Facebook Google+ Twitter

Wieszajmy krzyże Twojego Ruchu

Poseł Niesiołowski powiedział, że mamy w Polsce grupę polityków fanatycznie wrogich Kościołowi. Poseł zapomniał jednak dodać, że mamy też grupę posłów fanatycznie religijnych. Do tej grupy fanatyków należy też poseł Niesiołowski i inni.

 / Fot. Wikipedia Usunięcia krzyża z sali obrad Sejmu nie będzie, ponieważ Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił apelację posłów Twojego Ruchu. Apelacja została odrzucona, lecz powróciła dyskusja na temat tego symbolu religijnego, który godzi w dobra osobiste jednych posłów, a dla drugich jak np. pani Kempy stanowi "atak na symbole religijne".

Jakże łatwo można pogodzić wszystkie zwaśnione strony, jeżeli zrozumiemy uzasadnienie tego wyroku. Sąd wyraźnie stwierdził, że "obecność symbolu religijnego w miejscu publicznym, np. w Sejmie, nie narusza swobody sumienia". Sąd co prawda uznaje obecność tylko jednego symbolu, lecz radca Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa Mikołaj Wilk, stosując kryterium obiektywne nie stwierdził, "by obecność w Sejmie krzyża - lub jakichkolwiek symboli religijnych - naruszała czyjeś dobra osobiste".

Jakoś zapominamy, że symbol religijny (np. krzyż), wiesza się w miejscach kultu religijnego, a polski Sejm takim miejscem kultu na pewno nie jest. Symbol krzyża zawieszony w Sejmie oznacza, że porządek konstytucyjny powinien być podporządkowany porządkowi religijnemu, i ma być znakiem rządzącej większości. Poseł Niesiołowski z charakterystyczną dla siebie swadą powiedział; "Jesz­cze nikt w Polsce, od Miesz­ka I nie wygrał na wojnie z krzy­żem", zapominając o zwycięstwie Władysława II Jagiełły. Krzyż został tam pokonany tylko dlatego, że naród miał już dość buty i wszechobecnej arogancji zakonników. Tamta sytuacja jakże przypomina obecne szarogęszenie się Kościoła, i nie tylko poseł Niesiołowski twierdzi, że ten symbol nie jest przykładem inwazji wyznaniowego państwa.

Zastanawiam się po co posłowie Twojego Ruchu zapowiadają skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, skoro ten wyrok wyraźnie stwierdza, że obecność w Sejmie jakichkolwiek symboli religijnych nie narusza niczyich dóbr osobistych. Więc do dzieła politycy i piszcie prośby do marszałka Sejmu o powieszenie w Sejmie swojego symbolu religijnego. Czy poseł John Abraham Godson, jako gorliwy wyznawca Ewangelikalizmu nie ma prawa powiesić w Sejmie symbol Róży Lutra? Czy posłowie prawosławni nie mogą umieścić tam swojego krzyża? Czy rodzimowiercy słowiańscy nie mają prawa powiesić tam swojego symbolu zwanego Ręce Boga?

