Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Wielkosobotnia wyprawa z koszyczkiem...

Dział: Wolna myśl

Ocena: 5pkt

Oceń:

Wielkosobotnia wyprawa z koszyczkiem...


...czyli o tym, jak to przez całą Wielką Sobotę prawie każdy Polak idzie do kościoła...

Kultywowanie tradycji pogłębia naszą wiarę - takie słowa jednego z duszpasterzy komentują nasze polskie przywiązanie do zwyczajów wielkanocnych. Nie można zaprzeczyć tym słowom, jednak należałby się zastanowić, czy rzeczywiście jest w nas tyle religijności i czy rzeczywiście pogłębiamy swoją duchową sferę przez odwiedzanie Grobu Pańskiego, czy święcenie pokarmów.

Porównując badania CBOS-u z lat 1998-2005, widać, że chęć poświęcenia pokarmów, a co za tym idzie zadośćuczynienie tradycji, cieszy się zainteresowaniem blisko 95 proc. Polaków. Liczba to ogromna w stosunku do statystyk, które mówią o obecności Polaków na niedzielnej mszy świętej. Dane za rok 2006 mówią, iż zaledwie 45,8% katolików regularnie uczestniczy w niedzielnych nabożeństwach. Liczby wyraźnie pokazują, że tradycja pogłębia naszą wiarę, zbliża nas do kościoła. No właśnie! Do kościoła, a nie do Kościoła (jako wspólnoty).

Doskonałym potwierdzeniem tejże tezy jest wielkosobotnia „wyprawa z koszyczkiem”. Nie jest problemem dostrzeżenie tych, których wiara umacnia się dzięki tradycji. Głośne rozmowy, dźwięki niewyciszonego telefonu komórkowego… istnie jarmarczna atmosfera tuż obok grobu. W związku z tym widokiem pojawia się pytanie- umacnia się wiara, ale w co? W katolicką prawdę wiary o śmierci i zmartwychwstaniu Jezusa Chrystusa, czy wiara w magiczną moc wody święconej, bez której śniadanie Wielkanocne będzie nieważne?

Jakkolwiek by nie było, wypadałoby podczas tej tradycyjnej „wyprawy” wyciszyć telefon i zachować powagę stosowną do miejsca, w którym się znajdujemy. Nawet jeśli to jest raz do roku.

Zobacz także:

Mateusz Sienkiewicz OFFline profil autora

Autor: Mateusz Sienkiewicz

Napisz do autora

Artykuły (70) Galerie (7) Średnia ocen (4.40)

Wiek: 26 | Miejscowość: Ustka | Kraj: Polska

O mnie: Piszę, gadam, nagrywam, montuję...

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Grzegorz Korzeniowski 22.03.2008 15:01

Ocena: Ocena pozytywna 33 Ocena negatywna 39

Mateuszu, nie widzę dziwniejszej postawy, niż wrogie odnoszenie się do jakichkolwiek świąt. Jest okazja, wrośnięta w naszą tradycję i kulturę, to zróbmy sobie wolne i radujmy się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Matela 22.03.2008 13:52

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 33

Uważam, że niewyłączenie komórki, kiedy odprawiana jest msza, tak samo gdy jesteśmy na jakichś zajęciach (szkoła, konferencja itp.) jest oznaką braku dobrego zachowania. Wystarczy użyć sygnału wibracyjnego. Może warto zadać sobie pytanie czy ludzie czasów Jezusa używaliby komórek gdyby żyli współcześnie. Przecież na pewno życie w tamtych czasach toczyło się normalnie. W czasie gdy Jezus umierał, zapewne odbywały się targi, trwała zwykła krzątanina. Obecnie święci się różne rzeczy, domy, dewocjonalia, szkoły, coraz częściej inne budynki publiczne. Nie wyłączamy wtedy komórek i nie jest to oznaką złego zachowania. Czasy się zmieniają, wiara pozostaje. przecież teraz też idąc do święconego nie przebieramy się w surduty, prawda? Pozdrawiam i życzę smacznego święconego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mateusz Sienkiewicz 22.03.2008 11:40

Ocena: Ocena pozytywna 35 Ocena negatywna 40

Cieszą mnie słowa Grzegorza - choć deklaruje się jako ateista, nie odnosi się wrogo w stosunku do Świąt Wielkiej Nocy, co (muszę przyznać z wielkim żalem) ostatnio zdarza się coraz częściej w dzisiejszych czasach.
Znam przypadki, kiedy ateiści chodzą do kościoła z koszyczkiem, jakby szli do szamana po jakąś moc...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 22.03.2008 11:27

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 41

Za Grzegorzem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz Korzeniowski 22.03.2008 11:02

Ocena: Ocena pozytywna 39 Ocena negatywna 36

Jestem miłośnikiem tradycji i ateistą, więc koszyczek jest, ale niepoświęcony. Tłumy walące raz czy dwa w roku do kościołów to przykry pokaz hipokryzji. Motyw komórek w tekście mi się podoba, bo jest bardzo celną ilustracją - niewyłączenie telefonu (lub chociażby dźwięku) w kościele jest nie tylko wyrazem niebywałego chamstwa, ale również wyrazem lekceważenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 22.03.2008 10:58

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 34

Dariuszu, czyżby? A wiara w Prawdziwą Śmierć i Prawdziwe Zmartwychwstanie? A wiara w Odnowienie i Rezurekcję? A wiara w Adorację Sakramentu?
Zgadzam się z autorem, że w dzisiejszym świecie wiara w symbole i tradycje przysłania ludziom wiarę w Boga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dariusz Matela 22.03.2008 10:45

Ocena: Ocena pozytywna 30 Ocena negatywna 35

Przecież to jest tylko wspomnienie grobu a nie grób z ciałem w środku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.