Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1067 miejsce

Wiewiórki zapominają, gdzie zakopały zapasy. Dokarmiajmy je

Zima tuż-tuż. Widać to chociażby po zachowaniu wiewiórek w parkach i lasach. Zwierzątka te zaprzestały zbierania zapasów. Uwijają się już tylko na drzewach przy swoich dziuplach lub gniazdach i porządkują wypełnione po brzegi spiżarnie.

Żegnaj jesieni! Jutro będzie już biało... Dobrze, że mam pełną spiżarnię. / Fot. Halina Krüsch Czopowik Wiewiórki nie zapadają w sen zimowy. Mieszkają samotnie w dziuplach lub gniazdach wybudowanych przez siebie wysoko nad ziemią w rozwidleniu gałęzi. Albo w adoptowanych gniazdach po ptakach. W zimie żywią się zapasami gromadzonymi przez całą jesień w dziuplach i zakopanymi w ziemi. Wiewiórki mają niestety słabą pamięć i często nie mogą znaleźć ukrytego przez siebie pożywienia. Dlatego warto je dokarmiać, kiedy nadejdzie mroźna zima z obfitymi opadami śniegu. Proszę mnie dokarmiać, kiedy nadejdzie mroźna zima z obfitymi opadami śniegu. / Fot. Halina Krüsch Czopowik

Zakopywane przez wiewiórki nasiona, a później przez nie zapomniane, nie idą jednak na marne. Wiedzą o tym leśnicy, kiedy wiosną znajdują kiełkujące to tu, to tam nasiona drzew, i są wiewiórkom za to bardzo wdzięczni. Zwierzątka te żyją około 5 lat. Do rozsiewu drzew zdążą się więc bardzo przyczynić. No gdzie ja zakopałam te nasionka? Gdzieś tutaj muszą być... Och ja nieszczęsna, znów zapomniałam gdzie. / Fot. Halina Krüsch Czopowik

Nad Europę nadciąga zima. Pierwsze jej oznaki odczujemy już w piątek. Synoptycy zapowiadają przymrozki, a nawet śnieg. Czas przygotować ciepłe kurtki, czapki, rękawiczki.

Wiewiórki już są przygotowane na nadejście zimy. W ferworze krzątaniny w spiżarniach momentami wyglądają zza konarów drzew i dumnie stroszą swoje długie puszyste ogonki, które przed zimą stały się jeszcze bardziej puszyste. Nie bez powodu tak się dzieje. Natura wie, co robi. Puszyste ogonki będą służyć im do okrywania się niczym kołderką w zimowe mroźne dni.

Spiżarnia pełna i posprzątana... Zima mi nie straszna! / Fot. Halina Krüsch Czopowik Kitka puszysta, coraz bardziej puszysta... Zima mi nie straszna! / Fot. Halina Krüsch Czopowik

Zarejestruj się i napisz artykuł
Znajdź nas na Google+


Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

@ Piotr A. Jeleń
Ma Pan rację. A czy rzadkie, czy częste - nie robi różnicy. Wystarczy nawet tylko raz karmić z ręki i mieć pecha - natrafiając akurat na zwierzątko zarażone wścieklizną. Dokarmiać trzeba z głową... nie z ręki. Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Częste, czy rzadkie fakt pozostaje faktem, że mogą być nosicielami, podobnie, jak i jeże. A to karmienie z ręki, to wcale nie takie rzadkie, jak mogłoby się zdawać. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No nie mam wyjścia, muszę spuścić po sobie uszy i... odwołać ten Vita Buerlecithin, gdyż o to wczoraj wieczorem moja ulubiona "bananowa" wiewiórka zawitała u mnie w ogrodzie ponownie. A nie było jej prawie 2 miesiące. Latem zawsze przybiegała na banana (pisałam już o tym wcześniej: link ale kiedy wybyłam do Polski na urlop, po moim powrocie już jej nie widziałam. Do wczoraj. Widać jednak, że nie wszystkie wiewiórki mają problemy z pamięcią. Pewnie tak jak i ludzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ha, a może wiewiórki idą z duchem czasu i potrzebny jest im już Vita Buerlecithin? W orzeszkach lecytyny mają już za mało. Biovital odpada - w nim też jest jej niewiele więcej.
Na każdy rodzaj wścieklizny najlepsza jest wstrzemięźliwość w bezpośrednim kontaktach. W przypadku wiewiórek - także. Proszę dokarmiać, nie dotykać!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokarmiając je wcale nie musimy się z nimi kontaktować...wystarczy im wysypać karmę i sprytnie się oddalić...Dzikim "rudzielcom" lepiej z ręki nie podawać jedzenia, zwłaszcza w lasach, niech pozostaną dzikie. A co do ich pamięci, to aż się sam dziwię, przecież jedzą orzechy i niby nie powinny mieć sklerozy...Widocznie za dużo zakopują i nie są w stanie spamiętać...:) Za to lasom wychodzi to na zdrowie...))) Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dokarmianie i owszem, ale należy pamiętać, że wiewiórka może być nosicielem wirusa wścieklizny i karmienie z ręki, jakie często obserwuje się w parkach może okazać się zagrożeniem dla zdrowia. Ciekawe kadry. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij