnąć ze swoimi koalicjantami już się włos na głowie jeżył.
* za to, że w pewnych aspektach przypomina bardziej radykalny PiS... ;)
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)