Facebook Google+ Twitter

Wierzysz w duchy?

Zastanawiałeś się kiedyś nad istnieniem zjawisk paranormalnych? A może wiesz, kto lub co za nimi stoi? Wierzysz w duchy? Jeśli interesuje Cię ten temat, zapraszam do lektury.

Tak długo jak istnieje świat ludzi, istnieje wiara w moce pozaziemskie. To zjawisko można tłumaczyć naszą wiarą, ale również naszymi poglądami, czy nawet doświadczeniami. Duch małej dziewczynki na miejscu pożaru w ratuszu w Wem, 1995r., fotografia pochodząca z książki Wielkie Zagadki Świata XX wiek i przyszłość świata, str. 133 / Fot. Judyta RykowskaW tej chwili przypomina mi się cytat pochodzący z książki Barbary Rosiek: „Duch jest jak świeca, jej płomień może zgasnąć lecz ona istnieje”.

Aby dowiedzieć się czy młodzi ludzie wierzą w duchy postanowiłam sporządzić internetową anonimową ankietę (wyniki ankiety). I tak wśród ok. 50 respondentów, których średnia wieku to 20 lat, zdecydowana większość wierzy w zjawy, co więcej, w swoim dotychczasowym życiu wywoływali je, a kilka osób twierdzi, że podczas tej „swoistej zabawy” udało się nawiązać kontakt.

Jednak najciekawsze były odpowiedzi na zapytanie: "Czy w Twoim dotychczasowym życiu zdarzyło się coś dziwnego, co można by tłumaczyć istnieniem duchów?" Poprosiłam ankietowanych, aby opisali krótko swoje przeżycia. I tak dowiedziałam się o niezwykle interesujących sytuacjach. – Kiedyś jak oglądałem koło fortuny (to dawne, ładnych kilka lub kilkanaście lat temu) to nim odkryli pierwszą literkę, ja już znałem odpowiedź. Jakiś głos powiedział do mnie: PORCELANOWA ŚWINKA. Ktoś jeszcze z rodziny oglądał program razem ze mną, ale nikt inny tego nie usłyszał. Nie wiedziałem skąd to, co i jak... okazało się trafne. Hasło było identyczne. To był chyba jakiś dobry duszek.

Dziwne? No to przyjrzyjmy się kolejnej sytuacji.Sfotografowany nagrobek dwójki dzieci, na zdjęciu zagadkowy wizerunek małego dziecka, fotografia pochodząca z książki Wielkie Zagadki Świata XX wiek i przyszłość świata, str. 132 / Fot. Judyta Rykowska – Kiedy idąc latem po zmroku, przy temperaturze ok. 20 stopni Celsjusza leci Ci z ust para, koleżance też (nie palicie papierosów ani niczego innego), jest wam zimno i obie czujecie, że ktoś idzie, a jest pusto, to... nie pierwszy już raz... – zaskakujące nieprawdaż? Więcej przykładów? Proszę bardzo.

– W niebezpiecznych sytuacjach na drodze, kierownica sama odbiła w przeciwną stronę żeby uniknąć wypadku. – wyznała jedna osoba. – Wysiadła nam elektryczność w rocznicę śmierci ojca, włączyła się dopiero, gdy mama przypomniała sobie o niej i powiedziała, że trzeba jechać na cmentarz... – opowiada druga. Zbieg okoliczności? Być może.

Większość tych przykładów zdaje się być niewiarygodna, co nie znaczy, że nieprawdziwa. Oczywiście można przyjąć, że osoby te zmyślały, ale tą drogą rozumowania nie zajdziemy zbyt daleko.

Według psychologa Macieja Kłysa: – Wiara w tego rodzaju zjawiska spełniać może ważne funkcje psychologiczne (indywidualne i w społeczeństwie), co z powodzeniem można badać stosując metody naukowe. Do takich funkcji możemy zaliczyć np. potrzebę bezpieczeństwa, którą po części może realizować anioł stróż (świadomość, że ktoś nad nami czuwa). Kolejną potrzebą jest potrzeba "porządkowania naszej rzeczywistości". Jeżeli mamy nową informację, to nasza psychika włączy ją do istniejących struktur myślowych i wiedzy, stworzy nową lub przebuduje istniejącą. Zdarza się, że człowiek w procesach myślowych tworzy błędy, zniekształca docierające informacje, to może być natomiast powodem przekonania o istnieniu ducha, upiora, widma. Kolejną potrzebą może być potrzeba silnych wrażeń – duchy i wszystko co z nimi związane dostarcza silnych emocji.


