Facebook Google+ Twitter

Wielkopolska. Pociągi regionalne znikną z rozkładu

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2007-10-25 10:35

Jak dowiedział się nieoficjalnie "Głos Wielkopolski", w 2008 roku czekają nas cięcia w kolejowym rozkładzie jazdy w Wielkopolsce. Tanio nie pojedziemy już bezpośrednio do Kołobrzegu, Łodzi czy Frankfurtu nad Odrą. Czekają nas przesiadki na granicy województwa wielkopolskiego, a niektóre pociągi w ogóle nie ruszą na trasę.

Andrzej Szozda / Fot. Archiwum Głosu WielkopolskiegoPrzykrą niespodziankę przygotowali podróżnym parlamentarzyści. Na ostatnim posiedzeniu Sejmu posłowie zmienili definicję pociągów regionalnych. W efekcie taki tani pociąg, dotowany przez samorządy, może jechać tylko do najbliższej stacji węzłowej poza granicami województwa! Jak to wygląda w praktyce?

Na przykład poranny pociąg "Kamieńczyk" z Poznania do Szklarskiej Poręby pojedzie tylko do... Żmigrodu, który jest pierwszą stacją węzłową za granicą Wielkopolski. Jeśli Dolny Śląsk będzie dla nas łaskawy i mu się to opłaci być może uruchomi w swoim województwie podobny pociąg i pojedziemy dalej. Jeśli nie, to pozostanie nam... zwiedzanie Źmigrodu. Podobnie będzie w innych kierunkach. Żeby dojechać do Zielonej Góry, trzeba się będzie przesiadać w Zbąszynku. Zamiast do Kołobrzegu pociągi pojadą do Szczecinka. Nie będzie też pociągów do Torunia i Bydgoszczy (pojadą do Mogilna), a zamiast do Łodzi, dojedziemy tylko do Kutna. Skończą się tanie, bezpośrednie połączenia do sąsiednich województw.

- Z definicji takie pociągi między dwoma województwami dotować ma Ministerstwo Transportu. Ale wiadomo, że w skali kraju na wszystkie pieniędzy nie wystarczy. Tutaj potrzebne są szybkie negocjacje, żeby pasażerowie nie mieli problemów. Ale z tego, co obserwuję, jest duże zagrożenie - alarmuje Zbigniew Czerwiński, wiceprzewodniczący sejmiku.

Problem potwierdzają władze województwa wielkopolskiego. Jak chcą go rozwiązać? Po pierwsze będą lobbować za tym, żeby bezpośrednie pociągi do sąsiednich województw w jak największym stopniu finansowało Ministerstwo Transportu. Co będzie, gdy resort odmówi?

- Będziemy negocjować z sąsiednimi samorządami, żeby takie pociągi dotować wspólnie warunkowo przez rok. Zrobimy wszystko, żeby utrzymać obecną ofertę przewozową - deklaruje Wojciech Jankowiak, członek zarządu województwa wielkopolskiego, odpowiedzialny za transport kolejowy.

Negocjacje trwają. Powinny się zakończyć bardzo szybko, bo nowy rozkład zaczyna obowiązywać w grudniu, a miesiąc wcześniej musi zostać publicznie ogłoszony, jak to robi na przykład Deutsche Bahn. Nieoficjalne informacje, do jakich dotarliśmy, nie są jednak optymistyczne. Skasowanych zostanie kilka pociągów, które wyjeżdżają poza granice Wielkopolski (szczegóły na inforgrafice).

- Układanie rozkładu jazdy, to szukanie najbardziej optymalnego rozwiązania. Jakieś zmiany na pewno nastąpią, ale wszystko konsultujemy z poszczególnymi samorządami - mówi Wojciech Jankowiak i dodaje: - Chcieliśmy na przykład zwiększyć liczbę pociągów z Ostrowa do Poznania, kosztem Krotoszyna, gdzie ruch jest mniejszy. Ale tamten region zaprotestował i kursy utrzymujemy. Mamy określone pieniądze i musimy je wydać jak najlepiej.

W kończącym się 2007 roku Urząd Marszałkowski Województwa Wielkopolskiego wydał na przewozy kolejowe 72 miliony złotych i taką stawkę chce utrzymać na rok przyszły. W tym celu zrezygnowano na przykład z uruchamiania pociągów z lokomotywą spalinową. Wszystkie linie niezelektryfikowane (na przykład z Poznania do Wągrowca i Wolsztyna) mają obsługiwać tanie w eksploatacji szynobusy.

- To jest poważne niebezpieczeństwo i nie wiem, czy władze województwa wiedzą, co robią. Te pojazdy często się psują, a z moich informacji wynika, że PKP Cargo przeniosło lokomotywy spalinowe do innych regionów kraju - zwraca uwagę Zbigniew Czerwiński.
W listopadzie bieżącymi sprawami przewozów regionalnych mają zająć się wszyscy radni sejmiku. Tym bardziej, że do roku 2013 samorząd wojewódzki chce inwestować w remont lokalnych linii kolejowych. Zarezerwowano już pieniądze na rewitalizację linii z Poznania do Wągrowca i Wolsztyna. Politycy zwycięskiej PO w "Kontrakcie z Wielkopolską" deklarują też dotacje na remont tras z Poznania do Wrocławia, Katowic i Gdańska.

Tomasz Cylka
-
Głos Wielkopolski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.