Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15237 miejsce

Wielojęzyczność w Unii Europejskiej i jej instytucjach

Z badań naukowych wynika, że stres w pracy tłumacza symultanicznego jest na poziomie stresu pilota myśliwca bojowego. O swej pracy tłumacza opowiada Piotr Ligaj z Generalnej Dyrekcji ds. Tłumaczeń Ustnych Komisji Europejskiej.

Piotr Ligaj - tłumacz z Dyrekcji Generalnej ds. Tłumaczeń Ustnych  / Fot. MMW Unii Europejskiej występują 23 języki urzędowe. Wymogi polityczne wynikające z wielojęzyczności Parlamentu Europejskiego pomaga wypełniać Dyrekcja Generalna ds. Tłumaczeń Ustnych i Konferencji. Główne zadania Dyrekcji obejmują: zapewnianie tłumaczenia ustnego wszystkich posiedzeń organizowanych przez instytucję we wszystkich trzech miejscach pracy (Bruksela, Strasburg, Luksemburg), jak również poza nimi; tłumaczenie z/na 23 języki(ów) urzędowe(ych) Unii Europejskiej, co zapewnia wszystkim obywatelom Europy natychmiastowy dostęp do tekstów europejskich w swoim własnym języku oraz możliwość komunikowania się z instytucją w swoim języku

O wielojęzyczności w Unii Europejskiej i jej instytucjach barwnie opowiada Piotr Ligaj z Dyrekcji Generalnej ds. Tłumaczeń Ustnych. Językoznawca. Zanim został tłumaczem ustnym pracował jako dziennikarz. Najpierw była to praca reporterska w Radiu Kolor, potem czytanie wiadomości w Wolnej Europie. Kolejne 6 lat przepracował w kilku dużych agencjach reklamowych, jako copywriter.

Przełomowe wydarzenie w jego życiu to zwycięstwo w specjalnym konkursie - tłumaczeniowym. Teraz jest urzędnikiem – tłumaczem ustnym. Od trzech lat w Dyrekcji Generalnej ds. Tłumaczeń Ustnych i Konferencji,
która jest częścią Komisji Europejskiej. Zajmuje się tłumaczeniami dla Rady Ministrów, tłumaczy na szczytach, w Komitecie Ekonomiczno-Społecznym i Komitecie Regionów. 80 proc. czasu spędza na grupach roboczych w Radzie Europejskiej. Parlament Europejski ma zupełnie osobne służby tłumaczeniowe.

Stanowisko pracy tłumaczy z bliska, chociaż przez szybkę:) / Fot. MMPraca tłumaczy ustnych różni się bardzo od pracy kolegów -
tłumaczy pisemnych. Tu mniej stawia się na wierność tłumaczenia, najważniejsze są refleks, refleks i jeszcze raz refleks tłumacza, jego wczucie się w klimat spotkania. Tłumacz pisemny ma więcej czasu i bazę w postaci słowników i komputerowej bazy danych, która podpowiada mu terminy, ważna w jego działaniach jest dokładność.

Rilay (system sztafetowy)

z obydwu stron, za szybami stanowiska tłumaczy   / Fot. MMStosowany przez tłumaczy ustnych (najprościej mówiąc – rodzaj „głuchego telefonu”). Gdy nie ma w sekcji polskiej tłumacza znającego język portugalski, korzysta się z tłumaczeń z kabiny np. angielskiej, francuskiej, niemieckiej. Zbieramy ten sygnał, który najbardziej odpowiada. Ale nie więcej jak podwójny riley (czyt. rilej) Potrójne nie mają prawa zdarzyć się nigdy, czuwa nad tym sekcja planowania. W terminologii tłumaczy istnieje jeszcze jeden ważny termin – reteour (czyt.retur). Są to tłumaczenia na język obcy nie tylko na ojczysty. Przykładem jest Piotr Ligaj, który ma reteour na angielski. Tłumaczy też z niemieckiego na polski
Reteour ma się zazwyczaj na jeden język. 90 proc. tłumaczy jedynie na język ojczysty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuje za cenną uwagę. Fakt, zgadzam się, zabrakło mi trochę czasu. No ale przecież...na początku był chaos....:);)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam wrazenie, ze wyszlo troche chaotycznie, ale tekst jest b. ciekawy no i temat interesujacy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.