Ilustracja pochodząca z książki Wielkie Zagadki Świata XX wiek i przyszłość świata, str. 110-11 / Fot. Judyta RykowskaNo dobrze, a co z jasnowidztwem? Nie sposób nie wspomnieć o medium, które nawiązuje kontakt z „tamtym światem”. Joseph Murphy w swej książce „Energia z kosmosu” opisuje pewne ciekawe zdarzenie. Duch w pewnym angielskim pałacu królewskim, fotografia pochodząca z książki Wielkie Zagadki Świata XX wiek i przyszłość świata, str. 117 / Fot. Judyta RykowskaOpowiada jak znalazł się w Dubrowniku, gdzie był świadkiem wydarzenia, kiedy medium zapadło w głęboki trans. Medium zmieniało trzykrotnie ton i barwę głosu, aby przekazać wiadomości z zaświatów. Osoby towarzyszące autorowi, jak również sam Joseph Murphy, rozpoznały w tych głosach swoich bliskich. Niemożliwe w tej sytuacji było łganie. Medium przekazywało treści znane wcześniej tylko osobom spokrewnionym. Co ciekawsze dzięki tej swoistej komunikacji z duchami, siostra Niemca, obecnego podczas seansu, po instrukcji duchów, została wyleczona z ciężkiej choroby. Serdecznie zachęcam do przestudiowania tej sytuacji.

A co z tymi wszystkimi raz po raz nagłaśnianymi sytuacjami, gdzie dzięki pomocy jasnowidzów udało się odnaleźć dawno zaginione osoby, udaje się zidentyfikować miejsce pobytu bliskich? W programach typu „Rozmowy w toku” raz po raz przewijają się te tematy. Wierzyć nie wierzyć? Banda oszustów, chcących zarobić sporo pieniędzy, czy osoby z szóstym zmysłem, przekazanym do pomocy innym?

Próbowałam poznać zdanie księdza odnośnie wiary osób duchownych w zjawy, w tym celu zalogowałam się na forum katolickim (www.katolik.pl). Niestety, tak jak myślałam, Kościół woli unikać tego typu tematów. Tylko pytanie dlaczego? Przecież to dotyka samej istoty naszej wiary.

Strach ma wielkie oczy. / Fot. Judyta RykowskaW książce z serii Wielkie zagadki świata „XX wiek i przyszłość świata” przełożonej z niemieckiego przez Krzysztofa Żaka i Ewę Iwonę Szczepanik możemy znaleźć pewną teorię na temat wyobrażenia „drugiej strony życia”. Wyniki badań tanatologii (nauki o śmierci człowieka) pozwalają wnioskować, że świat duchów, jest pewną płaszczyzną świadomości, którą kształtują życzenia i wyobrażenia, jednocześnie posiadającą własną cielesność i wymiar. Można powiedzieć, że owy wymiar zaludniony jest przez anioły i zmarłych „świetliste istoty emanujące w stosunku do ludzi życzliwością, która stwarza doskonałe zaufanie” – pisał mistyk Emanuel Swedenborg. Amerykański autor książek naukowych Michael Talbot, uważa, że te świetliste istoty są zarówno wytworami ludzkiej fantazji, jak i namacalną częścią innej rzeczywistości.

Teorii próbujących wytłumaczyć, zobrazować „tamten świat” jest z pewnością bardzo wiele. Jednak niemal każda z nich próbuje poświadczyć jego istnienie. A skoro jest coś po śmierci, to całkiem możliwe, że istnieją również duchy, które tym światem władają. Możliwe, że część z nich pragnie nawiązać z nami kontakt. W jaki sposób? Kilka przykładów zostało tutaj przytoczonych. Pozostaje na koniec tylko jedno pytanie: Czy wierzysz w to? Wierzysz w istnienie duchów?

Bibliografia:
1. Murphy J., Energia z kosmosu, Świat Książki, Warszawa, 1995
2. Fiebag P., dr Gruber E., Holbe R., Wielkie zagadki świata XX wiek i przyszłość świata, Świat Książki, Warszawa, 2003
3. http://dzudi1987.w.interia.pl/ankieta.docx stan na dzień 25.07.2008.
4. http://katolik.pl stan na dzień 25.07.2008.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Sylwia Legień
  • Sylwia Legień
  • 31.08.2011 14:38

