Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wielodzietna rodzina obciążeniem dla gmin czy nadzieją dla Polski?

Pozycja materiału w rankingach:

16722 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 129pkt

Oceń:

Wielodzietna rodzina obciążeniem dla gmin czy nadzieją dla Polski?


Jeszcze kilkanaście lat temu rodziny wielodzietne postrzegane były jako obciążone patologiami. W obecnej sytuacji demograficznej są nadzieją dla wielu europejskich krajów, w tym Polski. Propozycje ich promowania są różne, ale czy skuteczne?

 / Fot. fot. Alicja NowakNa styczniowej sesji Rady Miasta Gorlice radni mają możliwość przyjąć lub odrzucić przygotowany projekt uchwały wprowadzającej program „Gorlickiej Dużej Rodziny” inspirowany funkcjonującą w wielu europejskich krajach, a od 2004 roku także w Polsce, Kartą Wielkiej Rodziny, która ma być narzędziem wspierającym rodziny wielodzietne, ma podkreślać ich wartości dla społeczeństwa i znaczenia dla przyszłego rozwoju gospodarczego kraju, jak i dla prawidłowego funkcjonowania systemu emerytalnego.

Karta Dużej Rodziny ma charakter elastyczny. Płynące z niej korzyści są dostosowane do polityki prorodzinnej realizowanej w różnych krajach europejskich. Prawo wyboru wprowadzanych ulg mają i samorządy. Każda z przyłączających się do programu gmin może wypracować własny model funkcjonowania. Uprawnienia dane rodzinom są różne, zależą od koncepcji realizowanej przez samorząd. Mogą to być np. darmowe przejazdy środkami komunikacji, wolny dostęp do obiektów sportowych, czy darmowe lub ulgowe bilety do teatrów, kin i na inne imprezy kulturalne, ze wstępem do muzeów włącznie. Nie mniej atrakcyjnym rodzajem pomocy są zniżki na opłaty za zużycie wody, ścieki czy zwolnienie z podatku od nieruchomości. W przypadku rodzin wychowujących troje czy więcej dzieci, każda ulga jest mile widziana, tu dochody trzeba podzielić na wielu jej członków.

Niektóre samorządy biorą też pod uwagę rodziny zastępcze oraz opiekujące się swoimi starszymi, często schorowanymi krewnymi. Przepisy dotyczące kryteriów przyznawania Kart są różne. Zależą od polityki prorodzinnej prowadzonej przez gminę. Mogą preferować rodziny wielodzietne niezależnie od ich statusu materialnego, mogą też skupić się na tylko na tych żyjących w ubóstwie.

Ważnym czynnikiem wspierającym rodziny, i to o różnym statusie materialnym i różnej ilości dzieci, są żłobki i przedszkola oraz ich czas pracy dostosowany do wymagań współczesnych pracodawców, chodzi o dyspozycyjność, która wiąże się z nienormowanym czasem pracy, z weekendami włącznie, i temu wyzwaniu placówki opiekuńcze powinny sprostować, a nie unikać ze względu na koszty związane z koniecznością zwiększenia zatrudnienia.

Inny element polityki prorodzinnej to promowanie przedsiębiorców przyjaznych rodzinie. Kierowanie do nich różnych ulg, to jedna z metod pozyskiwania ich wsparcia dla realizacji programu. Przyjazne rodzinie miejsca takie jak
bary, restauracje, sklepy z kącikami zabaw dla dzieci, czy miejsca przeznaczone chociażby do przewijania niemowlaków powinny funkcjonować w każdej gminie, z pożytkiem dla rodzin i osób zainteresowanych ich tworzeniem.

Przygotowany dla gorlickich rodzin program niestety jest zwykłą fikcją, tak naprawdę nic nie oferuje, podnosi jedynie statystki krajowe i możliwość wejścia na listę gmin doceniających wartość rodzin wielodzietnych. Oferta miejska składa się z dwóch punktów. W pierwszym zapewnia się rodzinom wielodzietnym 50 proc. ulgi na zakup biletów na płatne miejskie imprezy sportowo – rekreacyjne, a w drugim również 50 proc. zniżki na płatne miejskie imprezy kulturalne. Niestety, ani w pierwszym, ani w drugim przypadku nikt z ulg nie skorzysta, bo takich imprez w Gorlicach nie ma. Przynajmniej ja nie potrafię takich wskazać.

