Facebook Google+ Twitter

Wielkie tradycje przyciągają. Relacja ze święta kawalerii polskiej

Mimo wielkiego bohaterstwa na polu walki, nie mogła uchronić nas od klęski w kampanii wrześniowej, jednak jej wkład w odzyskanie i umacnianie niepodległości po 123 latach zaborów jest bezsprzeczny: W miniony weekend kawaleria polska obchodziła swoje święto.

Zwycięzca i wyróżnieni memoriału Armii Krajowej o Nagrodę Ministra Obrony Narodowej / Fot. Łukasz Gałkowski Święto zostało ustanowione decyzją ministra obrony narodowej 9 października 2009 r. Upamiętnia ono zwycięstwo Dywizji gen. Juliusza Rómmla w bitwie pod Komarowem nad armią konną Siemiona Budionnego w sierpniu 1920 r., która jest przez historyków uznawana za punkt zwrotny na froncie południowym podczas wojny polsko-bolszewickiej. Patronat nad obchodami święta objął prezydent RP Bronisław Komorowski.

Dwudniowe obchody w Garnizonie Warszawa rozpoczęły się w sobotę pod Grobem Nieznanego Żołnierza w obecności przedstawicieli instytucji państwowych i wojskowych, a także środowisk kombatanckich, uroczystą zmianą warty. Swoim udziałem uświetnili uroczystości także weterani. Dowódca garnizonu, gen. Wiesław Grudziński, wspominał w swoim wystąpieniu o wielkich tradycjach polskiej kawalerii i wskazywał na lata świetności w latach międzywojennych oraz o bohaterstwie podczas II wojny światowej, tak podczas obrony kraju we wrześniu 1939 r., jak i później na wielu frontach u boku aliantów.

Niedziela była z kolei jednym wielkim piknikiem rodzinnym. Piękna, słoneczna pogoda przyciągnęła tysiące warszawiaków na teren Hipodromu przy ul. Kozielskiej. Pokazy kaskaderskie i woltyżerskie, ujeżdżanie w rytmach muzyki hiszpańskiej w wykonaniu Akademii Jazdy Karoliny Wajdy oraz pokaz dynamiczny wyszkolenia żołnierzy 25. Brygady Kawalerii Powietrznej wywoływały duży aplauz wśród publiczności. Największym zainteresowaniem cieszyły się zawody kawaleryjskie we władaniu lancą i szablą o nagrodę ministra obrony narodowej.

Jednak to nie wszystko. W sąsiedztwie Hipodromu najmłodsi hulali w międzyczasie na placu zabaw, na którym wielką popularnością cieszyła się wioska indiańska. Mogli się oni posilić darmowymi smakołykami (wata cukrowa, popcorn, soczki). Na dorosłych czekała tradycyjna grochówka - także gratis.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.