Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7150 miejsce

Wietnam Południowy. Cena, którą zapłacono za Sajgon

Ponura wojenna przeszłość i dzisiejsza rzeczywistość byłej stolicy Wietnamu Południowego. Kilka spostrzeżeń z pobytu w tym mieście.

Przewodnik z Cu Chi. Prezentacja działania pułapek. Fot. Bogumił Bronowicz / Fot. Bogumił BronowiczByła 5.30 rano czasu miejscowego w Sajgonie. Mimo wczesnej pory, na zewnątrz panował okropny upał i duży ruch. Pod splotami setek grubych kabli elektrycznych wiszących nad jezdnią, przemykały pierwsze skutery, dając się we znaki ciągłym trąbieniem i drażniącym uszy rzężeniem silników.

Pode mną rozciągała się ciasna kolonialna uliczka w centrum miasta. Przez mgiełkę na oczach, paląc papierosa, przyglądałem się z balkonu pracowitym sklepikarzom i restauratorom krzątającym się wokół stolików i straganów. Widziałem, jak przygotowywali je na pochód hordy białych turystów, która w ciągu kilkunastu następnych godzin bez opamiętania wydawała przy nich pieniądze na tanie jedzenie i pamiątkowe buble.

Pamiętam, jak powoli i z coraz większą zgrozą przypominałem sobie wszystkie wydarzenia Sajgon 5.30 rano - skutery. Fot. Bogumił Bronowicz / Fot. Bogumił Bronowiczminionej nocy, czyli kolację z niedosmażonych ślimaków winniczków, które w zupełnie niehigienicznych warunkach na moich oczach przyrządzała stara Wietnamka, odór zupy Pho z gnatów krowy i drewniane pałeczki wielorazowego użytku. W głowie nadal czułem szum lokalnego piwa, które swoją nazwą sławi byłą stolicę Wietnamu Południowego Sajgon.

Jaki jest Sajgon A.D. 2010?

Z zewnątrz jest chyba tym samym miastem, które znam z kadrów filmu "Full Metall Jacket", czy "Łowca Jeleni". Oczywiście, z uwzględnieniem tego, iż czasy różnią się od siebie nie tylko ilościowo, ale i jakościowo. Domyślam się, że przejawia się to między innymi w nieco mniej natrętnym rzężeniu silników współczesnych skuterów, od tych z okresu wojny wietnamskiej.

Właśnie, wojna wietnamska! Na dzień przed drugim zwariowanym wieczorem w Sajgonie wybraliśmy się o poranku do rejonu Cu Chi, aby obejrzeć jej relikty. Połowa żeńskiej części naszej grupy z góry zrezygnowała z wycieczki, dzięki czemu mogliśmy udać się tam, mieszcząc się w jednej i bardzo taniej taksówce.

Nie chcę rozwodzić się nad atrakcjami związanymi z samym pobytem w rejonie Cu Chi. Kto był, ten je zna, a kto nie, ten może sam się tam wybierze lub znajdzie w internecie obfitość informacji na temat tego "egzotycznego skansenu wojennego". Jest jednak jedna rzecz, którą chciałbym się podzielić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Moim zdaniem, kapitalizmu. Wszędzie odczuwalny jest pęd do inwestycji. Wietnam rozwija się coraz lepiej, wkracza na tę samą drogę, którą wcześniej obrały Chiny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wietnam jest teraz jeden. A jaką drogą jeszcze pójdzie ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.