Kogo takie symbole mogą razić? Chyba nie katolików, których symbol religijny nie narusza niczyich uczuć? Kościół ostatnio popiera ruch ekumeniczny, niech więc i polski Sejmie pokaże naoczny przykład takiego ekumenizmu sejmowego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Jarek!
To nie jest prawda, ponieważ Kościół zawsze potrzebny był rządzącym do panowania nad ludem. Jedni nazwali nas obywatelami, a drudzy ludem Bożym. Tak czy tak, obydwie te struktury wzajemnie się uzupełniają. Jest też jedna prawidłowość, ponieważ im słabszy rząd, tym Kościół jest mocniejszy, a im rząd jest słabszy, tym Kościół więcej żąda i zagarnia pod siebie.
Tusk i PO jest słabym rządem, więc Kościół zgarnia ile się tylko da. Tylko komuniści potrafili powstrzymać zbyt wygórowane żądania naszych hierarchów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Arturze!
Jakoś nie mogę bezkrytycznie zgodzić się z pierwszą Pana wypowiedzią. Mogę zgodzić się ze słowem zaścianek, bo jesteśmy takim zaściankiem Europy, lecz jakoś nie mogę nazwać ciemnogrodem ludzi wierzących. Każdy ma prawo do wyznawania wiary która mu odpowiada, z tym tylko wyjątkiem, że do tego wyznaczone są świątynie i inne miejsca kultu. Polski Sejm takim miejscem kultu nie jest, i nigdy nie powinien nim zostać.
Krzyż był symbolem wielu bogów jak np. nordyckiego Odyna czy też greckiego Dionizosa. Był symbolem kultu sił przyrody takich jak słońce, ogień oraz życie. To przecież Słowianie i ludy germańskie stosowały ten znak na wiele wieków przed narodzeniem Chrystusa. Tylko chrześcijanie uczynili z tego znaku symbol męki i wiele osób zamęczono po to aby ten symbol zatryumfował. Chrześcijaństwo to zawsze była (jest i będzie) drapieżną religią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za znakiem krzyża kryje się od stuleci mord, zakłamanie, zdrada, rozpusta, nienawiść i brak tolerancji. Jeśli Sąd się kierował takimi przesłankami, to miejsce w Sejmie RP jest krzyżowi słusznie należne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto!
Kościół to jest struktura, która bardzo lubi uwypuklać swoje zasługi, a skrzętnie ukrywać swoje grzechy. Przykładem może być tak nagłaśniana rola kapłanów w uchwaleniu Konstytucji 3 Maja, a tak skrzętnie ukrywa rolę kapłanów w Targowicy oraz powieszenie zdrajców przez zdesperowany "lud Boży".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju!
1. Krzyżaków wymieniłem tylko dlatego, że jest to powieść znana ogromnej większości Polaków. Lecz są też inne dzieła opisujące np. orgie dziejące się w Watykanie.
2. Czy może Pan wymienić jakiś "powiew świeżości" którzy wnosili księża? O ile wiem to księża wnosili (i dalej wnoszą), tylko zaduch dawno nie wietrzonych struktur.
3. Małżeństw jednopłciowych w sensie legalnego związku nie ma, ponieważ są skrzętnie ukryte w cieniu wielu pałaców namiestnikowskich i plebani. Tak samo jak nie ma legalnych związków "kapłana i Ewy", chociaż od wieków celibat to kolejna fikcja. Ciekawe dlaczego Kościół nie poda ilości dzieci księży w Polsce.
4. Nie chodzę już dawno do kościoła, lecz jest to wynik obserwacji zachowań kapłanów już w okresie młodości. Byłem jednym z wielu ministrantów i służyłem do Mszy św. w języku łacińskim. Może dlatego wiem skąd pochodzi np. antysemityzm. A Pan wie kto przekonywał lud Boży, że to żydzi ukrzyżowali Chrystusa? Że to żydzi porywają dzieci i przerabiają na mace?
5. Z polską państwowością związany jest nie tylko krzyż chrześcijański (łaciński) lecz i wiele innych krzyży, np. krzyż prawosławny zwany też krzyżem słowiańskim, Tarcza Dawida lub używany powszechnie przez franciszkanów krzyż św. Antoniego (krzyż Tau).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju, ku pamięci:

- 27 kwietnia 1792 r. w Petersburgu zbierają się zdrajcy (zwani potem targowiczanami) i ogłaszają manifest unieważniający Konstytucję 3-go maja oraz wzywający Rosję do zbrojnej interwencji w Polsce. Wśród głównych postaci spisku są biskupi: Józef Kossakowski, Ignacy Massalski, Wojciech Skarszewski i Michał Roman Sierakowski. Papież Pius VI błogosławi konfederatom.

- czerwca 1832 r. (po upadku Powstania Listopadowego) - papież Grzegorz XVI wydaje encyklikę "Cum Primum", w której potępia powstańców:
"Gdy tylko doszła do nas wieść o strasznych klęskach, które w roku ubiegłym kwitnące wasze Królestwo nawiedziły, zaraz obudziło się w nas przypuszczenie, że one nie skądinąd pochodzą, jak od niektórych podstępu i kłamstwa sprawców, którzy pod pozorem religii w czasach naszych smutnych przeciwko legalnej książąt władzy głowę podnosząc, ojczyznę swoją, spod należnego posłuszeństwa się wyłamującą, bardzo ciężką żałobą okryli."

- 22 kwietnia 1863 r. (podczas Powstania Styczniowego) papież Pius IX pisze do cara Aleksandra II:
"Niech nasza władza apostolska z powrotem otrzyma swój zbawienny wpływ na poddanych katolickich. Niech kler otoczy swoim wpływem naukę i kierunek ludu... a wówczas Wasza Wysokość przekona się, że główne przyczyny ciągłych zamieszań politycznych w Polsce leżały w ucisku religijnym... w poniżeniu pasterzy... Wszystko co Wasza Wysokość uczyni dla spokoju Kościoła i honoru naszej świętej religii, odwróci się na korzyść państwa (ca­ratu)... rozciągając nad Kościołem zdecydowaną opiekę, Wasza Wysokość będzie mogła liczyć na sza­cunek i wierność całego narodu polskiego."

