Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

140518 miejsce

Wieprzowy katarek

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-22 22:46

Chcesz być modny, robisz karierę a ostatnio przestali o tobie mówić? Zachoruj! Najlepiej na świńską grypę…

Ostatnio media niemieckojęzyczne coraz częściej bombardują mnie informacjami o świńskiej grypie. Tutaj trzy przypadki zachorowań, gdzie indziej pięć, a jeszcze w innym mieście komuś się niestety zmarło.

Jako, że oddaję krew w miejscowej stacji krwiodawstwa, postanowiłem zapytać o radę w tej kwestii znajomą doktorzycę. Początkowo niewiasta nie była zbyt rozmowna, jednak nie dawałem za wygraną, systematycznie i z rozmysłem wiercąc jej moimi pytaniami coraz większą dziurę w brzuchu.

- Wie pani, wyczytałem gdzieś, że na zwykłą grypę umiera rocznie 500 tysięcy ludzi, a w wyniku jej powikłań liczba dochodzi do miliona. Czy to prawda?
- Niestety tak – odpowiedziała krótko.
- W takim razie po co ta panika w telewizji? – zapytałem zaciekawiony.
- Wie pan, wygląda pan na inteligentnego człowieka [to stwierdzenie akurat mnie zdziwiło bo dotychczas sądziłem, że wyglądam na co najwyżej oświeconego pana bandytę] telewizja to opium dla mas. Ja bym tego nie demonizowała…

No cóż… Pozwoliłem sobie spuścić z żyły pół litra życiodajnej juchy i na rowerku, wbrew zakazowi pani doktor, grzecznie popedałowałem do domu. Spocony rozsiadłem się w fotelu, bawiąc się przy okazji, w wykwalifikowanego operatora zdalnie sterowanego ustrojstwa zwanego dalej telewizorem. I czego się dowiaduję?

Ano, że owe wieprzowe przeziębienie nie oszczędza absolutnie nikogo – w tym znanych gwiazd sportu czy estrady. Na innym kanale dowiaduję się, że szczepionki są całkowicie bezpieczne i społeczeństwo germańskie, powinno całkowicie zaufać w tej kwestii opiekuńczej roli państwa. Zresztą w przypadku tzw. prominencji i celebrytów (a fe co za wyraz!) rola państwa obchodzi ich tyle co zeszłoroczny śnieg. Tak czy siak dochodzę do wniosku, że załapać ten wieprzowy katarek w przypadku „znanych i lubianych” to niezły sposób na rozkręcenie podupadłego ostatnio zainteresowania.

No bo niby co mam myśleć? Cherie Blair – jej chyba przedstawiać nie trzeba, Brian Litrell z Backstreet Boys, Mirek Klose wraz z rodzinką poddani kwarantannie, Ruper Grint znany szerzej jako Ron Weasley z filmu „Harry Potter”, na wiecznym haju Pete Doherty, Marilyn Manson, dwie kobietki z trochę zapomnianego ostatnio „Sugababes”, czyli Amelle Berrabah i Heidi Range, trzech zawodników z Paris St. Germain czy też Micah Richards – reprezentant angielski w piłce kopanej.

Do grona chorujących dołączyła też ostatnio szansonistka Sarah Connor i tenisista Tommy Haas.
Nie sposób też pominąć niejakiej pani Nicole Richie, córeczki znanego tatusia, która wylądowała w szpitalu z powodu zapalenia płuc, choć lekarze niestety świńskiego katarku nie wykluczają.
Nie podważam decyzji lekarzy, jak są chorzy to są i już.

Daj Boże chorującym zdrowie i ocal nas szaraków od tej szerzącej popłoch zarazy. Tylko za cholerę nie pojmuję, czemu tej modnej chorobie nie ulegli nasi politycy i rodzime gwiazdki estrady. W Niemczech chorują na potęgę, na Ukrainie niemal epidemia, a my Polacy między młotem a kowadłem, jakoś dziwnie w porównaniu do nich odporni…

Pewien co prawda nie jestem, bo żaden ze mnie medyk, ale to nagłe pochorowanie się postaci ze świecznika wywołuje u mnie uśmiech. Uśmiech litości rzecz jasna. Bo ze mnie człek litościwy i nikomu choroby – zwłaszcza tej wieprzowej nie życzę…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.