Ja nie wierzyłam w duchy do chwili gdy pewnego dnia weszłam do łazienki przejrzałam się w lustrze a ono tak po prostu samo od siebie pękło. po tym zdarzeniu każdej nocy budziłam się cała mokra i za każdym razem widziałam dziadka ( zmarł jak miałam 3 lata ) który żegnał się nad moim śpiącym tatą ronił łzę po czym znikał . trwało to tydzień po tygodniu tatę zabito. tata jednak nie chciał odejść pojawiał się jako zjawa raz siedział w kuchni na rogówce i się uśmiechał raz słychać było jak płacze lub woła o pomoc ,również słychać było kroki ,pukanie w drzwi wraz z ich otwieraniem . zawsze sprawdzałam kto wchodzi pies patrzył i myrdał ogonem ale tam nikogo nie było a drzwi były zamknięte na klucz . pamiętam jak mówiłam o tym mojemu chłopakowi , mówił mi że zmyślam pewnego wieczoru jednak zmienił zdanie gdy okazało się że jest zero wiatru drzew nie szumią a huśtawka sama się kołysze gdy mu to pokazałam to ktoś tak jak by się na niej zaparł nogami linki się naprężyły a gdy mu powiedziałam że to tata linki sie zluzowały tak jak by ktoś z niej zszedł . było wiele jeszcze innych ciekawych zdarzeń . najgorzej jest że często mam ciarki gdy widzę ojca a jednak mi jest ciepło i nie czuje lęku . wiem że mało jest ludzi którzy wieżą w nie ale by uwierzyć musimy zobaczyć to czego często nie dostrzegamy

Komentarz został ukrytyrozwiń
karolina nowak
  • karolina nowak
  • 13.03.2011 20:46

http://i51.tinypic.com/102qyqt.jpg
to są prawdziwe powieksz je to zobacz z tyłu stoi to moja babcia zrobiłam zdjecia rok temu a moja babcia zmarła 1999 roku

Komentarz został ukrytyrozwiń
ada
  • ada
  • 02.02.2011 12:24

ja wierze w duchy

Komentarz został ukrytyrozwiń
Alicja Kusińska
  • Alicja Kusińska
  • 15.12.2010 21:44

ja myślę że ktoś se to ubzdurał .

A historie o duchach to lubie :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adrianna Czerwińska
  • Adrianna Czerwińska
  • 26.11.2010 23:07

ja wierze bo u mnie sam się połorzył kubek nie był rzadnego przeciągu ani nic bawiłam się z psem a tu nagle słysze jak woda się leje zapalam światło a tam kubek leży ale nic nie słyszałam jakby się przewrucił. Też pare razy widziałam jak ktoś mnie obsrewuje to było straszne stał się to ok.23

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wierzę w duchy, bo je widzę. Od dziecka. Nie codziennie, na szczęście, tylko max. kilka razy do roku. Dodam, iż jestem całkowicie zdrowa psychicznie... ;) Długo sobie wmawiałam, że coś mi się zdaje, że to sen lub halucynacja itp. Jak zobaczę, to uwierzę - to mnie nie przekonywało. Przekonało mnie dopiero to, że zdarzało się to innym osobom z mojej rodziny. I nie mówię o całkiem osobnych przypadkach, bo można by to było wytłumaczyć jakąś dziedziczną chorobą umysłową, ale chodzi o takie sytuacje, w których tego samego ducha widziałam tej samej nocy np. i ja, i moja mama. Oczywiście wychodziło to na jaw, gdy przy śniadaniu któraś z nas zaczynała opowiadać o tym, co jej się przytrafiło w nocy. Z powodu takich doświadczeń nie mam wątpliwości co do tego, iż zycie pozagrobowe naprawdę istnieje... ;)

Ostatnio robię praktyki w tym właśnie portalu, a ponieważ zbieram i kolekcjonuję wszystkie możliwe historie o duchach i dziwnych zjawiskach, postanowiłam napisać jakiś reportaż, w którym mogłabym takie historie przytoczyć. Zbieram więc dodatkowo materiały do artykułu. Wklikałam w google "duchy", bo chciałam znaleźć jakieś fotki. W ten sposób natrafiłam na ten artykuł, co mnie niesamowicie zaskoczyło... :D Jeśli możesz mnie uraczyć jakimiś ciekawymi materiałami na ten temat (nie do artykułu, oczywiście, tylko do własnej kolekcji), to będę bardzo wdzięczna. Interesują mnie również różne wiejsckie, ludowe legendy miejscowe, zwłaszcza pochodzenia słowiańskiego.

Co do Kościoła: z tego, co wiem, wcale od takich historii nie stroni... Po prostu nie każdy w nie wierzy. Ksiądz też człowiek. Nie wszyscy księża wierzą w możliwość zobaczenia ducha. Moja siostra miała w szkole religię z egzorcystą. Nigdy nie nudziła się na tych lekcjach, bo ów ksiądz opowiadał im masę niesamowitych, choć prawdziwych historii... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miałem nadzieję, że powiesz coś innego. :( chlip

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwał tak zwał. Każda wiara wymaga od nas jakichś podstaw by się pojawiła w naszej głowie. Mogę sobie wierzyć w to, że kiedyś zostanę murzynem lecz jakie podstawy ma taka moja wiara? Słabe, nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zobaczę ducha to uwierzę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lekko i przystępnie napisany artykuł może oznaczać tylko jedno:
plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.