Facebook Google+ Twitter

Wielkie propagowanie rodzicielstwa zastępczego. Ale po co?

Ośrodki Adopcyjno-Opiekuńcze, ludzie dobrej woli, stowarzyszenia rodzin zastępczych, ciągle szukają sponsorów, aby uświadomić społeczeństwu, że dzieci, które nie mogą mieszkać ze swoimi rodzicami, nie muszą trafić do ogromnych placówek, lecz mogą wychowywać się w rodzinie zastępczej.

Nie jest łatwym zadaniem znalezienie rodziny, która jest gotowa podzielić się swoją miłością, domem, zrezygnować z wolnego czasu, a wszystko po to, żeby pomagać dzieciom. I nie można mówić, że jest to łatwe zadanie, bo tak nie jest.

Bycie rodziną zastępczą to bardzo trudne, musimy liczyć się z tym, że do naszego domu trafi trudne dziecko, zakompleksione, zbuntowane, często z chorobą sierocą, ADHD czy alkoholowym zespołem płodowym FAS.

Musimy być świadomi, że narażamy nasze dzieci na życie w jednym domu, a czasem nawet pokoju z dzieckiem, które ma bagaż traumatycznych doświadczeń. Dlatego potrzebna jest kampania reklamowa, a na taką kampanię oczywiście duże pieniądze. A kiedy mamy już taką rodzinę, która jest gotowa pomagać dzieciom, ma doświadczenie w opiece zastępczej i chce przyjąć do swojego domu przynajmniej troje dzieci (jest to rodzina zawodowa wielodzietna) lub jest gotowa na przyjęcie dzieci z interwencji (pogotowie rodzinne) okazuje się, że miasto czy powiat nie są zainteresowani taką formą pomocy. Za zawodowe rodziny zastępcze odpowiedzialne są powiaty. Wystarczy, że w danym powiecie jest placówka, czyli dom dziecka, powiat taki nie chce podpisać umowy z rodziną. Jest wiele powiatów, które nie mają żadnej zawodowej rodziny na swoim terenie i to nie prawda, że nie ma odpowiednich kandydatów lub też, jak niektóre Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej odpowiadają, "że im się to nie opłaca".

Czy w tej sytuacji ktoś myślał o dzieciach? Może im się opłaca?

Utrzymanie dziecka w domu dziecka miesięcznie kosztuje powyżej 3 tys. zł, a w zawodowej rodzinie do 1600 zł

Czy pracownicy MOPS umieją liczyć? A może boją się, że wreszcie dojdzie do zamknięcia domów dziecka, które (na marginesie) są wylęgarnią wszelkiej patologii?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

+ za udowadnianie artykułami, że kosztowna kampania promocyjna nie jest jedyną możliwością propagowania rodzicielstwa zastępczego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.