Szansę realizacji ma jedynie punkt trzeci, który pozwala instytucjom i podmiotom zewnętrznym włączyć się do programu. Akceptacja jest, zabrakło jednak informacji na temat motywacji, która miałaby przyświecać przedsiębiorcom, aby włączyli się do programu, pomijając oczywiście działania charytatywne, ale te ukierunkowane są na pomoc społeczną, co przeczy idei funkcjonowaniu Karty Wielkiej Rodziny.

Według mnie uchwała nie powinna być nawet poddawana pod głosowanie, bo nie można popierać fikcji. Należałoby wypracować działania i ulgi rzeczywiste, które podniosłyby prestiż rodzin wielodzietnych i faktycznie je wspierały. Przedstawiony projekt uchwały, to tylko puste słowa.

Karta Wielkiej Rodziny była głównym tematem ogólnopolskiej konferencji „Polska dla rodziny”, która odbyła się 26.09.2011 r. w Warszawie. Odczytano na niej list Prezydenta Komorowskiego, w którym napisał: „Wszyscy życzylibyśmy sobie, aby w naszej Ojczyźnie rodziło się więcej dzieci i aby dzieci te dorastały w dobrych, sprzyjających ich rozwojowi warunkach. Aby tak było, potrzebne jest większe zaangażowanie państwa i jego różnych instytucji w politykę wspierającą rodziny. Jak uczy historia, najcenniejszym atutem każdego państwa okazuje się ostatecznie to, co określamy mianem kapitału ludzkiego”.
Zgadzam się z Prezydentem w 100%. Niestety, tu też pojawiają się tylko słowa. Rzucona Polakom oferta wydłużenia wieku emerytalnego, w tym dla kobiet, które ponoszą głównie konsekwencje podnoszenia statystyk dotyczących przyrostu „kapitału ludzkiego”, wzrastające koszty utrzymania, brak stabilizacji zawodowej, kosztowna opieka medyczna, nie motywuje do posiadania dzieci. Osiągnięcia rodaków w tej dziedzinie wiążą się raczej z poziomem edukacji seksualnej, niż planowaniem rodzinny, i to pewnie jedyny w tej kwestii sukces rządzących.

Zobacz także:


Komentarze: 22

Sortuj komentarze:

Krystyna Wierzbicka 25.01.2012 15:52

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 10

Do @ jan
jak można tak uogólniać -
jan 23.01.2012 17:18
rodzina wielodzietna to patologia

człowieku puknij się w czółko, i za nim coś napiszesz to pomyśl czy czasem nie obrażasz ludzi.
Mam znajomych , którzy mają 12 dzieci ( ostatnio urodziły się bliźnięta )i mimo wielu trudności dają radę,
udzielają się nawet społecznie.
A państwo jest po to żeby pomagać obywatelom .
Czy państwo jest tylko po to żeby orzeł miał gdzie wisieć?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz 25.01.2012 06:56

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 6

Droga Alicjo, a ja troszeczkę jestem zdziwiony, że to Ciebie zaskoczyło. Jest takie powiedzenie, że "ludzie głosują nogami". Oczywiście, że to odnosi się do "dobrobytu" jaki mamy w kraju. Robert pisał o ubytku miliona Polaków. Przechodząc do meritum, ludzie mają w głębokim poważaniu "politykę prorodzinną" naszych władców... Stąd dalsze następstwa takiego podejścia. Wszyscy widzimy wybitną niesamodzielność dorosłych młodych ludzi. Kiedyś też wrzuciłem kamyczek do tego ogródka link
Świadomość dorosłych ludzi jest na tyle wystarczająca, że powinni zastanowić się jak będzie wyglądała ich starość. Na co dzień obserwuję takich starszych ludzi, których jedynym członkiem rodziny jest kot, pies lub telewizor. Oczywiście, że jest to bardziej złożone zagadnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Nowak 25.01.2012 06:00

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 10

Nie spodziewałam się, że wielodzietne rodziny są tak negatywnie postrzegane. Jestem zaskoczona. Sama wychowałam i sfinansowałam egzystencję i edukację trójki dzieci, bez pomocy państwa i organizacji pozarządowych. Znam ludzi z rodzin wielodzietnych, którzy osiągnęli sukces zawodowy i na rynku pracy zajmują odpowiedzialne stanowiska. Znam rodziny z jednym czy dwójką dzieci, które pukają do drzwi MOPS i żyją w przeświadczeniu, że im się wszystko należy. Single, w przyszłości będą oczekiwać emerytur i kto będzie na nie pracował - cudze dorosłe dzieci. A może rząd powinien wrócić do pomysłu wprowadzenia tzw. bykowego?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman Woźniak 24.01.2012 21:48

