Facebook Google+ Twitter

Wielkie zainteresowanie meczem Wisła-Legia

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2007-10-26 10:04

Już od wtorku nie ma biletów na mecz Wisły z Legią. Na trybunach zasiądzie komplet, ponad 21 tysięcy widzów, a władze "Białej Gwiazdy" szacują, że gdyby stadion miał pojemność 50 tysięcy, to również byłby pełen. Tyle było bowiem zamówień i zapytań o bilety.

Mecze Wisły Kraków z Legią Warszawa zawsze wywołują ogromne emocje. Na zdjęciu wiosenna potyczka obu zespołów / Fot. Fot. Jacek KoziołKibice, którzy nie dostali wejściówek, denerwują się, że część biletów wykupiły koniki. Odebraliśmy w tej sprawie wiele telefonów. Teraz można te wejściówki kupić od koników w cenach od 100 do 150 złotych, gdy pierwotna cena najdroższych z nich wynosiła 45 złotych. - Nie mogliśmy wprowadzać ograniczeń w liczbie sprzedawanych biletów dla jednej osoby, bo przecież wielu kibiców jest spoza Krakowa i wysyłało delegatów, którzy kupowali wejściówki dla większej grupy. Podjęliśmy natomiast działania, które zablokowały nielegalne licytacje biletów na Allegro, bo i z takimi przypadkami się spotkaliśmy. Jeśli natomiast chodzi o koników, to walka z tym procederem jest już bardziej rolą policji niż klubu - mówi rzecznik Wisły, Adrian Ochalik.

Rzecznik dodaje przy tym, że receptą na uniknięcie nerwów przy zakupie biletów na poszczególne mecze jest zaopatrzenie się przed sezonem w karnety, które w tym sezonie nie były wcale takie drogie, a są gwarancją miejsca na stadionie. Przypomnijmy, że Wisła sprzedała ponad pięć tysięcy abonamentów na rundę jesienną, co jest jednym z lepszych wyników w ekstraklasie. Wracając do koników, to sytuacja z biletami na niedzielny mecz nie jest niczym wyjątkowym. Z takimi sytuacjami można się przecież spotkać na całym świecie i to przy imprezach znacznie większej rangi niż niedzielny mecz Wisły z Legią.

Tymczasem krakowscy piłkarze w spokoju przygotowują się do meczu jesieni. Środowe spotkanie w Pucharze Ekstraklasy miało być testem dla niektórych dublerów, walczących o miejsce w składzie. Test wypadł raczej blado, ale mimo to w niedzielę możemy zobaczyć jednego czy dwóch piłkarzy w podstawowej jedenastce. Być może jednym z nich będzie Piotr Brożek, który z Zagłębiem Sosnowiec wystąpił na lewej obronie. Wiadomo, że z tej pozycji do środka obrony przesunięty zostanie Dariusz Dudka. A zwolnione przez niego miejsce zajmie albo Marek Zieńczuk, albo właśnie Piotr Brożek. - Nie wykluczamy rozwiązania z Piotrkiem na lewej obronie. Dlatego właśnie zagrał na tej pozycji z Zagłębiem - nie kryje Maciej Skorża.

Na niedzielę gotowy do gry ma być również Kamil Kosowski, który w tygodniu więcej czasu poświęcił na zabiegi rehabilitacyjne niż treningi. Maciej Skorża nie dopuszcza jednak do siebie nawet myśli, że "Kosy" może zabraknąć w składzie. - Kamil zagra z Legią na sto procent - mówi pewnym głosem szkoleniowiec Wisły.

Bartosz Karcz - Gazeta Krakowska
W.P.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.