Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

169112 miejsce

Wielkie zwycięstwo Ruchu! „Jaga” zagra w barażach!

Ruch chciał efektownie zakończyć sezon na własnym boisku. Piłkarze z Białegostoku liczyli na uniknięcie dwumeczu o utrzymanie w ekstraklasie. Gospodarze cel osiągnęli wygrali w świetnym stylu 4:0. Jaga, po zwycięstwie ŁKS-u zagra w barażach.

Na stadionie przy ul. Cichej 10 tysięcy kibiców oglądało najlepszy mecz w minionym już sezonie „Niebieskich”. – Cieszymy się z tego zwycięstwa, ponieważ chcieliśmy się godnie pożegnać z naszymi fantastycznymi kibicami - powiedział po spotkaniu kapitan drużyny z Chorzowa Grzegorz Baran. A żegnać się było z kim, ponieważ chorzowscy fani przez całe spotkanie głośno dopingowali swoją jedenastkę.

W pierwszej połowie meczu gospodarze od początku zaatakowali. W 16 minucie Piotr Ćwielong uderzył z 5 metrów, ale prosto w bramkarza „Jagi”- Sandomierskiego. Goście bardzo rzadko dochodzili do sytuacji podbramkowych, a kanonadę strzelecką „Niebieskich” rozpoczął w 27 minucie gry Łukasz Janoszka. Po świetnym podaniu Grodzickiego popularny „Ecik” minął bramkarza i trafił do bramki strzelając swojego pierwszego gola w ekstraklasie.

Świetny debiut Ferugi

Janoszka nie był jedynym piłkarzem świętującym w tym meczu swoją pierwszą bramkę w najwyższej klasie rozgrywkowej. To samo uczynił w 67. minucie dwudziestolatek z Chorzowa, Daniel Feruga. Po kapitalnym rozegraniu akcji podaniami z pierwszej piłki pomocników gospodarzy, młody zawodnik uderzył w stylu Jana Domarskiego w słynnym meczu na Wembley i jego zespół objął prowadzenie 2:0.

Jagiellonia na kolanach

Druga część spotkania została całkowicie zdominowana przez piłkarzy Ruchu. Stwarzali bardzo dużo sytuacji bramkowych. Drużyna z Białystoku natomiast skupiała się jedynie na obronie, a i ten element gry, jak każdy, bardzo szwankował. Dowodem na to były trafienia Pulkowskiego i Ćwielonga. Ten drugi miał w meczu najwięcej okazji do pokonania Sandomierskiego.

Warto odnotować, że Michał Pulkowski zdobył gola, po raz kolejny dobijając piłkę po stuprocentowej okazji, niewykorzystanej przez Marcina Nowackiego. Taką samą sytuację kibice oglądali w spotkaniu z Odrą.
Goście w drugiej części meczu praktycznie nie istnieli, a zwieńczeniem ich postawy była czerwona kartka otrzymana przez wprowadzonego po przerwie Bruno Coutinho. - Zagraliśmy bardzo zły mecz, szczególnie w obronie, żałujemy końcówki sezonu, bo mogliśmy tych barażów uniknąć - stwierdził po ostatnim gwizdku sędziego bramkarz „Jagi”.

Nerwowo w Białymstoku

Za dzisiejszy mecz warto pochwalić cały zespół „Niebieskich”, który (bez kilku podstawowych piłkarzy), pokazał bardzo efektowną piłkę i dał wiele powodów do radości fanom, którzy świętowali razem z piłkarzami na festynie, zorganizowanym zaraz po meczu. 10. miejsce i najlepsza postawa wśród beniaminków ekstraklasy to osiągnięcia Ruchu w tym sezonie. – To było minimum, jakie musieliśmy w tym roku zrobić. Przyszły sezon będzie jeszcze lepszy – zapowiadał Wojciech Grzyb, najlepszy strzelec drużyny. Całkiem inne nastroje panowały w ekipie Jagiellonii. Osiem bardzo słabych meczów na koniec sezonu może sugerować bardzo ciężką przeprawę w walce z którymś z drugoligowców.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.