Ocena: Ocena pozytywna 3 Ocena negatywna 12

Powinna być ustawa dla rodziny posiadającej więcej niz pięcioro własnych dzieci - gmina zwalnia tę rodzinę z płacenia podatków na rzecz gminy. Lub ulga 80 %. Te wydawałoby się niewielkie opłaty lokalowe, za wodę za ścieki, dla takiej rodziny to dużo. Prąd i gaz też powinni płacić tylko 50%.
Niech gmina nie daje im darmowego lotu na księżyc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert Grzeszczyk 24.01.2012 20:33

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 10

Państwo nie powinno się rozwijać w oparciu o rodziny wielodzietne. Jednak dziś Polska nie rozwija się wcale. Jest od lat w demograficznej recesji.
Realne działania władz marginalizują Polaków w Europie. Różnego rodzaju fantasmagorie, jak puste deklaracje Komorowskiego, niczego nie zbudowały i nie zbudują. Napisałem o tym: "Ubyło milion Polaków ... " ( link ).
Powiedz Alicjo, dlaczego to Gmina Gorlice, albo jakakolwiek inna gmina, ma walczyć o stan populacji Polaków? Sama wskazujesz przy końcu artykułu na "osiągnięcia" centralnej władzy w dbałości o żyjących w tym kraju ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Najda 24.01.2012 18:46

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 6

Każdy na tym świecie potrzebuje trochę przestrzeni. Ludzie wykarczowali lasy, produkują odpady, śmieci. Jeśli nie będziemy postępować rozsądnie to smutny los czeka ludzkość. link

Komentarz został ukrytyrozwiń
3630

3630 24.01.2012 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 4 Ocena negatywna 6

Jak nadzieja ? na bezrobocie? finansowy kolaps? na brak pracy, której teraz brakuje.?
Złote czasy się skończyły. Nie będzie lepiej. Będzie tylłko gorzej. Co raz gorzej.
Owszem będzie potrzeba pielęgniarzy i pielęgniarek do opieki na starzejącym się społeczeństwem urodzonych w ciagu boomu powjennego 10 lecia lat 1945-50 -55...

Tak, rodzina 2 plus 3 to już o jedno za dużo. Obciążenie dla wszystkich po kolei .

Komentarz został ukrytyrozwiń
Trzeźwa Głowa

Trzeźwa Głowa 24.01.2012 09:46

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 5

Zgadzam się z janem oraz z Markiem, gdyż popieranie wielodzietności całkiem w parze nie idzie z problemami wynikającymi z gwałtownego przyrostu ludzkości w ogóle. Już przekroczyliśmy liczbę 7 miliardów, a w 2050 r. ma nas być 10,5 miliarda. Badacze problemu twierdzą, że nasz glob wykarmi tylko 14 mld i 385 mln ludzi, choć niektórzy optymiści, jak np. William Petty, że dopiero 20 mld nie będzie miało czego do ust włożyć.

Niech więc każda nacja prowadzi taką genialną politykę wielodzietności jak zacni Polacy, a rok 2050 nadejdzie szybciej niż to wyliczyli znawcy tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz 24.01.2012 06:11

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 8

@jan
Zgadzam się z tym poglądem całkowicie. Liczenie na gminę, państwo, kościół czy kogokolwiek i płodzenie bez opamiętania dzieci, to skrajny przejaw nieodpowiedzialności. To nie dzielność, bohaterstwo czy przejaw mądrości, tylko skrajna głupota. Oczywiście, że można szukać tzw. poprawności czy delikatności, ale nic to nie zmieni w rzeczywistej ocenie sytuacji. To jest skazanie tych dzieci na wegetację i brak troski o ich dobro. Dawniej płodzono dzieci jak w hodowli, bo to było czymś w rodzaju inwestycji dla klanu rodzinnego. Pomijam całkowicie sferę, dzisiaj nazywaną - świadomym macierzyństwem. Nikt nad tym zbytnio się nie zastanawiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
jan

jan 23.01.2012 20:28

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 13

Ależ proszę, Alicjo. Żaden rozsądnie myslacy GŁOWĄ człowiek nie płodzi więcej dzieci, niz jest w stanie utrzymać i wykształcić. Patologią jest, że reszta narodu partycypuje w ponoszeniu skutkow radosnej "twórczości" niektórych .

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.