Facebook Google+ Twitter

Wielkopolska Komorniki – Płomień Przyprostynia 1:5 (1:1)

W niedzielne popołudnie odbyła się IX kolejka klasy okręgowej. Płomień Przyprostynia udał się na mecz wyjazdowy do Komornik by zagrać z Wielkopolską.

Od początku spotkania obie drużyny ostrożnie przystąpiły do meczu. Płomień próbował konstruować akcję, natomiast gospodarze starali się piłki kierować od razu na napastników, pomijając pomocników. W 14 minucie jedna z takich piłek i złe rozegranie w obronie Płomienia spowodowało rzut karny dla gospodarzy. Do piłki podszedł Mirosław Degórski i pewnym strzałem pokonał Waldka Adamczaka. Płomień po raz kolejny musiał odrabiać starty, a miejscowi zadowoleni z wyniku, ustawili się jeszcze bardziej defensywnie. Zawodnicy Płomienia m.in. Fleischer, Kaczmarek, Pawlik, Szulc, Wośkowiak próbowali strzałów z dystansu, jednak nie były na tyle precyzyjne, żeby znalazły się w siatce. Czym bliżej końca pierwszej połowy, tym Płomień bardziej naciskał i po jednym z dośrodkowań Mateusza Nowaka, Szymon Szulc uderzając piłkę głową kieruje piłkę do bramki.

W przerwie w drużynie Wielkopolski nastąpiła jedna zmiana. Na boisku pojawił się kolejny obrońca.

Płomień pobudzony w przerwie do lepszej gry przez Mariana Fiodorowicza ruszył do ataku i w 49 minucie po trójkowej akcji Kaczmarek-Wośkowiak-Nowak, ten trzeci daje prowadzenia Płomieniowi. To wybiło gospodarzy, którzy byli nastawieni na bronienie wyniku i to oni teraz musieli gonić wynik. Jednak obrona kierowana przez Borkowskiego i Piątyszka była skuteczniejsza i nie dała się zaskoczyć jak w pierwszej połowie i piłka wybijana przez obrońców na napastników nie zagrażała bramce Adamczaka. W 67 minucie do wbiegającego z drugiej linii Pawlika zagrywa Flaischer i popularny Dżamba mija bramkarza i do pustej bramki kieruję piłkę. W 69 minucie w polu karnym Płomienia, pada jeden z zawodników, jednak sędzia nakazuje grać dalej i z kontrą wychodzą zawodnicy gości, Wośkowiak do Szulca, a ten nad bramkarzem trafia czwartą bramkę w tym meczu dla Płomienia. Po tej bramce dwóch zawodników z Komornik otrzymuje czerwone kartki za obrazę sędziego i w najgłupszy z możliwych sposobów osłabiają swoją drużynę. W 72 minucie Szymon Szulc z bliskiej odległości po dośrodkowaniu Mateusza Piechowiaka ustala wynik meczu. Ostatnie 20 minut to gra z przewagę dwóch zawodników, jednak wynik jaki już w tym momencie był przyczynił się do rozluźnienia w szeregach przyjezdnych i oczekiwania na końcowy gwizdek sędziego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.