- 19 marca 1894 r. papież Leon XIII w encyklice "O położeniu Kościoła w Polsce" nawołuje do posłuszeństwa zaborcom:
"Poddani winni panującym okazywać cześć i wierność, tu­dzież jako Bogu przez ludzi królującemu, uległość nie tylko dla gniewu, ale też dla sumienia... poddani powinni się stosować święcie do przepisów państwa... w wierze świętej czerpiąc podnietę do wierności względem Państwa i monarchów... Wy, co rosyjskiemu podlegacie berłu... nie przestańcie wytężać usiłowań nad utrwaleniem wśród kleru i ogółu poszanowania dla zwierzchności i przestrzegania karności publicznej. Wy, którzy podlegacie przesławnemu domowi Habsburskiemu, miejcie na baczeniu, ile zawdzięczacie Dostojnemu Cesarzowi w najwyższym stopniu do wiary przodków przywiązanemu. Udowadniajcie tedy z każdym dniem jawniej swoją względem niego wierność i pełną wdzięczności uległość... Wam, którzy zamieszkujecie prowincję Poznańską i Gnieźnieńską, zalecamy ufność w wielkoduszną sprawiedliwość Cesarza, o jego bowiem względem was przychylności i życzliwym usposobieniu osobiście od niego samego powzięliśmy wiadomość."

Nie oszukujmy się - o ile zwykli księża niejednokrotnie ginęli w walce o wolność kraju, o tyle dla dostojników kościelnych liczyła się racja stanu Kościoła (jako instytucji), a nie jakiś tam naród polski i jego niepodległość...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Leszku, twórczość Sienkiewicza jest mi znana, mam też wiedzę historyczną wykraczającą poza ramy podstawówki. Pisze Pan o sredniowieczu, a to tylko jedna z kart historii nie tylko samego kościoła. Proszę zauważyć, że często to księża wnosili ten powiew świeżości o którym Pan wspomina.
Nie wiem dlaczego uważa Pan, że zapełniłbym sejm hierarchami kościelnymi. Zrobiłbym to jedynie wtedy, gdyby byli oni jednocześnie specjalistami z dziedziny prawa, finansów, relacji międzynarodowych. Nie wydaje mi się też, żeby między klerem były jakiekolwiek małżeństwa jednopłciowe. Kościół moralizuje tylko tych którzy chcą go słuchać. Jeśli nie chodzi Pan do kościoła, to kościół do Pana też nie przyjdzie. Co do samego krzyża, to nie może Pan zaprzeczyć, że jest on bardzo mocno związany z polską państwowością. To stały element kultury i historii, w przeciwieństwie do makaronu wspomnianego przez Staszewskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartłomieju!
Ma Pan rację mówiąc, że krzyż jest symbolem religii.Przykro mi tylko, że Pański poziom zatrzymał się troszkę wzwyż podstawówki i nie przeczytał Pan np. Krzyżaków. Nie czytał Pan nic o krucjatach religijnych lub o stosach, na których płonęli ci którzy chcieli wnieść powiew jakiejś nowoczesności. Gdyby to od Pana zależało to sala sejmowa zapełniona byłaby hierarchią kościelną. A coś mi się zdaje że i wtenczas niektórzy posłowie stanowiliby małżeństwa jednopłciowe. Kościół który tak walczy z małżeństwami jednopłciowymi, jakoś nie ujawnia ile jest ich wśród kleryków i zakonnic. Kościół zamiast moralizować innych niech spojrzy na swoje grzechy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Powinni teraz nawieszać, gwiazd, półksiężyców i innych znaków wiary. Nad drzwiami jest jeszcze sporo miejsca. Będzie ciekawiej jak zarejestrują Kościół Potwora Spaghetti, zawiśnie może makaron.....
Wiara naraża się na śmieszność, skoro o niej ma świadczyć krzyżyk nad drzwiami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzyż jest symbolem religii dzięki której powstała Polska. Tych którzy o tym zapomnieli lub tego nie wiedzą, odsyłam do książek do historii, poziom od podstawówki wzwyż. Krzyż to nieodłączny element polskiej kultury i historii. I właśnie dlatego powinien tam wisieć.
A co do argumentu o niekonstytucyjności, to na sali sejmowej zasiadają jednostki popierające niekonstytucyjne małżeństwa jednopłciowe. Ich też należy z sejmu wyrzucić? Są sprzeczni z konstytucją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.