Facebook Google+ Twitter

Wielkie szycie. Szkoły kończą przygotowania do wprowadzenia mundurków

  • Źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
  • Data dodania: 2007-06-13 11:18

Koniec z gołymi brzuchami i paradą modnych strojów na przerwie. Bluzy, koszulki z krótkim rękawem lub kamizelki z logo szkoły. Tak mają od września wyglądać wszyscy uczniowie z publicznych podstawówek i gimnazjów

Podoba mi się krój, ale wolałabym, żeby kamizelka była biała – mówi Ania Korupatowska z Gimnazjum nr 5. Jej koledzy przekonują do tego koloru dyrektora Andrzeja Słokę. / Fot. Tomasz Hołod /SPGWW większości szkół dyrektorzy mają już za sobą burze pomysłów rodziców, dzieci i nauczycieli, jak będzie wyglądał „jednolity strój” do szkoły. W liceach i zawodówkach młodzież może zdecydować się na noszenie mundurka, ale nie jest to obowiązek. – Takie rozwiązanie najwcześniej zaproponujemy za rok – mówi Jolanta Minajew, wicedyrektor Liceum Profilowanego nr 8 przy ul. Drukarskiej. – Najpierw zobaczymy, jak to będzie wyglądało w gimnazjach. Zapisaliśmy jednak już w statucie, że nasz uczeń powinien wyglądać schludnie, porządnie i po szkolnemu – zaznacza.

W podstawówkach i gimnazjach przygotowania do umundurowania mają się ku końcowi. – Pamiętając, jaką nienawiścią darzyliśmy mundurki w naszych szkolnych czasach, rozpisaliśmy konkurs na najlepszy projekt wśród uczniów – opowiada Maria Tkaczyk-Dynel, wicedyrektor Gimnazjum nr 13 przy ul. Reja. – Wygrał pomysł na granatową bluzę dresową dobrego gatunku z naszym logo oraz białą lub granatową koszulką z krótkim rękawem. Mamy też wersję galową: dziewczynki mają spódnicę w granatową i żółtą kratkę, a chłopcy granatowe spodnie w kancik.

Mimo że zamówienie zostało już złożone, krawcy zmierzą uczniów dopiero we wrześniu. – Z doświadczenia wiemy, jak bardzo dzieci potrafią urosnąć przez wakacje – śmieje się wicedyrektorka. I dodaje: – Koszulka z bluzą to 60 zł. Zdajemy sobie sprawę, ile rodzice mają wydatków na początku roku szkolnego. Zapłacą za mundurki we wrześniu, a uczniowie założą je 14 października, w Dzień Edukacji Narodowej – mówi dyrektorka.

Poszli w kamizelki

W Gimnazjum nr 5 przy ul. Pawłowa dzieci będą nosić sztruksowe kamizelki. Trwają dyskusje na temat koloru. Jednym podobają się czarne, inni woleliby białe. – Ja wolę czarne, choć boję się, że szkoła będzie wyglądała jak zakład pogrzebowy – mówi Andrzej Słoka, dyrektor gimnazjum. I dodaje: – Z pewnością będą tacy, na których obniżenie oceny ze sprawowania za brak kamizelki nie zrobi wrażenia. A nie możemy ucznia podlegającego obowiązkowi szkolnemu ani wyprosić ze szkoły, ani go z niej definitywnie wyrzucić.

Koszulka pokutna

Dyrektor Słoka mówi, że nie ma problemu ze zbyt roznegliżowanymi uczennicami. – Kiedy któraś chodzi po szkole w zbyt wyzywającym stroju, wręczam jej koszulkę z krótkim rękawem – opowiada. – Zostawia ją, kiedy wychodzi ze szkoły.
– To pomaga – twierdzi Sonia Jędryczko, drugoklasistka z samorządu uczniowskiego. – To ciężka kara, bo T-shirt sięga kolan. Po dniu paradowania w nim skazaniec naprawdę woli ubrać się skromniej.

Najważniejsze logo


Zadowoleni są też rodzice. – W szkole dzieci mają się uczyć – podkreśla Edyta Anioł, mama Amandy i Oliwii, które kończą podstawówkę. Ona chętnie wyda po 60 zł na bluzę dla każdej z nich. – Nie wiem, co myślą rodzice dziewczynek, które chodzą na lekcje z gołymi brzuchami. Podstawówka nr 72 wybrała najtańszy wariant. – Wystarczy przynieść kilka koszulek, w tym jedną białą, a szkoła nadrukuje na nie logo – tłumaczy Małgorzata Chimniak, mama czworga dzieci. Ministerstwo przewiduje dofinansowanie do jednego mundurka dla rodzin o niskim dochodzie – 50 zł. Jakkolwiek liczyć, na mundurek nie wystarczy.

Starczy na chińszczyznę

– W sprawie mundurków dzwonią do mnie z kilkunastu szkół dziennie – mówi krawiec Jerzy Zender. – Popyt jest spory, ale główną przeszkodą przy przyjmowaniu zamówień jest cena. Szyjemy stroje dla pracowników restauracji i obsługi portów lotniczych. Uszylibyśmy także dla uczniów, ale za 50 zł nie jesteśmy w stanie zrobić solidnego mundurka. Za to można kupić odzież z hurtowni lub importować z Chin, bo 50 zł nie wystarczy na zamówienie konkretnego kroju u większości producentów odzieży.
Anna Gabińska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.