Pozycja materiału w rankingach:
W ostatnich latach upowszechniło się zjawisko jakim jest emigracja za tzw. "chlebem" do bogatszych krajów Europy i nie tylko.
Obecnie na taki krok decyduje się już nie tylko mężczyzna, który w powszechnym mniemaniu uważany jest za głowę rodziny. Rolę tę pełni coraz więcej kobiet, biorących trud utrzymania rodziny na swoje barki. Jak sobie z tym radzą? Po rozmowie z kilkoma kobietami pracującymi w słonecznej Italii, mogę stwierdzić, iż jest to kwestia początkowego samozaparcia i późniejszego przyzwyczajenia. Czy decyzja ta związana jest wyłącznie z ciężką sytuacją materialną w rodzinie? Może jest czymś w rodzaju wycofania się z życia doczesnego? Czy warto bezgranicznie ufać wyimaginowanej lepszej rzeczywistości?
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 22 | Miejscowość: Świdnica | Kraj: Polska
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 09.01.2010 18:55
Basiu, oczywiscie jezeli sa RAZEM
BARBARA Romer Kukulska 09.01.2010 13:39
A ja nawet śmiem twierdzić Wojtku, że nie jedno małżeństwo w kryzysie ( małżeńskim) przetrwało właśnie dzięki emigracji. Oboje zdani tylko i wyłącznie na siebie, niczym rozbitkowie na oceanie.
To jest próba. Odległość od punktów podparcia i oparcia w rodzicach , rodzinie i majętności.
Tak więc nie tylko rozłąka jest próbą, odwrptnie także.
Wojciech Arciszewski 09.01.2010 13:31
Samotny długi pobyt na obczyźnie to ciężki egzamin dla dwojga partnerów.Małżeństwa ,pozornie szczęśliwe w kraju, nagle rozsypują sie, bo odległość robi swoje. Jeżeli jednak istnieje prawdziwe uczucie, to przetrwa ono niejedna próbę, w tym i czasowa rozłąkę.
Jest wiele przykładów to potwierdzających.
Czasmi jednak lepiej nie kusić losu. Najlepiej , by małżeństwa byly razem...takie jest życie, pełne pokus i ludzkiej słabości..
Katarzyna Całka 12.12.2009 15:25
Fantastyczny artykuł! Czekam na kolejny!
Ps. Gratulacje
Urszula Michałowska 11.12.2009 14:36
No cóż, globalizacja doprowadziła szybko do wielu zmian w społeczeństwie oraz zatracenia moralnych wartości. Wiele kobiet zostało ekonomicznie zmuszonych do zarabiania na dom. Wyjazdy zagraniczne do pracy to takie "psuje małżeńskie", emocjonalne zaangazowanie się w związek z kim trzecim to już nie nowość. Jednak nie trzeba jechać zagranicę by mieć z kimś romans. Dzisiaj coraz częściej sie komentuje romanse w miejscu pracy. I nic dziwnego, w pracy kobiety są inne, często bardzej atrakcyjne niż w domu. Kiedyś takie zdrady to był patent panów, bo to oni częściej wyjeżdżali. Teraz w ramach równości my im dorównamy...
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)