Pozycja materiału w rankingach:
Jeszcze kilkanaście lat temu rodziny wielodzietne postrzegane były jako obciążone patologiami. W obecnej sytuacji demograficznej są nadzieją dla wielu europejskich krajów, w tym Polski. Propozycje ich promowania są różne, ale czy skuteczne?
Na styczniowej sesji Rady Miasta Gorlice radni mają możliwość przyjąć lub odrzucić przygotowany projekt uchwały wprowadzającej program „Gorlickiej Dużej Rodziny” inspirowany funkcjonującą w wielu europejskich krajach, a od 2004 roku także w Polsce, Kartą Wielkiej Rodziny, która ma być narzędziem wspierającym rodziny wielodzietne, ma podkreślać ich wartości dla społeczeństwa i znaczenia dla przyszłego rozwoju gospodarczego kraju, jak i dla prawidłowego funkcjonowania systemu emerytalnego. Zobacz także:
Artykuły
(50)
Galerie
(39)
Średnia ocen
(4.62)
Miejscowość: Gorlice | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krystyna Wierzbicka 25.01.2012 15:52
Do @ jan
jak można tak uogólniać -
jan 23.01.2012 17:18
rodzina wielodzietna to patologia
człowieku puknij się w czółko, i za nim coś napiszesz to pomyśl czy czasem nie obrażasz ludzi.
Mam znajomych , którzy mają 12 dzieci ( ostatnio urodziły się bliźnięta )i mimo wielu trudności dają radę,
udzielają się nawet społecznie.
A państwo jest po to żeby pomagać obywatelom .
Czy państwo jest tylko po to żeby orzeł miał gdzie wisieć?
Marek Chorążewicz 25.01.2012 06:56
Droga Alicjo, a ja troszeczkę jestem zdziwiony, że to Ciebie zaskoczyło. Jest takie powiedzenie, że "ludzie głosują nogami". Oczywiście, że to odnosi się do "dobrobytu" jaki mamy w kraju. Robert pisał o ubytku miliona Polaków. Przechodząc do meritum, ludzie mają w głębokim poważaniu "politykę prorodzinną" naszych władców... Stąd dalsze następstwa takiego podejścia. Wszyscy widzimy wybitną niesamodzielność dorosłych młodych ludzi. Kiedyś też wrzuciłem kamyczek do tego ogródka link
Świadomość dorosłych ludzi jest na tyle wystarczająca, że powinni zastanowić się jak będzie wyglądała ich starość. Na co dzień obserwuję takich starszych ludzi, których jedynym członkiem rodziny jest kot, pies lub telewizor. Oczywiście, że jest to bardziej złożone zagadnienie.
Alicja Nowak 25.01.2012 06:00
Nie spodziewałam się, że wielodzietne rodziny są tak negatywnie postrzegane. Jestem zaskoczona. Sama wychowałam i sfinansowałam egzystencję i edukację trójki dzieci, bez pomocy państwa i organizacji pozarządowych. Znam ludzi z rodzin wielodzietnych, którzy osiągnęli sukces zawodowy i na rynku pracy zajmują odpowiedzialne stanowiska. Znam rodziny z jednym czy dwójką dzieci, które pukają do drzwi MOPS i żyją w przeświadczeniu, że im się wszystko należy. Single, w przyszłości będą oczekiwać emerytur i kto będzie na nie pracował - cudze dorosłe dzieci. A może rząd powinien wrócić do pomysłu wprowadzenia tzw. bykowego?
Roman Woźniak 24.01.2012 21:48
Powinna być ustawa dla rodziny posiadającej więcej niz pięcioro własnych dzieci - gmina zwalnia tę rodzinę z płacenia podatków na rzecz gminy. Lub ulga 80 %. Te wydawałoby się niewielkie opłaty lokalowe, za wodę za ścieki, dla takiej rodziny to dużo. Prąd i gaz też powinni płacić tylko 50%.
Niech gmina nie daje im darmowego lotu na księżyc.
Robert Grzeszczyk 24.01.2012 20:33
Państwo nie powinno się rozwijać w oparciu o rodziny wielodzietne. Jednak dziś Polska nie rozwija się wcale. Jest od lat w demograficznej recesji.
Realne działania władz marginalizują Polaków w Europie. Różnego rodzaju fantasmagorie, jak puste deklaracje Komorowskiego, niczego nie zbudowały i nie zbudują. Napisałem o tym: "Ubyło milion Polaków ... " ( link ).
Powiedz Alicjo, dlaczego to Gmina Gorlice, albo jakakolwiek inna gmina, ma walczyć o stan populacji Polaków? Sama wskazujesz przy końcu artykułu na "osiągnięcia" centralnej władzy w dbałości o żyjących w tym kraju ludzi.
Małgorzata Najda 24.01.2012 18:46
Każdy na tym świecie potrzebuje trochę przestrzeni. Ludzie wykarczowali lasy, produkują odpady, śmieci. Jeśli nie będziemy postępować rozsądnie to smutny los czeka ludzkość. link
3630 24.01.2012 14:18
Jak nadzieja ? na bezrobocie? finansowy kolaps? na brak pracy, której teraz brakuje.?
Złote czasy się skończyły. Nie będzie lepiej. Będzie tylłko gorzej. Co raz gorzej.
Owszem będzie potrzeba pielęgniarzy i pielęgniarek do opieki na starzejącym się społeczeństwem urodzonych w ciagu boomu powjennego 10 lecia lat 1945-50 -55...
Tak, rodzina 2 plus 3 to już o jedno za dużo. Obciążenie dla wszystkich po kolei .
Trzeźwa Głowa 24.01.2012 09:46
Zgadzam się z janem oraz z Markiem, gdyż popieranie wielodzietności całkiem w parze nie idzie z problemami wynikającymi z gwałtownego przyrostu ludzkości w ogóle. Już przekroczyliśmy liczbę 7 miliardów, a w 2050 r. ma nas być 10,5 miliarda. Badacze problemu twierdzą, że nasz glob wykarmi tylko 14 mld i 385 mln ludzi, choć niektórzy optymiści, jak np. William Petty, że dopiero 20 mld nie będzie miało czego do ust włożyć.
Niech więc każda nacja prowadzi taką genialną politykę wielodzietności jak zacni Polacy, a rok 2050 nadejdzie szybciej niż to wyliczyli znawcy tematu.
Marek Chorążewicz 24.01.2012 06:11
@jan
Zgadzam się z tym poglądem całkowicie. Liczenie na gminę, państwo, kościół czy kogokolwiek i płodzenie bez opamiętania dzieci, to skrajny przejaw nieodpowiedzialności. To nie dzielność, bohaterstwo czy przejaw mądrości, tylko skrajna głupota. Oczywiście, że można szukać tzw. poprawności czy delikatności, ale nic to nie zmieni w rzeczywistej ocenie sytuacji. To jest skazanie tych dzieci na wegetację i brak troski o ich dobro. Dawniej płodzono dzieci jak w hodowli, bo to było czymś w rodzaju inwestycji dla klanu rodzinnego. Pomijam całkowicie sferę, dzisiaj nazywaną - świadomym macierzyństwem. Nikt nad tym zbytnio się nie zastanawiał.
jan 23.01.2012 20:28
Ależ proszę, Alicjo. Żaden rozsądnie myslacy GŁOWĄ człowiek nie płodzi więcej dzieci, niz jest w stanie utrzymać i wykształcić. Patologią jest, że reszta narodu partycypuje w ponoszeniu skutkow radosnej "twórczości" niektórych .